poniedziałek, 23 stycznia 2017

Tanie zakupy z Nju.

O ofercie nju mobile pisałem już w tym wpisie, przy okazji promocji z bonami do Diverse.
Warunki świadczenia usług nie zmieniły się od tamtej pory, dlatego zainteresowanych odsyłam do poprzedniego artykułu.
W najnowszej promocji operatora możemy natomiast otrzymać, znacznie bardziej przydatne dla przeciętnego zjadacza chleba, bony do sieci sklepów spożywczych Żabka lub Freshmarket.
Bony o łącznej wartości 50 zł otrzymamy po zamówieniu abonamentu w nju mobile i utrzymaniu numeru przez przynajmniej jeden pełny okres rozliczeniowy. Aby otrzymać bony należy po złożeniu zamówienia na abonament wypełnić formularz na tej stronie internetowej, wpisując numer zamówienia oraz zaakceptować regulamin promocji
Bony zostaną przesłane emailem, na adres podany w zamówieniu w ciągu 15 dni od zakończenia pierwszego pełnego okresu rozliczeniowego. Na wykorzystanie otrzymanych bonów mamy czas do 31.08.2017.

Ilość bonów jest ograniczona do 4000 sztuk, dlatego lepiej nie zwlekać z zamówieniem do ostatniego dnia promocji, który przypada na 10.02.2017, choć moim skromnym zdaniem prawdopodobnie i tak nie będzie tylu chętnych;-) Powodem jest to, że operator zabezpieczył się przed "wyjadaczami wisienek" i można otrzymać tylko jedną nagrodę, niezależnie od ilości złożonych zamówień. Dodatkowo w styczniu, w Mbanku brak jest mokazji dotyczącej nju mobile. Nie ma więc pokusy połączenia promocji, choć z mojego doświadczenia wynika, że tych promocji i tak nie udałoby się połączyć.

50 zł to nie jest suma, dla której warto specjalnie przenosić numer. Jednak jeśli ktoś i tak zamierzał skorzystać z oferty nju, to promocja może go zainteresować, bowiem użyteczność nagrody jest wyższa niż to zwykle bywa w promocjach tego operatora (zwykle są to gadżety typu powerbank, bon do sklepu odzieżowego itp.), a dodatkowo do jej otrzymania nie trzeba posiadać konta w Mbanku lub Orange Finanse.




czwartek, 19 stycznia 2017

Kolejny darmowy telefon od Citibanku.

Pół roku temu pisałem o możliwości otrzymania całkowicie za darmo telefonu LG K8 LTE, w zamian za wyrobienie i aktywne użytkowanie karty kredytowej w Citibanku.
Jeden z Czytelników bloga w komentarzach potwierdził, że promocja działa i telefon otrzymał :-)

Właśnie ruszyła kolejna edycja tej promocji. Warunki właściwie pozostały niezmienione, dlatego po szczegóły odsyłam do poprzedniego wpisu, tu zaznaczę tylko co się zmieniło.
A  zmienił się tylko (co oczywiste) maksymalny termin złożenia wniosku o kartę kredytową  - mamy na to czas do 31.03.2017 r. Pozostałe terminy pozostały bez zmian. Wciąż mamy trzy pełne miesiące od dnia podpisania umowy, na wydanie kartą 3 tyś zł. Podobnie jak poprzednio, wykluczeni z promocji są klienci, którzy posiadali kartę kredytową w Citibanku w ciągu ostatnich 2 lat (konkretnie po 1.01.2015).

Regulamin promocji oraz szczegóły dotyczące karty kredytowej znajdziecie na dedykowanej stronie internetowej, na której można złożyć wniosek o kartę.


środa, 18 stycznia 2017

Komu opłaca się umowa na 3 lata?

Gdyby dokładnie rok temu ktoś spytał mnie czy warto podpisywać umowę z operatorem na dłużej niż 2 lata, to bez wahania odpowiedziałbym: "nawet o tym nie myśl!".
Czasy jednak się zmieniają i potwierdza się maksyma, że nigdy nie należy mówić "nigdy".

Co takiego się właściwie stało, że zmieniłem zdanie?
Po pierwsze w Orange wprowadzili rabat Open Extra, który w połączeniu z 30% rabatem z DUK sprawia, że nawet najwyższy abonament wspólny kosztuje tylko 23,69 zł/m-c. Taka kwota podzielona na 3, czy nawet na 2 numery sprawia, że właściwie możemy mieć pewność, że nie znajdziemy już nic tańszego na rynku w przewidywalnej przyszłości (choć powtarzam, nigdy nie mów "nigdy" ;-))
Po drugie cenniki telefonów w Orange zaczęły nagle preferować dłuższe umowy. Jest to nielogiczne, bo operator udzielając nam dłuższego "kredytu" powinien naliczyć wyższe odsetki. Tak się jednak nie dzieje. Jest wręcz odwrotnie. W dłuższych umowach niektóre telefony są znacząco tańsze niż w standardowej umowie na 2 lata.
Po trzecie wygoda. Może niektórzy lubią przepychanki z DUK, składanie wypowiedzeń, analizy ofert, oczekiwanie na promocje... Sądzę jednak, że są w mniejszości. Większość woli święty spokój. Dłuższa umowa to więcej świętego spokoju;-)
Właściwie jedynym argumentem przeciw jest to, że przy dłuższych umowach musimy dłużej poczekać na swoją nową zabawkę :-D

Swego czasu wspominałem już o zaletach umów na 30 miesięcy, ale ostatni cennik Orange spowodował, że zainteresowałem się także umowami na 3 lata.
Trzy lata to długo. Czy zakupiony dziś smartfon wytrzyma tyle czasu? Nawet jeśli się nie zepsuje fizycznie, to jest ryzyko, że po takim czasie będziemy go mieli serdecznie dosyć.
Mimo wszystko czasami ma to sens. Konkretnie wtedy, kiedy możemy kupić znacznie lepszy telefon w umowie na 3 lata, w tej samej cenie, w której moglibyśmy kupić znacznie gorszy w umowie na 2 lata. Podkreślam, że cały czas mówię o przypadkach kiedy możemy liczyć na rabat za posiadanie usług stacjonarnych.
Przykład:
Załóżmy, że ktoś rozważa zakup HTC 825 w planie wspólnym na 24 miesiące.
Abonament z rabatem 30% i rabatem Open Extra wyniesie 23,69 zł Do tego trzeba doliczyć ratę za telefon 5 zł/m-c. Razem będzie więc płacił niecałe 29 zł/m-c.
Gdyby zamiast HTC 825 zakupił HTC A9 w tym samym abonamencie na 36 miesięcy, to miesięcznie będzie płacił dokładnie tyle samo! Abonament 23,69 i 5 zł raty za telefon. Moim zdaniem jest znacznie większa szansa, że będzie on zadowolony z używania A9 przez 3 lata, niż z 825 przez 2 lata.

Biorąc pod uwagę, że wysokość abonamentu jest w obu przypadkach taka sama, wystarczy porównać ceny telefonów (suma wszystkich rat za telefon), żeby wyciągnąć wnioski:
HTC 825 (umowa 24miesiące) - 120 zł (czyli 5 zł/m-c), HTC A9 (umowa 36 miesięcy) - 180 zł (czyli 5 zł/m-c), ale HTC A9 (umowa 24 miesiące) - 509 zł (czyli średnio 21 zł/m-c)
iPhone 5s (24miesiące) - 559 zł, iPhone SE (36 miesięcy) - 971 zł, ale iPhone SE (24 miesiące) - 1289 zł
Samsung J5 (24miesiące) - 120 zł, Samsung A5/2016 (36 miesięcy) - 180 zł, ale Samsung A5/2016 (24 miesiące) - 449 zł
Sony Xperia X (24miesiące) - 1388 zł, Sony Xperia XZ (36 miesięcy) - 1367 zł, ale Xperia XZ (24 miesiące) - 1599 zł

Na koniec lista telefonów w  dobrych cenach w umowie na 36 miesięcy (suma wszystkich rat za telefon):
HTC One A9 - 180 zł
Huawei P9 - 720 zł
wszystkie iPhony są o około 300 zł tańsze w umowie na 36 miesięcy niż w umowie na 24 miesiące
Samsung Galaxy A5(2016) - 180 zł
wszystkie Samsungi S6/S7/Edge są o około 300 zł tańsze w umowie na 36 miesięcy niż w umowie na 24 miesiące
Sony Xperia XZ - 1367 zł

Cennik telefonów w umowach na 24 miesiące.

Cennik telefonów w umowach na 30 i 36 miesięcy.


wtorek, 17 stycznia 2017

Najciekawsze oferty bez telefonu.

Umowną granicą którą przyjąłem dla tego zestawienia jest koszt 20 zł/m-c. Od 25 zł/m-c nielimitowaną ofertę bez telefonu ma już właściwie każdy operator, a przy odrobinie kombinacji można nawet do tego dostać telefon, dlatego granica 20 zł/m-c dla oferty bez telefonu wydaje mi się uzasadniona.
O większości z tych ofert pisałem już na blogu. To zestawienie ma Wam ułatwić znalezienie odpowiedniego wpisu. Będzie ono systematycznie aktualizowane, tak aby znalazły się w nim tylko aktualne oferty.
Jeżeli w przyszłości pojawią się kolejne ciekawe oferty, to zostaną one tutaj dodane.

Miesięczny koszt 0,40 zł (5 zł na rok).
Virgin Mobile - oferta Freemium. Miesięcznie otrzymujemy 30 minut, 30 SMS, 300 MB internetu. Oferta na kartę. Jedyny koszt to doładowanie konta za 5 zł, raz do roku, w celu przedłużenia ważności konta.

Miesięczny koszt około 1 zł (cena startera od około 10 zł, ważny 1 rok).
Play Karta z usługą "zbieraj minuty". To chyba najtańsza oferta na kartę, w której przez rok możemy mieć nielimitowane rozmowy do wszystkich sieci za mniej niż 1 zł/m-c. Największą wadą tego rozwiązania jest konieczność zakupu nowego startera, czyli brak możliwości zachowania dotychczasowego numeru.

Miesięczny koszt około 11 zł.
Red Bull Energy na kartę. W tej ofercie na kartę przez rok możemy cieszyć się praktycznie nielimitowanymi rozmowami i SMS-ami do wszystkich sieci, za (średnio) 11 zł/m-c.

Miesięczny koszt 14,50 zł.
Lajt Mobile - "strzał w dziesiątkę". Roczny abonament, który oferuje nielimitowane rozmowy do sieci komórkowych, SMS i MMS oraz 10 GB pakiet internetu, za (średnio) 14,50 zł/m-c. Umowa na czas określony - 1 rok, bez możliwości wcześniejszego rozwiązania.

Miesięczny koszt 15 zł.
Lajt Mobile - "rozmowy do wszystkich". Bezterminowy abonament, który oferuje nielimitowane rozmowy do sieci komórkowych i stacjonarnych. Przy podpisaniu umowy na 24 miesiące możliwość otrzymania 3 miesięcy abonamentu gratis, co zmniejsza miesięczny koszt do około 13 zł.

Miesięczny koszt 15 zł.
A2 Mobile - pakiet dodatkowy za 15 zł. Oferta na kartę. W pakiecie za 15 zł operator oferuje nielimitowane rozmowy i SMS-y do sieci komórkowych, oraz 100 minut do sieci stacjonarnych.

Miesięczny koszt 19 zł.
Nju Mobile. Abonament bezterminowy, który za 19 zł/m-c oferuje nielimitowane rozmowy, SMS i MMS na telefony komórkowe. W przypadku niewielkiego wykorzystania możliwe jest zmniejszenie opłaty abonamentowej, w skrajnym przypadku nawet do zera.

Przypomnę, ze opłata powyżej 15 zł/m-c nie jest dla mnie dobrą ofertą.
Oferty z telefonem, które spełniają te kryterium znajdziecie w bieżących wpisach na blogu. W tym przypadku publikacja podobnego zestawienia nie ma sensu, bowiem są to zwykle oferty o bardzo krótkim okresie ważności (kilka - kilkanaście dni).


piątek, 13 stycznia 2017

Najczęściej zadawane pytania.

W tym wpisie znajdziecie linki do odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Będę się starał, żeby odpowiednie wpisy były na bieżąco aktualizowane (to chwilę potrwa). Oczywiście lista pytań także będzie uzupełniana. Jeżeli macie propozycje pytań jakie jeszcze powinny się znaleźć w tym spisie, to zgłaszajcie je w komentarzach.

W jaki sposób złożyć wypowiedzenie umowy?
Jakie warunki można otrzymać w DUK (dziale utrzymania klienta) Orange?
Zaproponowano mi następujące warunki... Czy to dobra oferta? 
Jak Orange nalicza rabaty?
Czy warto kupić telefon odnowiony?
Co to jest i jak optymalnie wykorzystać plan wspólny w Orange? 
Ile trzeba zapłacić za abonament wspólny z rabatem Open Extra?

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie? Zapytaj Zielonego :-), ale zanim to zrobisz przeczytaj wpis: Zanim zadasz pytanie.

środa, 11 stycznia 2017

Gra nie fair.

Niedawno Play oficjalnie ogłosił, że przestaje grać fair. I rzeczywiście przestał!

Zaczęło się od tego, że klienci Play zauważyli spadek szybkości działania internetu w przypadku korzystania z roamingu krajowego. W przypadku internetu mobilnego bardzo trudno jest mieć absolutną pewność co do tego, czy rzeczywiście zaszły jakieś zmiany systemowe. Jednak pogłoski zostały potwierdzone przez rzecznika prasowego Play. Zachęca on jednocześnie do korzystania z macierzystych nadajników Play.
Rzecz w tym, że operator zamiast stawiać nadajniki, postawił na reklamy z udziałem celebrytów.
W rezultacie zasięg nadajników własnych pozostawia wiele do życzenia i nie zawsze można z tej rady skorzystać.
Całe zamieszanie zaowocowało zwycięstwem operatora głosami czytelników w plebiscycie "Głuche telefony 2016" organizowanym przez portal Telepolis (ponad 40% głosów).
Wprawdzie żaden operator nie gwarantuje w regulaminach konkretnych prędkości internetu mobilnego, a wprowadzone ograniczenie do 3 Mbps nie jest szczególnie uciążliwe (w przypadku korzystania z internetu w telefonie), ale jeśli operator twórczo rozwinie swoją koncepcję, to może ograniczyć na przykład maksymalny czas połączenia w roamingu krajowym do 120 sekund, bo przecież regulaminy nie określają też minimalnej i maksymalnej gwarantowanej długości połączeń głosowych. :-D

Kolejny faul to zmiany w ofertach, o których pisałem na blogu we wpisach o gigabajtowej promocji Play i ofercie na przeczekanie. Zmiany polegają na tym, że nagle okazało się, że ważności bonusu za rejestrację numeru w postaci złotówek na koncie promocyjnym nie da się już przedłużyć. Jak na razie nie dotyczy to jeszcze wszystkich uczestników promocji, a jedynie tych, którzy przystąpili do niej po połowie listopada 2016.
Początkowo wzruszyłem ramionami. W końcu nie pierwszy raz zdarza się, że operatorzy likwidują nieudokumentowane furtki w swoich ofertach. Jednak później poczytałem trochę wpisów na forach internetowych i zaczynam się przychylać do opinii, że działania Play są pozbawione podstaw prawnych.
Podstawowym i właściwie jedynym argumentem operatora jest zapis regulaminu promocji, który mówi, że ważność bonusu za rejestrację wynosi 30 dni. Skoro tak, to po 30 dniach jego niewykorzystana część przepada i już.

Jednak:
1. Do niedawna ważność bonusu za rejestrację numeru dało się przedłużyć. Na niektórych kartach wciąż się da. Błąd?
2. W przypadku innych pakietów w ofercie operatora, których ważność regulaminowo także wynosi 30 dni, nie ma problemu z jej przedłużeniem poprzez zakup nowego pakietu. Gdyby poważnie potraktować argumenty operatora, to te pakiety także powinny przepadać po upływie ich ważności. Kolejny błąd?
3. Sam rzecznik prasowy Play szeroko informował o możliwości przedłużania bonusu za rejestrację numeru.
Potwierdzenie na oficjalnym blogu Play od 10 minuty 20 s i 15 minuty 45 s nagrania. Może to kolejny błąd?
4. Regulamin promocji wprawdzie rzeczywiście mówi o tym, że ważność bonusu wynosi 30 dni, jednak także nie wyklucza wprost możliwości jego przedłużenia.Wprost przeciwnie, napisano w nim, że promocje można łączyć. Przedłużenie ważności bonusa jest niczym innym jak właśnie konsekwencją połączenia promocji.
5. Od 20.10.2016 Play zmienił regulamin promocji. W zmienionym regulaminie nie ma nawet zapisu o ważności bonusu za rejestrację. Błąd ten naprawiono w regulaminie obowiązującym od 17.11.2016.
Jednak osoby, które skorzystały z promocji w dniach 20.10-17.11 powinny otrzymać bonus ważny bezterminowo. :-D W tym przypadku to już na pewno błąd.
6. Jak słusznie zauważył jeden z czytelników bloga, regulamin wskazuje wyraźnie: "Rok Ważności Konta-przedłużenie Okresu ważności połączeń wychodzących o 365 dni...". Nie "do" 365 dni tylko "o" 365 dni.
Dlaczego zatem ważność konta jest przedłużana do 365 dni?
 
Moim zdaniem Play, jako profesjonalny przedsiębiorca, dysponujący rzeszą prawników, powinien przyjąć na klatę efekty swoich rzeczywistych i wyimaginowanych błędów.

Żółta kartka od Zielonego!


poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zanim zadasz pytanie.

Tydzień temu wspominałem, że mam ostatnio trudności z odpowiadaniem na Wasze pytania, ze względu na ich dużą ilość oraz ograniczoną ilość wolnego czasu jaką mogę na to poświęcić.W moim przekonaniu moja pomoc będzie znacznie bardziej efektywna wtedy, gdy napiszę interesujący wpis na blogu, który przeczyta 300 osób, niż gdy w tym samym czasie odpowiem na pięć indywidualnych pytań, z czego 3 dotyczą z reguły rzeczy już dawno szczegółowo wyjaśnionych w jednym z artykułów na blogu.

Dlatego chciałbym wprowadzić pewne zasady dotyczące zadawania pytań:

1. Pytania najlepiej jest zadawać jako komentarz pod odpowiednim wpisem na blogu, związanym z tematem pytania. Jest duża szansa, że odpowiedź na pytanie znajdziecie sami w artykule, pod którym je zadajecie (dlatego koniecznie go przeczytajcie). Dodatkowo Wasze pytanie (oraz moja odpowiedź) może być wtedy pomocne dla innych osób czytających artykuł, jako jego uzupełnienie. Nie obawiajcie się, że komentarz do starego wpisu pozostanie niezauważony. I tak muszę zatwierdzić każdy komentarz, więc nie ma takiego ryzyka.
Wielu Czytelników zadaje pytania pod najnowszym wpisem na blogu (niezależnie od tego czego ten wpis dotyczy) w nadziei, że wtedy przeczyta je największa liczba osób i ktoś szybko na nie odpowie.
Nie idźcie tą drogą! Takich komentarzy najczęściej w ogóle nie zatwierdzam i tym samym nie ma żadnych szans na odpowiedź. Robię tak, ponieważ komentarze nie na temat wprowadzają chaos i zniechęcają do czytania komentarzy pod wpisem. Nawet bardzo wartościowe komentarze umieszczone w nieodpowiednim miejscu, mają nikłe szanse na to, że zostaną przeczytane przez osoby zainteresowane tematem.
Platforma Blogger nie pozwala mi niestety przenosić komentarzy w odpowiednie miejsce.
W znalezieniu odpowiedniego wpisu pomoże Wam spis treści, który postaram się wkrótce przeredagować, tak aby lepiej odpowiadał Waszym potrzebom.

2. Wyjątkiem od zasady nr. 1 są pytania/prośby o pomoc w doborze indywidualnej oferty. Takie pytania z reguły nie są interesujące dla innych Czytelników i dlatego proszę je zadawać za pośrednictwem emaila: zielony71a@gmail.com lub poprzez wiadomość na blogowym profilu na Facebooku.
W miarę możliwości będę się starał szybko na nie odpowiadać, ale pamiętajcie, że nie jestem czarodziejem. Nie potrafię wydłużyć doby, ani odpowiedzieć na pytania tak ogólne jak: "Jaka oferta jest najlepsza?/Jaką ofertę polecasz?". To zależy dla kogo. Inna oferta będzie najlepsza dla singla uwielbiającego nowinki techniczne, a inna dla matki trójki dorastających nastolatków.
Jeżeli zadacie pytanie w taki sposób, że będę mógł udzielić krótkiej odpowiedzi, bez konieczności zadawania dodatkowych pytań, to znacznie zwiększycie szansę na szybką i wartościową odpowiedź.
Dlatego pytanie powinno zawierać wszystkie istotne szczegóły dotyczące Waszej sytuacji (między innymi: obecnie posiadane usługi u operatora, czas do końca umowy, Wasze oczekiwania co do oferty itp.)
Na pytania Członków Klubu Czytelników Bloga odpowiadam zawsze w pierwszej kolejności i bez zbędnej zwłoki, dlatego proszę na początku pytania przypomnieć o swojej przynależności do Klubu.

Mam nadzieję, że przestrzeganie powyższych zasad ułatwi nam wszystkim życie. Jestem otwarty na Wasze pomysły - jeśli takowe macie, to proszę o propozycje w komentarzach.

czwartek, 5 stycznia 2017

Darmowy no-limit od Play na kartę.

Play niewątpliwie nie ma sobie równych jeśli chodzi o promocje w ofercie na kartę.

W połowie ubiegłego roku pisałem o rewelacyjnej ofercie internetu. Niestety operator załatał dziurę i patent już nie działa na nowych kartach. Na szczęście wciąż działa na starych, w tym na mojej ;-)
Pisałem też o odmianie tej promocji możliwej do wykorzystania w taryfach głosowych. No ale tu aktualnie sytuacja jest podobna.
Red Bull (czyli Play w przebraniu) oferuje promocję, w której otrzymamy najtańsze na rynku nielimitowane rozmowy do wszystkich sieci, już od 10 zł/m-c.

Okazuje się jednak, że da się jeszcze taniej;-) Nielimitowane rozmowy można mieć zupełnie za darmo.
"Tylko" przez rok i tylko na nowym numerze, ale jednak. :-)

Usługa "zbieraj minuty" w Play jest tak stara, że pewnie połowa czytelników bloga jej nie pamięta.
Jej początki sięgają czasów, gdy Play wchodził dopiero na rynek i dzięki nierównowadze w rozliczeniach między operatorami (MTR) mógł sobie pozwolić na to, żeby w zamian za każde 2 minuty połączenia przychodzącego z innej sieci dawać gratis jedną minutę na połączenia wychodzące.
W najnowszych taryfach usługa została wycofana i nie da się jej już włączyć. Ale na kartach, które działają w starych taryfach usługa wciąż działa.

Startery z taryfą Play Fresh z roczną ważnością konta są już prawdziwą rzadkością. Czasami pojawiają się na Allegro w cenach powyżej 300 zł.
Jest jednak jeszcze drugi rodzaj starterów - z taryfą Play Karta, które można kupić znacznie taniej (około 30 zł), ponieważ standardowo nie działa w nich roczna ważność konta. To oznacza, że możemy mieć wprawdzie darmowe minuty do wszystkich sieci, ale kartę i tak musimy doładowywać, aby zachować ważność konta na połączenia wychodzące. Minimalny wydatek to 4 doładowania po 50 zł na rok, a więc utrzymanie numeru kosztuje nas minimum 200 zł rocznie (choć czasami możemy kupić doładowania taniej np. 50 za 45 zł). Chyba, że mamy pomysł jak odzyskać te 200 zł z konta głównego (kody do gier, bilety kupowane za SMS premium itp.)
Tak było do tej pory.

Teraz jednak, dzięki temu, że jednym z bonusów za rejestrację numeru jest roczna ważność konta, przez pierwszy rok nie musimy konta doładowywać. Jedyne co musimy zrobić to odebrać bonus za rejestrację numeru a następnie odbierać połączenia przychodzące, które "doładowują" nam konto.
Każde połączenie z innej sieci niż Play trwające ponad 2 minuty, powiększa nam saldo minut, które możemy wykorzystać na połączenia wychodzące do wszystkich sieci (także stacjonarnych).
Rozmowy i SMS-y do Play nie pomniejszają nam tego salda, bowiem na karcie można aktywować stan darmowy, czyli całkowicie bezpłatne połączenia i SMS-y w sieci Play.
Istnieje także możliwość zakupu pakietu 1000 SMS-ów za 10 zł lub 30 SMS-ów za 3 zł, co teoretycznie pozwala obniżyć koszt SMS-a nawet do 1 grosza.
Ciekawą możliwością jest wykorzystywanie zebranych minut na darmowe połączenia międzynarodowe (dzwoniąc przez numer dostępowy 222282040 - tego osobiście nie testowałem, ale podobno działa).

Jak już wspomniałem promocja ma tylko dwie wady:
-  niewielkie i kosztowne pakiety internetowe.  Dostępne są tylko pakiety 25 MB za 3 zł i 200 MB za 9 zł.
- aby skorzystać z promocji musimy zdecydować się na nowy numer. Nie da się bowiem zmigrować, ani przenieść numeru do starej taryfy. Możemy natomiast ze starej taryfy zmigrować do nowych, ale jest to droga bez powrotu i oznacza przepadnięcie wszystkich zebranych minut.

Startery działające w tej promocji można kupić na Allegro (szukając hasła "zbieraj minuty").
Ja także mam 2 takie startery z prywatnej kolekcji na sprzedaż. Startery z saldem 30 zł na koncie głównym odstąpię po cenie zakupu, czyli za 30 zł/szt. Zainteresowanych zapraszam do kontaktu za pośrednictwem emaila.


wtorek, 3 stycznia 2017

Nowy rok, czas podsumowań...

Mamy nowy rok. Nie tylko kalendarzowy. Tak się składa, że również blogowi "stuknął" równy roczek :-)
To dobry moment, żeby zastanowić się nad tym co działa dobrze, a co trzeba zmienić. Kilka ostatnich dni poświęciłem właśnie na takie przemyślenia.

Przyznaję, że popularność bloga trochę mnie przerosła. Duża ilość pytań, które mi zadajecie niemal całkowicie wypełnia mój wolny czas. Staram się odpowiadać na wszystkie pytania, bo w końcu po to ten blog powstał. Jednak z drugiej strony powoduje to, że mam coraz mniej czasu na nowe wpisy.
W pierwszej kolejności ucierpiała na tym forma. To pewnie każdy już zauważył. Staram się, żeby nie cierpiała treść. Czy mi się udaje? To musicie ocenić sami.
Widać wyraźnie, że prędzej czy później (raczej prędzej) nadejdzie moment kiedy nie będę fizycznie w stanie odpowiadać na wszystkie Wasze pytania. Dlatego pilnie muszę coś w tej sprawie zrobić.


Druga sprawa, która wymaga pilnego rozwiązania to aktualizacja wpisów. Znaczna część artykułów opowiada o ofertach, które obowiązują dosłownie przez kilka dni. Później nie ma sensu do nich wracać.
O niektórych ofertach wspominam właściwie tylko z "kronikarskiego obowiązku" i sam nawet później nie śledzę czy są one dalej aktualne. Jest jednak kilka wpisów, które uznaję za ważne i często się do nich odwołuję w kolejnych wpisach. Problem w tym, że Czytelnicy na ogół nie mają szans zorientować się, które wpisy są ważne i aktualne, a które nie.
Pewną próbą (nie do końca udaną) rozwiązania tego problemu był spis treści, w którym starałem się wymienić te wpisy, które zasługują na uwagę (ABC wyciskacza soku). Pomysł może nie był zły, ale wykonanie trochę gorsze i być może to spowodowało, że wpis zajmuje dopiero piąte miejsce na liście najczęściej czytanych wpisów, choć logicznie rzecz biorąc powinien być na miejscu pierwszym.

W najbliższym czasie postaram się znacząco ulepszyć ten spis treści, a może raczej przekształcić w coś w rodzaju FAQ, bowiem widzę w tym szansę (przynajmniej częściowego) rozwiązania obu wspomnianych problemów.
Intensywnie myślę także nad jakimś rozwiązaniem dla tych z Was, którzy zwyczajnie nie mają czasu systematycznie czytać bloga, a mimo to chcieliby uzyskać korzystną ofertę od operatora.

Po co o tym wszystkim piszę? To jest właśnie ten czas kiedy możecie zgłaszać swoje pomysły na ulepszenie bloga. To znaczy oczywiście pomysły możecie zgłaszać zawsze. Blog powstał dla Was i Wasze potrzeby są najważniejsze. Jednak trudno poważne zmiany wdrażać permanentnie (choć partia obecnie rządząca w Polsce wyznacza w tym zakresie nowe standardy;-) ). Po wprowadzeniu pewnych zmian będę obserwował ich skutki i zapewne w tym okresie nie będę wprowadzał kolejnych.
Dlatego z wdzięcznością przyjmę wszelkie podpowiedzi i propozycje ulepszeń. Tradycyjnie proszę je kierować na blogowego emaila: zielony71a@gmail.com

Tymczasem życzę wszystkim Czytelnikom wielu sukcesów w nowym roku. :-)
Zdrowie, miłość i finanse :-D to podstawa, ale pozwolę sobie także na dodatkowe życzenia "branżowe".
:-D
A więc życzę także wszystkim:
- wielu ciekawych promocji,
- bezawaryjnych i "niezamulających" telefonów,
- niskich rachunków,
i na koniec... - wielu ciekawych wpisów na blogu :-D