środa, 13 września 2017

Promocja Paypal dla nowych użytkowników.

O serwisie PayPal wspominałem już na blogu kilkukrotnie.
Przypomnę tylko, że jest to pośrednik płatności elektronicznych, dzięki któremu możemy płacić w chińskich sklepach nie mając konta walutowego, ani nawet karty płatniczej. Nawet jeśli ją mamy, to i tak warto zapłacić za pośrednictwem PayPal, bo nie musimy wtedy podawać numeru karty płatniczej bezpośrednio w chińskim sklepie, co zmniejsza ryzyko wycieku danych. Poza tym pozwala to uniknąć prowizji bankowych za przewalutowanie.
Największą zaletą jest jednak półroczna ochrona, która umożliwia odzyskanie pieniędzy w przypadku gdy zakupiony towar nie dotrze do nas w określonym czasie  lub znacznie odbiega od opisu sprzedawcy. Temat ten poruszyłem już w tym wpisie.
Dodatkowo PayPal może nam zwrócić koszty odesłania towaru do sprzedawcy w przypadku naprawy gwarancyjnej, a koszty wysyłki do Chin mogą być znaczne.

Już te czynniki sprawiają, że konto PayPal powinien założyć każdy, kto myśli o zakupach w Chinach, ale są jeszcze dodatkowe zalety posiadania tego konta.
We wpisie na temat cashbacku wspominałem, że konto PayPal jest niezbędne jeśli chcemy wypłacić cashback zgromadzony na koncie w Ebates.
PayPal organizuje też co jakiś czas promocje. O jednej z nich pisałem w tym wpisie. PayPal oferował wtedy kupony rabatowe do sklepu Joybuy, które pozwalały obniżyć cenę zakupu np. telefonu o 15$.

W trwającej obecnie promocji nowi klienci mogą zaoszczędzić nieco mniej, bo tylko 20 zł, ale za to przy minimalnej kwocie zakupu jedynie 20 zł.
Z tego wynika, że kupując przedmiot za około 20 zł możemy go dostać praktycznie za darmo.
Nie jest to może oszałamiająca kwota, ale skoro konto i tak warto założyć, to lepiej zrobić to wtedy kiedy coś można na tym zyskać ;-)
Na czym konkretnie polega promocja? Właściwe jest to program poleceń. Nowy klient, który założy konto z linku polecającego i w ciągu 14 dni dokona zakupu za minimum 20 zł, płacąc za pośrednictwem PayPal, otrzyma zwrot 20 zł na konto, który może wykorzystać przy kolejnych zakupach.Taką samą kwotę otrzyma osoba polecająca.

Regulamin promocji zabrania publikacji linków polecających w miejscach publicznych, dlatego osoby zainteresowane założeniem konta w tej promocji proszę o kontakt emailem na adres: zielony71a@gmail.com
Zainteresowanym udostępnię taki link i postaram się odpowiedzieć na ewentualne dodatkowe pytania.

Aktualizacja z 13.09
Dotarły do mnie informacje, że promocja już została zakończona.

środa, 6 września 2017

Czy warto przejść z planu wspólnego na nowe taryfy?

W poprzednim wpisie dotyczącym nowej oferty Orange zapowiedziałem, że rozwinę ten temat.
Może on zainteresować osoby, które mają teraz dylemat, czy przedłużać rzutem na taśmę posiadany abonament wspólny, korzystając z tego, że jeszcze można to zrobić przez DUK, choć oferta telefonów jest raczej słaba, czy też poczekać aż pojawi się coś ciekawego i przejść na nową ofertę. Dylematu tego nie mają oczywiście posiadacze usługi stacjonarnej, którzy wciąż mogą skorzystać z rabatu Open Extra i dla nich wybór abonamentu wspólnego jest raczej oczywisty. 
Porównajmy zatem nową ofertę dla trzech osób z abonamentem wspólnym.

Na początek ważna uwaga. Na przyszły tydzień mam obiecane kody rabatowe na nowe abonamenty, które mają obniżać koszty abonamentu Standardowego o około 10 zł/m-c. Do porównania przyjmę więc koszt abonamentu po tym rabacie.

Niższy abonament wspólny z 30% rabatem kosztował dotychczas około 53 zł/m-c i właściwie jedyną wadą był brak wliczonych w standardzie rozmów do sieci stacjonarnych. Wliczony w abonament pakiet 10 GB (dla nowych klientów) do podziału na 3 numery, mógł być niewystarczający, ale po jego wyczerpaniu nadal można było korzystać z lejka w LTE z prędkością do 5 Mbps.
Przedłużający umowę mogli dostać darmowe rozmowy na stacjonarne oraz powiększony pakiet danych do ponad 20 GB od konsultanta.

W nowej ofercie za 3 numery w planie Standardowym zapłacimy (po wspomnianym rabacie) 3x30 zł, ale skorzystamy jeszcze dodatkowo z 40 zł rabatu za łączenie usług. Ostateczny koszt to 50 zł/m-c.
Koszt jest więc bardzo porównywalny do starej oferty, a dla przenoszących numer do Orange nawet niższy, bowiem nie mogli oni skorzystać z 30% rabatu z DUK, a jedynie z 6 miesięcy abonamentu gratis, co oznaczało średni koszt 60 zł/m-c. W standardzie otrzymamy teraz wliczone darmowe rozmowy na telefony stacjonarne i 3 oddzielne pakiety po 5 GB każdy. Dla przedłużających umowę pakiety będą większe - 10 GB. Za to poważną wadą nowej oferty jest brak darmowego lejka w LTE. Problem ten można rozwiązać za dodatkowe 10 zł/m-c, o czym wspomniałem w poprzednim wpisie.
Reasumując, to co dotychczas mogliśmy mieć za 53-60 zł/m-c, teraz będzie kosztowało 50-60 zł/m-c. Przy większej niż 3 liczbie numerów przewaga nowej oferty rośnie.
W sumie nowa oferta byłaby więc nawet lepsza, gdyby nie to, że w planie wspólnym mogliśmy dokupić telefon w obniżonej cenie.
W nowej ofercie też możemy dokupić telefon, a nawet trzy, jednak aktualnie obowiązujacy cennik telefonów raczej skutecznie do tego zniechęca;-)

Wyższy plan wspólny po 30% rabacie z DUK kosztował dotąd około 87 zł/m-c, więc jego wybór mógł być uzasadniony tylko w przypadku zakupu telefonu znacznie poniżej ceny rynkowej. Takim przykładem był ostatnio Huawei P9, który przez dłuższy czas można było kupić w tym abonamencie za 600 zł, a więc około tysiąc zł poniżej ceny w sklepach. Uwzględniając ten czynnik, sam abonament kosztował więc o około 40 zł/m-c mniej, czyli poniżej 50 zł/m-c. Był to jednak wyjątek. Ceny innych telefonów nie były już tak korzystne.

Podsumowując, na planach wspólnych korzystali głównie ci, którzy mogli skorzystać z rabatu Open Extra. 
W mniejszym stopniu skorzystali ci, którzy znaleźli w ofercie interesujący ich telefon w dobrej cenie.
Nowa oferta jest korzystna dla tych, którzy zainteresowani są głównie usługami, a telefon wolą kupić na wolnym rynku.
Można też cierpliwie poczekać do ciekawej promocji telefonów. O ile taka nastąpi;-)
O takich promocjach będę oczywiście starał się informować na blogu.

Aktualizacja z 14.09
Obawiam się, że jeśli chodzi o kody rabatowe to pochwaliłem się zbyt wcześnie :-(
Na dzień dzisiejszy nie potrafię powiedzieć kiedy rzeczywiście będę je miał :-(

środa, 30 sierpnia 2017

Czy da się coś wycisnąć z nowych gatunków Pomarańczy?

Właściwie z grubsza nakreśliłem już obraz nowych taryf Orange w poprzednim wpisie, ale dziś przyszedł czas na szczegóły nowych Planów Komórkowych.

Wyraźnie widać, że bardzo chcieli wszystko uprościć. Znajdźcie trzy szczegóły którymi różnią się te abonamenty:


Mamy teraz cztery plany, które różnią się tylko ceną i wielkością pakietu internetowego.
(w najniższym abonamencie brak jest darmowych SMS i MMS). Przedłużający umowę dostaną 5 GB więcej w każdym abonamencie.

Argumentem przeważającym na rzecz wyższych planów mogłyby być znacząco niższe ceny urządzeń. Jednak rzut oka na cennik telefonów rozwiewa wszelkie złudzenia. Wprawdzie w wyższych abonamentach telefony rzeczywiście są nieco tańsze, ale i tak do planu Optymalnego włącznie ich ceny są tak wysokie, że w większości przypadków lepiej telefon kupić po prostu w sklepie.
Ponadto nawet w najwyższym abonamencie nie ma już wliczonych rozmów międzynarodowych.
W tej sytuacji dopłata do wyższego abonamentu tylko dla większego pakietu internetowego jest zupełnie bez sensu. Przeciętnie musielibyśmy dopłacić 10 zł za każde 5 GB. Taniej będzie zamówić najtańszy (Podstawowy) abonament internetowy, który oferuje za tą samą cenę dwukrotnie większy pakiet danych.   
Abonament internetowy, który można wykorzystywać na każdej karcie SIM na tym samym koncie abonenckim ma jeszcze dwie zalety. Po pierwsze, po wyczerpaniu wliczonego w cenę pakietu danych możemy dalej za darmo korzystać z transmisji danych z prędkością do 1 Mbps (tak zwany lejek).
W abonamentach głosowych nie mamy takiej możliwości, co jest znacznym pogorszeniem oferty, nawet w stosunku do Smart Planów, nie mówiąc już o ofertach konkurencji.
Po drugie obecność na tym samym koncie abonenckim Internetu Mobilnego automatycznie wyłącza tak zwany "bezpieczny internet" czyli płatny pakiet (10 zł za 2 GB), który w normalnych warunkach włącza się automatycznie po wyczerpaniu podstawowego, wliczonego w abonament pakietu danych. 

Zlikwidowano abonamenty wspólne. Były one ostatnio prawdziwym hitem. W zamian otrzymujemy rabat za łączenie usług, który wprawdzie obniża w znaczący sposób cenę kolejnych abonamentów na tym samym koncie abonenckim, ale nie ma żadnego wpływu na ceny telefonów. Przypomnę, że plany wspólne dawały możliwość zakupu telefonu nawet do tysiąca złotych poniżej cen rynkowych. Temat ten rozwinąłem w  kolejnym wpisie.

Regulamin oferty przewiduje możliwość zawarcia umowy na czas nieokreślony, 12, 24 i 36 miesięcy.
Barierą jednak może być wysokość opłaty za aktywację, która dla umowy na 12 miesięcy wynosi aż 200 zł! W umowach na 24 miesiące zapłacimy za aktywację 50 zł. Regulamin nie precyzuje jaka opłata obowiązuje w umowach na czas nieokreślony. Jeśli traktować poważnie jego zapisy, to należy przyjąć, że nie obowiązuje na te umowy żaden rabat i aktywacja kosztuje 350 zł. Nie bardzo mogę w to uwierzyć ;-)  Do tej pory aktywacja umowy na czas nieokreślony była za darmo.

Kogo mogą zainteresować nowe abonamenty Orange?
Ten sam zakres usług możemy dostać znacznie taniej u operatorów wirtualnych.
Dopiero uwzględniając rabat za łączenie usług w wysokości 20 zł/numer oferta Orange zbliża się do realiów rynkowych. Szerzej napisałem o tym w poprzednim wpisie.
Przedłużenie umowy w nowych taryfach może się opłacić w jednym przypadku. Posiadacz wysokiego abonamentu, może się zwolnić z obowiązku zapłaty ostatnich kilku abonamentów odpowiednio wcześniej przedłużając umowę. Osobiście sprawdziłem, że przedłużenie umowy w DUK jest możliwe już na 6 miesięcy przed końcem umowy, choć wymaga to tak zwanego "uprawnienia" przez kierownika. Umowa, która kończyła się w marcu 2018 została przeze mnie przedłużona w dniu 31.08.2017 dokładnie do dnia 31.08.2018 (umowa na jeden rok).
Posiadacz wysokiego abonamentu może więc zaoszczędzić w ten sposób nawet do 900 zł. (licząc np. 150 zł opłaty x 6 miesięcy) 

Operator ma możliwość łatwego uatrakcyjniania oferty, czy to poprzez kody rabatowe na abonament, czy też poprzez promocyjne ceny telefonów. Dlatego nie przesądzam z góry, że poszukiwacze dobrej oferty nie będą już mieli czego szukać w Orange.
Na razie jedyne dostępne kody rabatowe zapewniają 3 miesiące abonamentu gratis dla migrujących do Orange z innych sieci. Odpowiada to mniej więcej 10% rabatowi liczonemu na starych zasadach.
DUK może zaoferować podobne warunki dla przedłużających umowę w nowych abonamentach, tj. 3 miesiące abonamentu gratis oraz dodatkowo 5 zł/m-c zniżki na ratę za telefon. Wg. informacji z DUK nie ma już  możliwości przedłużenia umowy w starych taryfach.

Dla dociekliwych - regulamin oraz cennik nowej oferty.


poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Okazja (?) dla wielbicieli jabłek, czyli nowy cennik w T-Mobile.

Zamieszanie na rynku pomarańczy tak mnie zaabsorbowało, że dopiero teraz zauważyłem nowy cennik w T-Mobile, który obowiązuje od  18.08.

Może nie ma w nim specjalnych rewelacji, ale jest parę pozycji, które są na pograniczu dobrej oferty.

Jesień zbliża się wielkimi krokami, więc na początek coś dla wielbicieli jabłek. Bardzo rzadko trafia się okazja do zakupu telefonu Apple w miarę przyzwoitej cenie u operatorów.
iPhone 6 32 GB - to owoc nieco zleżały, ale wielu twierdzi, że jeszcze jak najbardziej nadający się do spożycia;-) Tym niemniej T-Mobile robi miejsce w magazynach na tegoroczne zbiory i oferuje ten telefon już od 9 zł. Tak przynajmniej można przeczytać na stronie internetowej operatora:


Mnie nie udało się znaleźć takiej ceny tego telefonu, bowiem zarówno z cennika jak i ze strony zniknęła taryfa T3, a w niższych taryfach telefon kosztuje co najmniej 559 zł.
Nie zmienia to jednak faktu, że 1059 zł na start w taryfie T1 dla przenoszących numer oznacza, że całkowity koszt umowy wynosi 18 x 50 + 1059 + 10 (aktywacja) = 1969 zł. To na granicy dobrej oferty.
W sklepach ten telefon kosztuje od 1650 zł.

Za iPhone SE 32 GB przenoszący numer muszą zapłacić 959 zł na start, czyli całkowity koszt umowy jest o 100 zł niższy niż dla wspomnianej wyżej szóstki. Ceny w sklepach zaczynają się w okolicy 1500 zł.

Na koniec coś z innego ogródka.
LG Q6 to nowość, która w sklepach kosztuje 1400 zł. Telefon ma wyglądem przypominać telefony klasy premium, ale w środku znajdziemy podzespoły klasy średniej/niższej, dlatego przewiduję, że cena w sklepach bardzo szybko znacząco spadnie. Na razie jednak 739 zł na start w T1 dla przenoszących numer oznacza, że całkowity koszt umowy wynosi 739 + 18 x50 + 10 = 1649 i jest to dobra oferta.

Taryfa T1, którą przyjąłem do obliczeń jest dosyć uboga. Nie tylko nie zawiera bezpłatnych SMS/MMS ale i pakiet internetowy jest stosunkowo niewielki - 2 GB/m-c. W wyższych taryfach całkowity koszt umowy będzie jednak nieznacznie wyższy, więc będzie to miało niewielki wpływ na opłacalność zakupu.
  
Przypominam, że w rozmowie z konsultantem udawało się dotychczas obniżyć cenę o około 50 - 100 zł.

Link do nowego cennika telefonów.

sobota, 26 sierpnia 2017

Co dostaniemy zamiast Orange Open, czyli jak przegonić stałych klientów.

Rabat Orange Open zawsze był podstawowym narzędziem wyciskania soku z pomarańczy.
Niestety powoli przechodzi jednak do przeszłości. Napisałem "powoli", bo przypomnę, że promocja nie została wycofana. Nie zdołamy natomiast kupić już żadnego abonamentu mobilnego, który uprawnia do tego rabatu. Zatem wszyscy korzystający z rabatu Open mogą z niego nadal korzystać. Gdy pewnego dnia jednak przyjdzie moment kiedy zachcą przedłużyć jedną z umów na koncie, to nowo zamówiony abonament nie będzie się już liczył do rabatu Open i tym samym rabat zmniejszy się o 10 zł. Przy kolejnej umowie zmniejszy się o kolejne 10 zł, i tak dalej ... aż do zera.

Co dostajemy w zamian?
Nowy rabat za łączenie usług na pierwszy rzut oka wygląda nawet lepiej niż stary rabat Open.
Potencjalnie możemy dostać 20 zł rabatu za  drugą i kolejną nową umowę w Orange.
Nowy Plan Standardowy bez telefonu ma w związku z tym spory potencjał. Abonament za 40 zł/m-c po rabacie 30% (o ile nadal takie będą) będzie kosztował 25 zł/m-c i jeśli odejmiemy od tego jeszcze 20 zł rabatu za łączenie usług, to taka oferta jest całkiem niezła.

Dlaczego więc narzekam?
Po prostu w tej chwili wszyscy mamy jeszcze stare umowy, co oznacza, że przedłużając jedną z nich w nowym planie stracimy 10 zł rabatu Open, a nowego rabatu (jeszcze) nie dostaniemy wcale.
Przedłużając kolejną stracimy już 20 zł rabatu Open, a nowy rabat wyniesie także 20 zł. Dopiero przy trzeciej umowie możemy coś zyskać, bo wprawdzie stracimy już 30 zł rabatu Open, ale nowy rabat wyniesie 40 zł.
Co gorsza nie wszystkie nowe umowy otrzymają rabat. Wykluczony jest najtańszy abonament głosowy - Plan Podstawowy z opłatą 30 zł/m-c. W internecie mobilnym do rabatu kwalifikuje się tylko Internet Mobilny Optymalny z opłatą 40 zł/m-c.
Dotychczas rabat Open przysługiwał na każdy, nawet najniższy abonament.

Jedynym wyjątkiem od tej zasady są posiadacze telefonu stacjonarnego, a także korzystający z oferty LOVE. Oni dostaną 20 zł już za pierwszy numer mobilny i mogą rzeczywiście zyskać na przedłużeniu umowy w nowych taryfach.

Co mogą więc zrobić Ci, którym kończy się umowa poza przejściem do innej sieci?
Widzę tu jedno wyjście, którego jednak jeszcze nie przetestowałem.
Jak widzę, w systemie pozostawiono możliwość migracji w obrębie starych taryf. Dlatego po zakończeniu lojalki możemy prawdopodobnie zmigrować do najniższego dogodnego abonamentu, pozostawiając umowę w ofercie na czas nieokreślony przy zachowaniu niezmienionego rabatu Open.  W ten sposób możemy w starej ofercie pozostać na stałe lub po prostu przeczekać do czasu, gdy będzie już możliwość przedłużenia kolejnej umowy na koncie i zmniejszenie rabatu Open zostanie zrekompensowane naliczeniem nowego rabatu za łączenie usług.
Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku wystąpienia problemów z migracji możemy się wycofać, przywracając poprzedni stan rzeczy. Niczym więc nie ryzykujemy.
Chętnych do testów zapraszam do kontaktu emailowego.

Dla dociekliwych link do regulaminu nowego rabatu za łączenie usług.


czwartek, 24 sierpnia 2017

Trzęsienie ziemi na plantacji pomarańczy.

Dzisiejsze zmiany w Orange to prawdziwe trzęsienie ziemi. Nic nie będzie już takie jak było...
Spróbuję w skrócie wymienić najważniejsze zmiany.

1. Dla wielu Czytelników najważniejsze jest pytanie co dalej z rabatami Open (a szczególnie Open Extra).
Na szczęście operator nie zakończył tych promocji. Regulaminy wspomnianych promocji dalej obowiązują, a nowy regulamin przyznawania rabatu za łączenie usług dość jasno określa zasady, kiedy obowiązują stare rabaty, a kiedy nowe. Czyli zapowiadana w przeciekach likwidacja rabatów Open nie polega na fizycznym ich skasowaniu, a na tym, że nie są sprzedawane już abonamenty do których można te rabaty dostać.
Na przykład kiedy klient posiadający kilka abonamentów na koncie przedłuży jedną z umów w nowej ofercie, to posiadany rabat Open nie zniknie całkowicie, a jedynie zmniejszy się o 10 zł. Zawsze coś.

2. Zmniejszono okres bezpłatnego abonamentu dla przenoszących numer do Orange (promocja kuponowa) z 6 do 3 miesięcy.

3. Zmodyfikowano też promocję "Przenoszę numer do Orange", która umożliwiała niepłacenie abonamentu do dnia przeniesienia numeru (max przez 6 miesięcy) bez użycia kuponu, pod warunkiem niekorzystania w tym okresie z usług operatora. Teraz z promocji można korzystać maksymalnie przez 3 miesiące.

4. Zlikwidowano abonament wspólny. Nowa oferta dla wielu numerów w rodzinie jest gorsza i droższa.

5. W nowych abonamentach zniknęły darmowe minuty do operatorów zagranicznych (nie chodzi tu o roaming).

6. Skasowano też darmowy transfer LTE z lejkiem 5 Mbps po wyczerpaniu podstawowego pakietu w abonamencie.W sytuacji kiedy pozostali operatorzy wprowadzają (marketingowo) "nielimitowany" internet w abonamentach, Orange podąża w przeciwną stronę... Ciekawe dokąd taka taktyka ich zaprowadzi ;-)

7. Wprowadzono bezpłatne rozmowy z telefonami stacjonarnymi nawet w najniższych abonamentach. To chyba jedyna pozytywna zmiana.

8. Ceny telefonów w nowych abonamentach są równie wysokie jak w starych, a nawet można powiedzieć, że wyższe (przez brak najwyższego abonamentu wspólnego).

9. Podniesiono opłatę za aktywację do 50 zł w umowach na 24 miesiące i 200 zł (!) w umowach na 12 miesięcy.

Biorąc pod uwagę powyższe, to same zmiany w abonamentach są zupełnie nieistotne, a wręcz kosmetyczne.

Myślę, że z grubsza zaspokoiłem Waszą ciekawość. Macie już ogólny obraz. Jak to po trzęsieniu ziemi - ruiny i zgliszcza ;-)
W kolejnych wpisach przyjrzę się temu pobojowisku z bliska. Sprawdzimy czy da się jeszcze coś odbudować.


Przepraszamy remanent ;-)

Nowe taryfy miały wejść od jutra, ale w sklepie internetowym weszły już dzisiaj.
Na razie zdążyłem tylko rzucić okiem, ale już widzę, że około 50% wpisów na blogu z dnia na dzień się zdezaktualizowało. Doprowadzenie całości do porządku zajmie mi pewnie dłuższą chwilę. Dlatego muszę Was prosić o cierpliwość. Za wszelkie utrudnienia serdecznie przepraszam :-)

Prawdopodobnie jesteście też ciekawi kiedy zdołam prześwietlić nowe taryfy.
Będę starał się zrobić to jak najszybciej, ale trzeba wziąć pod uwagę, że w przeciwieństwie do pracowników Orange nie przeszedłem w tym zakresie żadnych szkoleń.
Dodatkowo zakładam, że (jak zwykle w Orange) częściowo będzie to wszystko działało odmiennie niż to zapisano w regulaminach ;-) 

Dlatego w najbliższym okresie bardzo liczę na Waszą pomoc i wyrozumiałość. Wspólnie znacznie szybciej ustalimy sposób działania nowej oferty i ewentualne luki w systemie ;-)