poniedziałek, 29 lutego 2016

Jak przenieść swój numer telefonu do Virgin Mobile (instrukcja krok po kroku).

Przeniesienie numeru do Virgin jest tak proste, że właściwie nie ma o czym pisać:-)

Dlatego, żeby napisać cokolwiek, wytłumaczę sens takiego posunięcia;-)
1. Pierwszy powód to ciekawa taryfa dla mało rozmownych, o której napisałem tutaj, umożliwiająca całkowicie darmowe korzystanie z telefonu za 5 zł rocznie (za tyle trzeba doładować konto, aby przedłużyć jego ważność o rok).
2. Ekstremalnie wygodny proces przeniesienia numeru. Istotne zwłaszcza wtedy, kiedy chcemy załatwić tę sprawę w czyimś imieniu. Nie trzeba się szwendać po salonach, stać w kolejkach, wysłuchiwać propozycji konsultantów, którzy są w stanie każdemu wmówić, że przeniesienie numeru jest możliwe tylko pod warunkiem zakupu ładowarki, założenia konta bankowego itp. ;-)
3. Wyjątkowo wygodna możliwość przerejestrowania numeru na inną osobę. Wystarczy wpisać zmienione dane do formularza na stronie internetowej operatora. Każdy, kto choć raz musiał się fatygować do salonu z poprzednim właścicielem numeru, wie, o czym mówię.
4. W miarę przyzwoite warunki, pozwalające przetrzymać numer przed przeniesieniem do docelowego operatora. Chodzi mi o taką sytuację, kiedy kończy nam się umowa z wysokim abonamentem, nie udało się wynegocjować nic ciekawego i stajemy przed wyborem: przedłużyć umowę na słabych warunkach lub pozwolić, żeby umowa przeszła na czas nieokreślony i dalej płacić w tym czasie wysoki abonament.

No dobrze, treść już była, to teraz obrazki:
Na stronie głównej operatora zobaczymy:


Oczywiście klikamy tam, gdzie pokazuje zielona strzałka i wtedy zobaczymy:


Naciskamy "wypełnij wniosek" i ukaże się formularz:

Komentarza wymaga tylko pole "kiedy chcesz do nas dołączyć". Do wyboru mamy:
- "na koniec okresu wypowiedzenia" - wybieramy wtedy, gdy nasza umowa przeszła już na czas nieoznaczony lub pozostał mniej niż miesiąc do końca okresu zastrzeżonego
- "na koniec umowy" - wybieramy wtedy, gdy chcemy zakończyć umowę równo z końcem okresu zastrzeżonego, a do końca umowy zostało ponad 30 dni
- "konkretna data" - używamy, jeżeli mamy numer na kartę lub godzimy się z możliwością zapłaty kary umownej u starego operatora.  Możemy tu wybrać nawet następny dzień, ale ze względu na to, że dokumenty idą pocztą, całość i tak zajmie co najmniej tydzień.

U dołu ekranu jedyne miejsce, gdzie czeka nas nieco pracy. Trzeba zeskanować lub zrobić zdjęcie obu stron dowodu osobistego i wczytać do formularza. Po naciśnięciu "dalej - weryfikacja numeru"  i wpisaniu kodu sms zobaczymy podziękowania:

I to już wszystko. :-) Jeżeli mamy gotowy skan dowodu, to całość nie zajmie nam więcej niż minutę.

Po kilku dniach otrzymamy przesyłkę, w której znajduje się karta sim oraz dokumenty, na których należy złożyć kilka podpisów, dołączyć kserokopię dowodu osobistego, włożyć do załączonej, zaadresowanej i opłaconej koperty i wrzucić do skrzynki pocztowej. Później pozostaje już tylko oczekiwać na włączenie numeru na otrzymanej karcie sim.

Powiązane wpisy:
Co (i jak) trzeba sprawdzić zanim przeniesiesz swój numer do innego operatora.

sobota, 27 lutego 2016

Co to właściwie jest dobra oferta?

"Co myślicie o ofercie, którą otrzymałem?" To pytanie, w niezliczonych wariantach, jest chyba najczęściej pojawiającym się pytaniem na forum. Dzisiaj opowiem o tym, jak ja osobiście oceniam oferty. Mam nadzieję, że pomoże Wam to samodzielnie odpowiadać na takie pytania.

Lubię matematykę. Wyniki działań matematycznych są odporne na marketingowy bełkot i pozwalają porównywać różne, także zdawałoby się nieporównywalne oferty.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy podzielają moje upodobania, dlatego postaram się to opisać najprościej, jak potrafię. Czytelników, którzy lubią matematykę podobnie jak ja, proszę o powstrzymanie ziewania;-)

Całkowity koszt umowy (CKU) - tym pojęciem posługuję się często, użyłem go już kilkakrotnie na blogu, więc prawdopodobnie stali czytelnicy wiedzą, o co chodzi. Jest to suma wszystkich obowiązkowych opłat, które musimy ponieść w trakcie obowiązywania umowy. Składa się ona z opłaty za aktywację, wszystkich opłat abonamentowych, ewentualnych rat i opłat za telefon. Nie zawiera natomiast, tego co (ewentualnie) zapłacimy ponad abonament, w przypadku przekroczenia przyznanych pakietów, korzystania z usług audiotele itp.
Przykład: umowa na 2 lata, aktywacja - jednorazowo 30 zł, abonament 50 zł/m-c, telefon za przysłowiową złotówkę. CKU = 30 + 24 x 50 + 1 = 1201 zł

Rynkowa cena telefonu. Tego właściwie nie trzeba by tłumaczyć, gdyby nie to, że sam nie jestem tu konsekwentny;-) Raz odwołuję się do ceny z porównywarki (np.Ceneo), raz podaję cenę z Allegro;-)
Dlatego wytłumaczę:-)
Generalnie za bardziej właściwą uważam cenę z porównywarki. Podaje ona ceny ze sklepów, a więc otrzymujemy fakturę, pełną gwarancję, możliwość odstąpienia od umowy i minimalne ryzyko transakcyjne.
Tak przecież jest też z telefonem kupowanym od operatora. Jest nawet lepiej, ponieważ za telefon płacimy w ratach, a za taką możliwość w sklepie trzeba często dopłacić.
Jeżeli więc operator ma w ofercie telefon, którym jesteśmy zainteresowani, to do oceny oferty możemy przyjąć cenę z porównywarki.
Często bywa jednak tak, że operator nie oferuje poszukiwanego przez nas modelu czy koloru telefonu albo nawet go ma, ale sprzedaje go w cenie, która sprawia, że oferty nie można nazwać dobrą.
Niektóre telefony są mało popularne w sklepach  i właściwie możemy odnosić się wyłącznie do ceny z Allegro. Cena z Allegro ma także uzasadnienie, kiedy zakupiony aparat zamierzamy sprzedać, bowiem wiadomo, że cena sprzedaży nigdy nie osiągnie ceny sklepowej.
W takich przypadkach Allegro lepiej odzwierciedla cenę rynkową.
Cena z Allegro - ale która? Ja to robię tak: na wstępie odrzucam wszystkie telefony używane, następnie oferty z dostawą z zagranicy, następnie aukcje bez opcji "kup teraz". To wszystko załatwiają opcje filtrowania ofert dostępne na stronie Allegro. Dalej jest trudniej, bo trzeba czytać aukcje. Odrzucam oferty, w których sprzedawany jest sam telefon, a dokumenty "zaginęły w czasie przeprowadzki" XD.
Odrzucam też telefony nowe, rozpakowane, kupione pół roku temu, które są nieużywane, bo cały czas leżały w szufladzie. Może to czasami jest i prawda, ale raczej rzadko;-)
Odrzucam też oferty (wiem, to niesprawiedliwe) allegrowiczów zarejestrowanych niedawno, z minimalną liczbą komentarzy. Ceny najczęściej są nieco niższe, ale ryzyko zakupu cegły pokaźne;-)
Takie odfiltrowanie ofert sprawia, że otrzymujemy już sensowną, rynkową cenę telefonu.
Oczywiście nie musicie przyjmować moich kryteriów. Możecie stworzyć sobie swoje własne.

Wracamy do matematyki!
Jeżeli od całkowitego kosztu umowy odejmiemy cenę rynkową telefonu, to otrzymamy rzeczywisty koszt usług. A po jego podzieleniu przez ilość miesięcy trwania umowy - miesięczny koszt usług.

Wracając do naszego przykładu, jeśli zakupiony telefon warty jest 500 zł, to rzeczywisty koszt usług = CKU - 500 zł = 701 zł.
701 / 24 = 29,20 zł/m-c - tyle w tym przypadku płacimy za usługi telekomunikacyjne i od razu powiem, że jest to przykład raczej słabej oferty.

Czas na odpowiedź na pytanie: kiedy oferta jest dobra?
Najpierw uwaga ogólna. Mówię teraz o przeciętnym profilu użytkowania telefonu. Czyli głównie rozmowy telefoniczne i smsy do wszystkich sieci komórkowych w kraju, jeden czy dwa MMS-y, doraźne korzystanie z internetu w telefonie (do 2 GB miesięcznie, przy założeniu, że np. aktualizacji dokonujemy poprzez domowe Wi-Fi), raz w roku wyjazd za granicę.
Osoby, które użytkują telefon w sposób niestandardowy (np. kierowca TIR-a), muszą oceniać ofertę w oparciu o swoje potrzeby.

1. Jeżeli miesięczny koszt usług jest mniejszy niż zero, to oferta jest bardzo dobra. Niestety takie oferty zdarzają się rzadko. Najczęściej wtedy, kiedy możemy skorzystać z połączenia kilku promocji.
2.  Jeżeli miesięczny koszt usług jest mniejszy niż 15 zł, to oferta jest dobra. Takie oferty pojawiają się stosunkowo często, choć też wymagają połączenia promocji. Do niedawna taką ofertę można było otrzymać z DUK, w tej chwili trochę się to skomplikowało.
3. Powyżej 15 zł/m-c oferta jest dobra tylko wtedy, kiedy zawiera przydatne (!) nam dodatkowe usługi, takie jak znaczna ilość minut w roamingu międzynarodowym, duże pakiety danych itp.
4. Gdy koszt usług jest wyższy niż 30 zł/m-c, ofertę trudno już nazwać dobrą, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

czwartek, 25 lutego 2016

Lista rozstawionych w Orange Open (czyli przykładowe zastosowania promocji).

UWAGA - wpis nieaktualny. Aktualne zasady O.O. znajdziecie w tym wpisie.
 
W poprzednim wpisie opowiadałem o promocji Orange Open, czas na jej zastosowania w praktyce.

Oczywiście wymienione niżej przykłady dotyczą tylko tych, którzy mają już co najmniej jeden abonament w Orange.



Z numerem jeden rozstawiony został abonament Smart Plan LTE bez telefonu za 29.99 zł.
Abonament zawiera nielimitowane połączenia i smsy do wszystkich sieci i 1 GB internetu.
Abonament ten po połączeniu promocji "rabat na abonament" i rabatu Open (10 zł) kosztuje odpowiednio:
7,69 zł z rabatem 30%, 9,74 zł z rabatem 25% i 11,79 zł z rabatem 20%.
Są to stawki mogące bez kompleksów stanąć na korcie naprzeciw dowolnej oferty prepaidowej zawierającej nielimitowane połączenia do wszystkich sieci, chociaż ich słabą stroną jest niewielki pakiet internetu i brak wliczonych połączeń na numery stacjonarne.

Z numerem drugim rozstawiono abonament Orange Freenet bez urządzenia za 29,90 zł.
Abonament zamawiany online zawiera 25 GB pakiet internetu do wykorzystania na dołączonej karcie sim oraz dodatkowo na wszystkich kartach sim przypisanych do tego samego konta abonenckiego. Ponadto, przez pierwsze 6 miesięcy umowy opłata za abonament obniżona jest o połowę.
Abonament ten po połączeniu promocji "20% rabatu na abonament przez 24 miesiące" i rabatu Open (10 zł) kosztuje odpowiednio: 0,96 zł przez pierwsze 6 miesięcy umowy, 12,92 zł przez pozostałe 18 miesięcy umowy. Średnio dla całej umowy daje to 9,93 zł/m-c.
Taka stawka za pakiet 25 GB internetu być może nie jest absolutnie najniższa na rynku, ale wydaje się całkiem satysfakcjonująca, a na pewno jest radykalnie niższa od pakietów "bezpiecznego internetu" domyślnie uruchamianych w taryfach Smart Plan LTE po wyczerpaniu pakietu podstawowego.

Ciekawe możliwości daje gra podwójna obu zawodników. Np. przy rabacie 20%, suma kosztów to 11,79+9,93=21,72 zł/m-c, za nielimitowane rozmowy i sms do wszystkich sieci oraz 26 GB internetu. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale taki team do debla nie ma chyba konkurenta na rynku, choć przyznaję, że jego słabą stroną jest brak wliczonych połączeń na numery stacjonarne.

Na koniec zrobię symulację dla tych, którzy nie mają żadnego abonamentu w Orange, ale mieć takowy by chcieli.
Oczywiście żeby wziąć udział w turnieju Orange Open, muszą oni skompletować drużynę;-)
Pierwszy zawodnik to wspomniany wyżej abonament głosowy, ale (jako pierwszy członek drużyny) bez rabatu Open - 21,79 zł.
Drugi gracz to identyczny abonament głosowy, ale już z rabatem Open - 11,79 zł.
Trzeci (!) zawodnik to Orange Freenet - 9,93 zł.
Razem - 43,51 zł, czyli miesięcznie mniej niż 22 zł na numer z nielimitowanymi rozmowami i 13 GB internetu. Nie wiem tylko, co na to powiedzą w WTA;-), dlatego Ci, którzy nie korzystają dużo z internetu, mogą ograniczyć się do obsadzenia w drużynie abonamentów głosowych, za nieco mniej niż 17 zł/m-c w przeliczeniu na jeden numer.
Inna kombinacja to duet złożony z abonamentu głosowego i internetu mobilnego, no ale tu już nie ma rewelacji, bo razem daje to prawie 32 zł/m-c.


środa, 24 lutego 2016

Polityka prorodzinna, czyli Orange Open.

UWAGA W związku ze zmianą zasad Orange Open wpis jest nieaktualny. Pozostawiam go jednak bez zmian bowiem z pewnością liczna grupa czytelników korzysta jeszcze z rabatu na starych zasadach.
French Open, Australian Open, Orange Open. Brzmi jak nazwa kolejnego turnieju Wielkiego Szlema :-D
Ta promocja jest dość dobrze udokumentowana na stronie internetowej operatora.
Piszę o niej dlatego, że jest kolejną, obok opisanej wcześniej promocji, która łączy się ze wszystkimi innymi promocjami w Orange.
A jest powszechnie wiadomo, że właśnie takie promocje tygrysy lubią najbardziej;-)

Podstawowe założenia znajdziecie tutaj i nie ma sensu, żebym je przepisywał. Skupię się raczej na tym, co niedopowiedziane lub napisane małym drukiem;-)

Pierwsza rzecz, bardzo istotna, jest taka, że Orange Open nadspodziewanie dobrze łączy się z promocją "przenieś numer do Orange - do 6 miesięcy gratis". Tak dobrze, że nawet wtedy, kiedy abonament za dany numer wynosi okrągłe zero, to rabat z tytułu Orange Open jest naliczany! Podobnie dobrze łączy się z kuponową promocją 6 miesięcy gratis dla przenoszących numer do Orange.
To jest prawdziwe mistrzostwo świata w konkurencji łączenia promocji;-) Teoretycznie mogłoby to prowadzić do tego, że to operator płaciłby nam za korzystanie z jego sieci, a nie my jemu;-)

Na nasze nieszczęście przewidzieli taką ewentualność i tu pojawia się pierwszy zapis "małym drukiem". Rabat Open nie jest naliczany wtedy, gdy jego wysokość byłaby wyższa niż wysokość rachunku za usługi telekomunikacyjne (dodam, że rata za telefon nie jest rozumiana jako usługa telekomunikacyjna).
Powiedzmy sobie szczerze, trzeba być prawdziwym wirtuozem rakiety promocji, żeby doprowadzić do takiego stanu, więc w praktyce zapis ten nie jest taki groźny. Nieskromnie dodam, że mnie się to wprawdzie udało, ale tylko przez 3 miesiące;-)

Następny "kruczek" to zapis w regulaminie, który uzależnia przyznanie rabatu Open od terminowego regulowania płatności.

Kolejna rzecz, która może nie być oczywista, zwłaszcza dla ludzi dopiero myślących o przeniesieniu numeru do Orange, to zapis mówiący o tym, że rabat Orange Open jest naliczany tylko dla abonamentów powyżej 29 zł. Okazuje się, że chodzi tu o regulaminową wysokość abonamentu, przed wszystkimi rabatami, a rozbudowany system rabatów w Orange sprawia, że praktycznie nie ma takich abonamentów :-D
Zatem nawet najniższy abonament bez telefonu, za niecałe 20 zł/m-c (a regulaminowo 45,98 zł), dodatkowo obniżony rabatem kuponowym o 30% (co zmniejsza opłaty do 11 zł/m-c), dalej uprawnia do naliczania rabatu Orange Open.
W jednym z kolejnych artykułów opowiem o tym, jak można to wykorzystać do otrzymania abonamentu zawierającego nielimitowane rozmowy i sms do wszystkich sieci za jedyne 10 zł/m-c.

A na koniec pytanie do marketingowców Orange. Dlaczego któraś z sióstr Radwańskich, Kubot albo Janowicz nie zagrają w tym turnieju? ;-)

poniedziałek, 22 lutego 2016

Jak korzystnie przedłużyć umowę w Orange.

Dzisiaj wpis dla początkujących:-)

Z mojego doświadczenia wynika, że korzystne przedłużenie umowy w Orange możliwe jest na 2 sposoby:
1. Poprzez negocjacje z Działem Utrzymania Klienta (w skrócie DUK),
2. Poprzez sklep internetowy, w czasie trwania promocji typu "szalone dni", ewentualnie z telefonem odnowionym pod warunkiem wykorzystania dodatkowo kuponów rabatowych.

Przy pierwszym sposobie istotne jest złożenie wypowiedzenia umowy. O tym, jak to zrobić, napisałem we wpisie: jak złożyć wypowiedzenie umowy.
Po złożeniu wypowiedzenia pozostaje nam już tylko cierpliwie negocjować warunki przedłużenia.
Z mojego doświadczenia wynika, że nie ma większego znaczenia dla rezultatu to, czy to my zadzwonimy do DUK, czy też DUK zadzwoni do nas. Jeżeli mamy czas i ochotę, możemy śmiało zadzwonić pod bezpłatny numer *220 i rozmawiać o ofercie. Czasami uzyskanie dobrej oferty wymaga wykonania kilku telefonów. Bardzo często można się spotkać z sytuacją, że jednego dnia konsultant będzie twierdził, że otrzymanie wybranej oferty jest niemożliwe, a następnego dnia inny konsultant przyzna ją bez większych problemów.

Ja osobiście nigdy nie kłócę się z konsultantem. Jeżeli twierdzi, że czegoś nie może, to mu dziękuję za rozmowę i dzwonię w innym terminie;-) Nie liczmy za bardzo na to, że konsultant, który obiecał, że oddzwoni w późniejszym terminie, rzeczywiście to zrobi. Czasami się to zdarza, ale nie jest to regułą.
Nie ma sensu pytać kiedy będzie dostępny konkretny telefon. Konsultanci na ogół tego nie wiedzą. No chyba, że przypadkowo trafimy na takiego, który ma romans z szefem działu zamówień ;-) 
W czasie rozmów z konsultantami radzę unikać nadmiernego narzekania na ofertę. Szeregowy pracownik nie ma na nią żadnego wpływu. Wyobraźmy sobie, że sami jesteśmy konsultantami i musimy przez kilka godzin dziennie wysłuchiwać narzekań na ofertę i że u konkurencji jest taniej;-) Wystarczy jeśli krótko i rzeczowo poinformujemy, że oczekujemy konkretnych warunków - należy oczywiście wcześniej się przygotować i żądać rzeczy realnych.

Czego możemy oczekiwać:
a) dawniej mogliśmy liczyć na obniżkę ceny telefonu - ale nie dotyczy to telefonów sprzedawanych na raty, a ostatnio tylko takie są w ofercie.

b) możemy otrzymać rabat na abonament w maksymalnej wysokości do 30%. Dotyczy to tylko samego abonamentu. Nie dotyczy rat za telefon, których wysokość nie może zostać obniżona.
Pamiętajmy, że konsultanci mogą dawać 30% rabatu, ale nie mogą takiego rabatu dawać wszystkim, bo wtedy trafią "na dywanik". :-D  Od naszego przygotowania do rozmowy i sposobu jej prowadzenia zależy, czy znajdziemy się w grupie "szczęśliwców".
c) w niższych abonamentach możemy liczyć na darmowe pakiety usług, które normalnie są dodatkowo płatne, np: nielimitowane rozmowy na numery stacjonarne, nielimitowane MMS-y, dodatkowe pakiety internetowe.

Przy drugim sposobie wygląda to następująco:
Wszystkie warunki umowy znajdziemy na stronie sklepu internetowego Orange
Ceny telefonów nie podlegają negocjacjom. Jedyne, co możemy zrobić w tej sprawie, to czekać na promocję;-)
Nie można dostać gratisowych pakietów usług.
Możemy wykorzystać kupony rabatowe, dzięki którym obniżymy abonament.
Bywają różne rodzaje kuponów rabatowych. Najpopularniejsze obecnie to 15% rabatu na abonament na 24 miesiące, 20% rabatu na abonament na 24 miesiące, 100% rabatu na abonament na 6 miesięcy.
Kupony rabatowe, podobnie jak w DUK, nie obniżają wysokości rat za telefony a jedynie wysokość samego abonamentu.


Kupony rabatowe pojawiają się na forach, czasami można je znaleźć na Allegro, czasem są sprzedawane na Grouponie, a czasami można je pobrać ze strony Orange. Ja także bardzo często (choć nie zawsze) miewam kupony rabatowe i jeśli tylko je mam, to chętnie udostępniam :-)

Powiązane wpisy:
Jak złożyć wypowiedzenie umowy.

sobota, 20 lutego 2016

Niedrogi telefon na raty - czyli nietypowe zastosowanie promocji Orange.



Wczoraj szczegółowo opisałem promocję: przenieś numer do Orange - do 6 miesięcy gratis. 
Czas na praktyczne zastosowanie zdobytej wiedzy:-)

Jako przykładu użyję dostępnego, w chwili pisania tego artykułu, w sklepie internetowym Orange telefonu Sony Xperia M4 Aqua (odnowiony), który w abonamencie Smart Plan LTE za 40 zł/m-c kosztuje 89 zł.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, największą zaletą promocji dla przenoszących numer jest to, że łączy się z innymi promocjami.
W tym przypadku połączymy ją z promocją 20% rabatu na abonament przez 24 miesiące (promocja kuponowa).
Potrzebny będzie starter prepaid dowolnej sieci poza Orange. Starter taki możemy kupić w każdym kiosku za 5 zł.
Kiedy mamy już potrzebny starter, składamy zamówienie na wspomniany wyżej telefon, z użyciem kodu rabatowego na abonament. Oczywiście dla minimalizacji kosztów istotne jest, aby data przeniesienia numeru była możliwie odległa - najlepiej 6-miesięczna.
W czasie zamawiania powinniśmy otrzymać takie podsumowanie:
W podsumowaniu nie ma informacji o tym, że otrzymamy 6 miesięcy abonamentu za 0 zł, ale to nie szkodzi.
Tak ma być, mimo braku takiej informacji promocja zadziała, oczywiście pod warunkiem, że wybierzemy odpowiednią datę przeniesienia numeru.

Przed zatwierdzeniem zamówienia zobaczmy jeszcze, ile nas to będzie kosztować:


koszt
opis
5 5,00 starter dowolnej sieci
30 30,00 aktywacja w Orange
6x0 0,00 pierwsze 6 miesięcy abonamentu
18x29,79 536,22 kolejne 18 miesięcy abonamentu
89 89,00 cena telefonu w wybranym abonamencie
razem 660,22 całkowity koszt umowy

Jak widać, całkowity koszt umowy z aktywacją, starterem i opłatą za telefon to 660 zł.

Sprawdźmy teraz, ile kosztuje taki telefon w sklepach internetowych.
Jak widać, w najtańszym sklepie koszt telefonu to 779 zł, ale w tych bardziej znanych telefon kosztuje około 900 zł.
Co więcej, w sklepach internetowych musimy najczęściej wyłożyć gotówkę od razu. W Orange mamy to rozłożone na dogodne, nieoprocentowane raty spłacane przez 2 lata.
W gratisie otrzymujemy dodatkowo kartę sim, która po 6 miesiącach leżenia w szufladzie nadaje się jeszcze na prezent dla jakiegoś mało rozmownego członka rodziny;-) 

Zamawiamy? :-)


Powiązane wpisy:
Ciekawa promocja: przenieś numer do Orange - do 6 miesięcy gratis.



piątek, 19 lutego 2016

Ciekawa promocja: przenieś numer do Orange - do 6 miesięcy gratis.

Dzisiaj dawno zapowiadany wpis na temat specjalnych warunków dla przenoszących swój numer do Orange.
Dużą zaletą tej promocji jest to, że łączy się ona właściwie ze wszystkimi innymi promocjami Orange. Odpowiednio to wykorzystując, możemy osiągnąć ciekawe efekty.

Promocja polega na tym, że zlecając przeniesienie numeru do Orange od innego operatora, nie musimy płacić abonamentu aż do dnia przeniesienia numeru (max 6 miesięcy). W dniu podpisania umowy otrzymujemy telefon i kartę sim z numerem tymczasowym. Do dnia przeniesienia numeru możemy korzystać z tego numeru, płacąc za usługi według cennika. Niby nic ciekawego, ale istotne jest to, że w tym czasie upływa nam okres zastrzeżony umowy.

Może wyjaśnię to na prostym przykładzie (z góry przepraszam, jeśli będzie zbyt łopatologicznie):

Panowie X i Y zamierzają przenieść swoje numery do Orange z dniem 1.01.2017.
Pan X czytuje mojego bloga;-) i zamierza skorzystać z promocji. Pan Y nie. Obaj wybrali taki sam abonament (100 zł) z takim samym telefonem za złotówkę.

Pan X podpisuje umowę z Orange już 1.07.2016, określając datę przeniesienia numeru na 1.01.2017.
Tak więc już od 1.07.2016 cieszy się nowym telefonem, kartę sim z numerem tymczasowym schował do szuflady (żeby go nie kusiło) i dalej spokojnie korzysta z usług starego operatora.
Pan Y na razie nic nie robi i także dalej spokojnie korzysta z usług starego operatora.
Na razie sytuacja obu panów specjalnie się nie różni, poza tym, że X ma już nowy telefon, a Y jeszcze nie.
W okresie od 1.07.2016 do 31.12.2016 obaj panowie płacą abonament u starego operatora, a w Orange za abonament nie zapłacili ani złotówki.

1.01.2017 następuje u obu panów przeniesienie numeru do Orange. Pan Y dostaje z tej okazji nowy telefon, telefon pana X ma już pierwsze rysy;-) Obaj przestają płacić abonament u starego operatora.
Pan X wyjmuje kartę sim z szuflady i wkłada ją wreszcie do telefonu:-)

Przez następne 18 miesięcy obaj tak samo korzystają z abonamentu i ich sytuacja niczym się nie rożni.
Pan X zapłaci w tym czasie 18 x 100zł = 1800 zł
Pan Y zapłaci w tym czasie 18 x 100zł = 1800 zł

1.07.2018 sytuacja się zmienia.
Umowa pana X właśnie się skończyła i może sobie pozwolić na zakup nowego telefonu.
Przed panem Y pozostało jeszcze 6 miesięcy umowy i musi jeszcze poczekać.
Ważniejsze jednak jest to, że Pan X zapłacił do tej pory 1800 zł i dalej płacić już nie musi (może np. wybrać tym razem umowę bez telefonu za 20 zł/m-c lub nawet prepaida), a pan Y musi zapłacić jeszcze 600 zł w okresie do końca roku.
Ogółem pan X zostawia w Orange 1800 zł.
Ogółem pan Y zostawia w Orange 2400 zł. To prawda, że korzysta z usług o 6 miesięcy dłużej, ale jak wiemy, znaczna część abonamentu to w istocie rata za telefon, a telefony wybrali przecież takie same.

Na koniec, dla dociekliwych, regulamin promocji.

Następnym razem napiszę o nietypowym zastosowaniu tej promocji:-)



Jak złożyć wypowiedzenie umowy.

W większości przypadków w ogóle nie musimy tego robić. Jeżeli jesteśmy zdecydowani na zmianę operatora, to wszelkie formalności związane z wypowiedzeniem załatwi za nas sieć, do której przenosimy numer.
Złożenie wypowiedzenia umowy jest konieczne wtedy, kiedy chcemy całkowicie zrezygnować z numeru lub jako element negocjacji przy przedłużaniu umowy z obecnym operatorem.
Jest bowiem regułą, że telekomy dbają o dotychczasowych klientów tylko wtedy, gdy ci zamierzają zrezygnować z usług.
Jest w tym pewna logika. Jeżeli klient jest zadowolony i zdecydowany na przedłużenie umowy, to po co mu dawać dodatkowe rabaty? ;-) Natomiast jeżeli zamierza zrezygnować, to trzeba go jakoś przekonać, żeby został.
Tak to niestety działa u wszystkich operatorów i nie ma się co obrażać na rzeczywistość, tylko trzeba się dostosować;-)
Po złożeniu wypowiedzenia dostajemy się pod opiekę specjalnej sekcji utrzymania klienta, która ma możliwość udzielenia rabatów wyższych, niż są standardowo dostępne dla normalnego konsultanta.

Istnieje także możliwość złożenia wypowiedzenia z dyspozycją przeniesienia numeru do oferty na kartę. W takim wypadku po zakończeniu umowy nasz numer pozostanie u dotychczasowego operatora i będziemy mogli dalej z niego korzystać, co jakiś czas kupując doładowania. Wystarczy w treści wypowiedzenia dopisać jedno zdanie: "Proszę po zakończeniu umowy o przeniesienie numeru do oferty na kartę".
Odradzam jednak tę metodę, jeżeli wypowiedzenie umowy ma być elementem negocjacji.
Taki klient nie jest dla firmy całkowicie stracony i najczęściej nie dostanie tak dobrych warunków, jak klient całkowicie rezygnujący z usług. Mogą nas też spotkać dodatkowe utrudnienia. Na przykład Orange żąda, aby wypowiedzenie z przejściem na kartę składać wyłącznie w salonie i nie wcześniej niż na miesiąc przed zakończeniem umowy.
Dlatego, jeżeli wypowiedzenie ma być elementem negocjacji, a boimy się stracić swój numer telefonu, to lepiej złożyć od razu wniosek o przeniesienie numeru do innego operatora do oferty na kartę. Taki wniosek zastępuje wypowiedzenie. Uwaga! Takiego wniosku nie składamy w Orange osobiście. Należy udać się do salonu operatora do którego "chcemy się przenieść" i tam wypełnić odpowiedni wniosek. Możemy to także zrobić online - przykład znajdziecie we wpisie na temat Virgin Mobile.

Możemy złożyć wypowiedzenie na kilka sposobów:
1. Wysyłając list polecony na adres korespondencyjny operatora.
2. Pozostawiając pismo z wypowiedzeniem w salonie firmowym operatora. W tym wypadku należy zadbać o to, żeby na kopii wypowiedzenia uzyskać potwierdzenie wpływu. Może się to przydać w przypadku, gdyby nasze wypowiedzenie tajemniczo zaginęło;-) Bywa, że pracownicy salonów utrudniają złożenie wypowiedzenia w ten sposób (może to mieć wpływ na wysokość ich premii) i pomaga dopiero rozmowa z kierownikiem sklepu. Od Czytelników wiem, że ostatnio przynajmniej w niektórych salonach wydrukują nam gotowy formularz wypowiedzenia na którym wystarczy się tylko podpisać.
3. Wysyłając wypowiedzenie faksem ((0-22) 588 78 84) lub emailem. W tym ostatnim przypadku ważne jest, żeby wypowiedzenie wydrukować, podpisać i dopiero po jego zeskanowaniu wysłać na adres email operatora. Konieczny jest bowiem własnoręczny podpis wypowiadającego umowę.  Ten ostatni sposób przestał być niestety uznawany.

Treść wypowiedzenia powinna zawierać dane abonenta oraz krótko określać, którą umowę i z jakim terminem wypowiadamy.

Przykładowe wypowiedzenie:

Imię Nazwisko Miejscowość Data
Adres
Pesel

Niniejszym wypowiadam umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych dla numeru .................. ze skutkiem na koniec okresu zastrzeżonego umowy.

                                                                                           Własnoręczny podpis abonenta

W powyższym przykładzie założyłem, że jest to typowa umowa z telefonem, zawarta na czas określony, z możliwością przedłużenia i karą umowną w przypadku jej wcześniejszego rozwiązania, a wypowiedzenie składamy zgodnie z terminami sugerowanymi w tym wpisie.
W przypadku, kiedy okres zastrzeżony umowy już minął lub w ogóle nie przewidywała ona kary umownej, zamiast formuły "ze skutkiem na koniec okresu zastrzeżonego umowy" należy napisać "wraz z upływem okresu wypowiedzenia".
       
Nasze wypowiedzenie możemy oczywiście w każdej chwili wycofać. Nie należy jednak tego zostawiać na ostatnią chwilę, ponieważ może się okazać, że zanim nasza dyspozycja dotrze do odpowiedniego działu, to telefon będzie już wyłączony.
Dlatego radzę to zrobić najpóźniej na tydzień przed końcem umowy i w formie gwarantującej szybkie dotarcie do adresata. Czyli z wymienionych wcześniej sposobów list zdecydowanie odpada;-)

Oczywiście jeśli negocjacje zakończą się powodzeniem i podpiszemy aneks do umowy, to jest to równoznaczne z wycofaniem wypowiedzenia i nic już w tej sprawie nie musimy robić.

Dodatkowe informacje o wypowiedzeniu jako elemencie negocjacji znajdziecie w kolejnym wpisie "Jak korzystnie przedłużyć umowę w Orange".

Powiązane wpisy:
Dlaczego warto zlecić przeniesienie numeru z wyprzedzeniem.
Jak korzystnie przedłużyć umowę w Orange.

środa, 17 lutego 2016

Telefony odnowione w sklepie Orange - fotorelacja.

Dzisiaj zapowiadany wpis na temat telefonów odnowionych.

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz kupowałem telefon odnowiony w sklepie internetowym Orange, miałem sporo wątpliwości. Szukając informacji i opinii na ten temat, trafiłem na ten wpis na oficjalnym blogu rzecznika prasowego Orange. Częściowo rozwiał on moje wątpliwości. Dobrze jednak wiedzieć, że telefon, który zamierzamy kupić, nie ma za sobą bogatej przeszłości.
Przepisy umożliwiające konsumentom odstąpienie od umowy zawartej na odległość, bez podania przyczyn, stwarzają dla sprzedawców spore wyzwanie. Niech nawet tylko jeden procent klientów odstąpi od umowy, a liczba urządzeń, która wraca do magazynu, zaczyna być ilościowo sporym problemem. Klienci odstępują od umowy z różnych przyczyn, część telefonów mogła nawet być nierozpakowana, ale i tak trzeba wszystkie sprawdzić, przepakować i sprzedać jako... no właśnie: jako odnowione.
Ostatecznie kupiłem wtedy ten telefon z myślą: "a tam, jak będzie coś nie tak, to najwyżej odstąpię od umowy... :-)"
Od tamtej pory kupiłem już kilka takich telefonów, dlatego mogę podzielić się własną opinią na ten temat, a jest ona zdecydowanie pozytywna.
Telefonu odnowionego nie warto kupować tylko w jednym wypadku - kiedy zamierzamy go komuś podarować. Opakowanie telefonu przypomina trochę standardy PRL-u i słynne opakowania zastępcze;-)

A oto fotorelacja z odpakowywania:

Na początek szare, tekturowe pudełko z makulatury z napisem "opakowanie ekologiczne" ;-)

Na pudełku naklejka informująca o zawartości.

 Po otwarciu pudełka widzimy coś takiego;-)

 Na dnie pudełka akcesoria. Nigdy nie ma słuchawek. Co oni z nimi robią?

Na zbliżeniu widać, jak bardzo to wszystko jest "zakurzone".

Sam telefon zapakowany jest w torebkę foliową (ale i tak jest zakurzony).

Po wyjęciu z torebki widzimy, zamiast fabrycznej folii na ekranie, niedbale przyklejone paski folii. Rozmiarem nijak mają się do wielkości ekranu.
 Tył telefonu mocno zakurzony, ale nie znajdziemy na nim ani jednej ryski.
 Jeszcze jedno zdjęcie żałosnej folii zabezpieczającej. Chyba to właśnie ona wygląda w tym zestawie najgorzej. Czy oni tam nie mają nawet zwykłego stretcha?


Kilka bardziej lub mniej udanych ujęć ekranu. Kiedyś na pewno opanuję sztukę fotografii, ale na razie musi Wam wystarczyć moje zapewnienie, że brak jest jakichkolwiek śladów użytkowania.


Na koniec karta gwarancyjna. Jak widać, otrzymujemy pełną 24 miesięczną gwarancję w sieci gwarancyjnej producenta! To miły bonus, który w mojej opinii całkowicie przesądza o tym, że warto taki telefon kupić.

Uwaga. Niekiedy w pudełku brak jest karty gwarancyjnej.  Należy wtedy napisać reklamację na adres bok@orange.pl i w ciągu 2 tygodni karta gwarancyjna jest dosyłana pocztą.

Aktualizacja z dnia 14.06.2016
Miałem już wcześniej sygnał o trudnościach z otrzymaniem karty gwarancyjnej, ale ostatnio przekonałem się osobiście, że postępowanie Orange w tym zakresie uległo zmianie. Oto odpowiedź jaką otrzymałem na moją reklamację:
"...otrzymaliśmy Pana zgłoszenie, dotyczące naprawy aparatu telefonicznego w ramach warunków gwarancji. Sprawdziliśmy, że zakupił Pan aparat telefoniczny HUAWEI L09 P8 – odnowiony. W przypadku zakupu telefonu odnowionego nie wysyłamy kart gwarancyjnych, ponieważ telefony te są objęte 12 miesięczną odpowiedzialnością sprzedawcy za towar niezgodny z umową lub odpowiedzialnością z tytułu rękojmi. Jeżeli wystąpi konieczność skorzystania z przysługującego prawa, zapraszamy Pana do salonu firmowego Orange z posiadanym dowodem zakupu. Mając na uwadze powyższe wyjaśnienia, nie mamy podstaw do pozytywnego rozpatrzenia Pana zgłoszenia oraz wysyłki karty gwarancyjnej."

Na koniec tytułem uzupełnienia. Telefon jest używany przez jednego z członków mojej rodziny i sprawuje się bez zarzutu (to znaczy na miarę jego możliwości;-) ).

P.S.
Jeden z miłych czytelników bloga podzielił się zdjęciami zakupionego Samsunga S6.


Tym razem telefon był bez żadnej folii na ekranie.

I jeszcze jedna galeria. Przy okazji podziękowania dla autorki:-)



Na ostatnim zdjęciu widać, że bateria była ładowana po raz pierwszy. Sam telefon, według relacji właścicielki, jest w stanie idealnym.

wtorek, 16 lutego 2016

Walentynkowe Szalone dni w Orange - update.

Jutro promocja dobiega końca, ale dzisiaj pojawiły się kody rabatowe 20% rabatu na abonament na całą umowę.
Jaki to ma wpływ na opłacalność promocji?

Tabelka z poprzedniego wpisu uległa nieznacznej modyfikacji:



telefon LG G3 S. Z3C S. M4 Huawei Motorola
cena na  allegro 1000 1200 750 1100 600
abonament 70 90 50 90 50
abonament po rabacie 54 70 38 70 38
cena telefonu w abo. 169 79 189 99 1
całkowity koszt umowy 1495 1789 1131 1809 943
koszt umowy bez telefonu 495 589 381 709 343
koszt miesięczny 20,6 24,5 15,9 29,5 14,3

Pojawił się trzeci wiersz, w którym umieściłem wysokość abonamentu po rabacie. Jak widać, ze względu na skomplikowany sposób obliczania, w praktyce rabat jest nieco wyższy niż 20%.

W ostatecznym rozrachunku we wszystkich abonamentach koszty są minimalnie wyższe.
Dla osób, które wolą mieć ciężar rozłożony równomiernie na całą umowę, z pewnością nie będzie to stanowiło wielkiej przeszkody.


Powiązane wpisy:
Walentynkowe Szalone dni w Orange - czy to okazja?
























































piątek, 12 lutego 2016

Walentynkowe Szalone dni w Orange - czy to okazja?


Dzisiaj wpis z kategorii aktualności. Od wczoraj przez tydzień w Orange obowiązuje promocja "Walentynkowe szalone dni". Spróbuję odpowiedzieć na pytanie, czy warto z niej skorzystać.

Do porównania wybrałem kilka, moim zdaniem, najlepiej wycenionych telefonów z promocji:
LG G3 - opis telefonu
Sony Xperia Z3 Compact - opis telefonu
Sony Xperia M4 Aqua - opis telefonu
Huawei Shot X - opis telefonu
Motorola Moto G trzeciej generacji - opis telefonu

Następnie sporządziłem tabelkę z kilkoma prostymi wyliczeniami:


telefon LG G3 S. Z3C S. M4 Huawei Motorola
cena na  allegro 1000 1200 750 1100 600
abonament 70 90 50 90 50
cena telefonu w abo. 169 79 189 99 1
całkowity koszt umowy 1459 1729 1119 1749 931
koszt umowy bez telefonu 459 529 369 649 331
koszt miesięczny 19,1 22,0 15,4 27,0 13,8

Pierwszy wiersz tabelki to przybliżona cena na allegro. Przyjąłem ją jako miernik wartości rynkowej telefonu.

Drugi wiersz to wysokość abonamentu, w którym cena telefonu jest obniżona, a trzeci to cena telefonu w sklepie internetowym Orange w wybranym abonamencie.

Kolejny wiersz to całkowita wartość umowy rozumiana jako koszt 18 abonamentów, aktywacji w wysokości 30 zł i ceny telefonu z poprzedniego wiersza. Przyjąłem 18 abonamentów zakładając, że można skorzystać z promocji 6 miesięcy gratis dla przenoszących numer do Orange.

Następny wiersz to różnica pomiędzy wyliczonym wcześniej całkowitym kosztem umowy a rynkową ceną telefonu (czyli ceną z allegro). Pozwala on ocenić, ile w rzeczywistości płacimy za usługi telekomunikacyjne, a ile za telefon. W kolejnym wierszu wartość tę dzielę na 24, aby otrzymać miesięczny koszt usług.

Zgodnie z oczekiwaniami miesięczny koszt usług jest najniższy w abonamencie za 50 zł, a najwyższy w abonamencie za 90 zł. W każdym wypadku jest jednak niższy niż koszt abonamentu bez telefonu, zakupionego bezpośrednio u operatora. Jest także zdecydowanie niższy niż koszt ofert na kartę.

Warto dodać, że osobom posiadającym już numer w Orange przysługuje dodatkowy rabat Open w wysokości (przeważnie) 10 zł, z uwzględnieniem którego miesięczny koszt usług jest zdecydowanie mniejszy. W niektórych przypadkach zbliża się już do zera.
A nas zbliża to do wcześniej zapowiadanego wpisu "Czy można nie płacić za telefon - część druga".
 
Powiązane wpisy:
Czy można nie płacić za telefon - część 2. (w przygotowaniu)