piątek, 4 marca 2016

Marcowe szalone dni - czy są jakieś okazje?

O tym, co to dla mnie jest dobra oferta, pisałem już w tym wpisie. Tam wyjaśniłem także metodykę obliczeń.
Dlatego dzisiaj bez przydługich wstępów zamieszczam tabelkę z obliczeniami dla wybranych telefonów, przecenionych w trwających właśnie szalonych dniach.

telefon LG G3 Sony  Sony  Samsung


Z3Compact M4 Aqua S 5 Neo
cena wg Ceneo 1150 1380 875 1270
abonament 70 70 50 90
abonament po rabacie 54 54 38 70
cena telefonu w abo. 129 299 1 1
całkowity koszt umowy 24 m-c 1425 1595 913 1681
koszt umowy bez telefonu 275 215 38 411
koszt miesięczny 11,5 9,0 1,6 17,1
koszt z rabatem open 1,5 -1,0 -8,4 7,1

















































Dla przenoszących numer do Orange, korzystających z tej promocji wygląda to następująco:



telefon LG G3 Sony  Sony  Samsung


Z3Compact M4 Aqua S 5 Neo
cena wg Ceneo 1150 1380 875 1270
abonament 70 70 50 90
abonament po rabacie 54 54 38 70
cena telefonu w abo. 129 299 1 1
całkowity koszt umowy 18 m-c 1131 1301 715 1291
koszt umowy bez telefonu -19 -79 -160 21
koszt miesięczny -1,1 -4,4 -8,9 1,2
koszt z rabatem open -11,1 -14,4 -18,9 -8,8




Uwaga: edytowałem tabelkę nr 2, bowiem właściwsze będzie przeliczenie kosztu miesięcznego na 18 miesięcy, a nie na 24 miesiące jak w tabeli nr 1.
Dodatkowo uwzględniłem dostępność Samsunga S5 Neo za 1 zł w abonamencie za 89,99 zł.































































































czwartek, 3 marca 2016

Sposób na słabą ofertę z DUK, czyli jeszcze jedno zastosowanie ciekawej promocji.

W jednym z poprzednich wpisów opowiadałem o skutecznych sposobach przedłużania umowy.
Z różnych względów może się jednak zdarzyć, że nie znajdziemy dla siebie dobrej oferty.
Możemy wtedy wziąć, to co dają (taką możliwość odrzucam z góry;-)) lub przenieść numer do innego operatora. Co zrobić jednak, gdy u innych operatorów oferta jest niewiele lepsza i zdecydowanie też nie jest wystarczająco dobra?
Logika nakazuje poczekać na lepszą. Operatorzy cały czas organizują promocje, w końcu trafimy na taką, która będzie odpowiednia dla nas. Jeżeli wycofamy wypowiedzenie, to umowa przekształci się w umowę na czas nieokreślony i możemy spokojnie czekać na lepsze warunki. Zwykle nie jest to jednak dobre rozwiązanie. Na początku  tego wpisu wyjaśniałem dlaczego.
Rozwiązaniem może być tymczasowe przeniesienie numeru do oferty prepaid, a następnie powrót do abonamentu przy wykorzystaniu promocji opisanej na blogu w tym artykule.

Przykład:
Panowie X i Y mają w Orange abonament w wysokości 90 zł/m-c. Chcieliby przedłużyć umowę, ale nie mogą znaleźć dla siebie odpowiedniego telefonu.
Pan X jak zwykle wykorzystuje wszystkie promocje, w których jest doskonale zorientowany, Pan Y nie.
Pan X nie pozwala, żeby umowa przeszła na czas nieokreślony i przenosi swój numer do oferty prepaid, gdzie za podobny pakiet usług płaci 30 zł/m-c (mniej niż do tej pory, ponieważ nie ma w tym zawartej raty za telefon). Pan Y zostaje przy dotychczasowym abonamencie i płaci dalej 90 zł/m-c. Litościwie przyjmijmy, że nie skończył mu się żaden rabat i jego abonament nie rośnie;-)
Po 3 miesiącach obaj panowie wreszcie się doczekali i pojawił się upragniony telefon.
Pan Y natychmiast przedłuża umowę, podpisując 2 letni kontrakt w wysokości 90 zł/m-c.
Pan X także podpisuje umowę, ale wykorzystuje przy tym promocję opisaną w tym artykule. W rezultacie także otrzymuje upragniony telefon ale jeszcze przez pół roku płaci 30 zł/m-c.
Jak łatwo policzyć Pan X zaoszczędził na tej operacji 3x60 zł w okresie oczekiwania na telefon i dodatkowo 6x60 zł już po podpisaniu umowy. Musiał za to zapłacić dodatkowo opłatę za aktywację. Razem zaoszczędził więc 510 zł.

Ze względu na postanowienia regulaminu promocji, nie można wybrać żadnego prepaida z oferty Orange, poza tym wybór może być dowolny. Ze względu na wygodę polecam jednak prepaida z oferty Virgin Mobile. Zalety tej oferty omówiłem w tym wpisie.

wtorek, 1 marca 2016

Dobra oferta w praktyce. Kilka przykładów.

Dziś kontynuacja rozważań na temat dobrej oferty.
W poprzednim wpisie opowiedziałem, co to jest dla mnie dobra oferta. Nawet użycie obiektywnych, matematycznych kryteriów nie oznacza jednak, że ta sama oferta będzie równie dobra dla wszystkich.
Przykładem czynnika, który ma na to wpływ jest możliwość skorzystania z dodatkowych rabatów.

Omówię to na przykładzie konkretnej oferty ze sklepu internetowego.
Huawei P8 Lite jest jednym z lepiej sprzedających się telefonów. W chwili pisania tego artykułu kosztuje 169 zł w abonamencie Smart Plan LTE 49,99.

1. Dla kogoś, kto nie ma innych usług w Orange i chce z takim telefonem przedłużyć umowę całkowity koszt umowy, po zastosowaniu rabatu 20% wynosi (24 x 38 + 169) = 1081 zł. Wartość tego telefonu wg. Ceneo to 765 zł. Miesięczny koszt usług to (1081 - 765)/24 = 13,17 zł

2. Dla osoby, która ma inne usługi w Orange kalkulacja zmieni się, ponieważ możliwe stanie się skorzystanie z rabatu Orange Open. Najczęściej wyniesie on 10 zł/m-c, zatem miesięczny koszt usług spadnie do 3,17 zł

3. Jeszcze inaczej wygląda to dla osoby, która już ma numer w Orange, a chciałaby przenieść następny.
Zakładając, że w pełni skorzysta z promocji oraz rabatu Open, to CKU wyniesie (18 x 38 +169 +30 -240) = 643 zł
Miesięcznie da to (643-765)/18 = minus 6,80 zł, czyli naprawdę bardzo dobrą ofertę.

4. Kalkulacja dla osoby, która nie jest zainteresowana tym konkretnie telefonem, a chce po prostu niedrogi abonament bez telefonu, przy założeniu pozostałych warunków jak w punkcie 3. CKU pozostaje bez zmian 643 zł. Zamiast ceny z Ceneo podstawiam rynkową cenę z Allegro. Koszt usług wyniesie  (643-640)/18 = 0,16 zł/m-c
 
No dobrze, ale jaki z tego wniosek?
Po pierwsze taki, że informując Was o ciekawych ofertach muszę zawsze przeliczać to dla kilku wariantów, co niestety zmniejszy czytelność informacji.
Po drugie taki, że szukając dobrej oferty musicie się zastanowić, czy i jakie dodatkowe czynności chcecie wykonać, w celu osiągnięcia najlepszej oferty. Czasami może to być sprzedaż otrzymanego telefonu, niekiedy połączenie kont, z którymś z członków rodziny, a w skrajnym wypadku czasowe przeniesienie numeru do innego operatora.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Jak przenieść swój numer telefonu do Virgin Mobile (instrukcja krok po kroku).

Przeniesienie numeru do Virgin jest tak proste, że właściwie nie ma o czym pisać:-)

Dlatego, żeby napisać cokolwiek, wytłumaczę sens takiego posunięcia;-)
1. Pierwszy powód to ciekawa taryfa dla mało rozmownych, o której napisałem tutaj, umożliwiająca całkowicie darmowe korzystanie z telefonu za 5 zł rocznie (za tyle trzeba doładować konto, aby przedłużyć jego ważność o rok).
2. Ekstremalnie wygodny proces przeniesienia numeru. Istotne zwłaszcza wtedy, kiedy chcemy załatwić tę sprawę w czyimś imieniu. Nie trzeba się szwendać po salonach, stać w kolejkach, wysłuchiwać propozycji konsultantów, którzy są w stanie każdemu wmówić, że przeniesienie numeru jest możliwe tylko pod warunkiem zakupu ładowarki, założenia konta bankowego itp. ;-)
3. Wyjątkowo wygodna możliwość przerejestrowania numeru na inną osobę. Wystarczy wpisać zmienione dane do formularza na stronie internetowej operatora. Każdy, kto choć raz musiał się fatygować do salonu z poprzednim właścicielem numeru, wie, o czym mówię.
4. W miarę przyzwoite warunki, pozwalające przetrzymać numer przed przeniesieniem do docelowego operatora. Chodzi mi o taką sytuację, kiedy kończy nam się umowa z wysokim abonamentem, nie udało się wynegocjować nic ciekawego i stajemy przed wyborem: przedłużyć umowę na słabych warunkach lub pozwolić, żeby umowa przeszła na czas nieokreślony i dalej płacić w tym czasie wysoki abonament.

No dobrze, treść już była, to teraz obrazki:
Na stronie głównej operatora zobaczymy:


Oczywiście klikamy tam, gdzie pokazuje zielona strzałka i wtedy zobaczymy:


Naciskamy "wypełnij wniosek" i ukaże się formularz:

Komentarza wymaga tylko pole "kiedy chcesz do nas dołączyć". Do wyboru mamy:
- "na koniec okresu wypowiedzenia" - wybieramy wtedy, gdy nasza umowa przeszła już na czas nieoznaczony lub pozostał mniej niż miesiąc do końca okresu zastrzeżonego
- "na koniec umowy" - wybieramy wtedy, gdy chcemy zakończyć umowę równo z końcem okresu zastrzeżonego, a do końca umowy zostało ponad 30 dni
- "konkretna data" - używamy, jeżeli mamy numer na kartę lub godzimy się z możliwością zapłaty kary umownej u starego operatora.  Możemy tu wybrać nawet następny dzień, ale ze względu na to, że dokumenty idą pocztą, całość i tak zajmie co najmniej tydzień.

U dołu ekranu jedyne miejsce, gdzie czeka nas nieco pracy. Trzeba zeskanować lub zrobić zdjęcie obu stron dowodu osobistego i wczytać do formularza. Po naciśnięciu "dalej - weryfikacja numeru"  i wpisaniu kodu sms zobaczymy podziękowania:

I to już wszystko. :-) Jeżeli mamy gotowy skan dowodu, to całość nie zajmie nam więcej niż minutę.

Po kilku dniach otrzymamy przesyłkę, w której znajduje się karta sim oraz dokumenty, na których należy złożyć kilka podpisów, dołączyć kserokopię dowodu osobistego, włożyć do załączonej, zaadresowanej i opłaconej koperty i wrzucić do skrzynki pocztowej. Później pozostaje już tylko oczekiwać na włączenie numeru na otrzymanej karcie sim.

Powiązane wpisy:
Co (i jak) trzeba sprawdzić zanim przeniesiesz swój numer do innego operatora.

sobota, 27 lutego 2016

Co to właściwie jest dobra oferta?

"Co myślicie o ofercie, którą otrzymałem?" To pytanie, w niezliczonych wariantach, jest chyba najczęściej pojawiającym się pytaniem na forum. Dzisiaj opowiem o tym, jak ja osobiście oceniam oferty. Mam nadzieję, że pomoże Wam to samodzielnie odpowiadać na takie pytania.

Lubię matematykę. Wyniki działań matematycznych są odporne na marketingowy bełkot i pozwalają porównywać różne, także zdawałoby się nieporównywalne oferty.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy podzielają moje upodobania, dlatego postaram się to opisać najprościej, jak potrafię. Czytelników, którzy lubią matematykę podobnie jak ja, proszę o powstrzymanie ziewania;-)

Całkowity koszt umowy (CKU) - tym pojęciem posługuję się często, użyłem go już kilkakrotnie na blogu, więc prawdopodobnie stali czytelnicy wiedzą, o co chodzi. Jest to suma wszystkich obowiązkowych opłat, które musimy ponieść w trakcie obowiązywania umowy. Składa się ona z opłaty za aktywację, wszystkich opłat abonamentowych, ewentualnych rat i opłat za telefon. Nie zawiera natomiast, tego co (ewentualnie) zapłacimy ponad abonament, w przypadku przekroczenia przyznanych pakietów, korzystania z usług audiotele itp.
Przykład: umowa na 2 lata, aktywacja - jednorazowo 30 zł, abonament 50 zł/m-c, telefon za przysłowiową złotówkę. CKU = 30 + 24 x 50 + 1 = 1201 zł

Rynkowa cena telefonu. Tego właściwie nie trzeba by tłumaczyć, gdyby nie to, że sam nie jestem tu konsekwentny;-) Raz odwołuję się do ceny z porównywarki (np.Ceneo), raz podaję cenę z Allegro;-)
Dlatego wytłumaczę:-)
Generalnie za bardziej właściwą uważam cenę z porównywarki. Podaje ona ceny ze sklepów, a więc otrzymujemy fakturę, pełną gwarancję, możliwość odstąpienia od umowy i minimalne ryzyko transakcyjne.
Tak przecież jest też z telefonem kupowanym od operatora. Jest nawet lepiej, ponieważ za telefon płacimy w ratach, a za taką możliwość w sklepie trzeba często dopłacić.
Jeżeli więc operator ma w ofercie telefon, którym jesteśmy zainteresowani, to do oceny oferty możemy przyjąć cenę z porównywarki.
Często bywa jednak tak, że operator nie oferuje poszukiwanego przez nas modelu czy koloru telefonu albo nawet go ma, ale sprzedaje go w cenie, która sprawia, że oferty nie można nazwać dobrą.
Niektóre telefony są mało popularne w sklepach  i właściwie możemy odnosić się wyłącznie do ceny z Allegro. Cena z Allegro ma także uzasadnienie, kiedy zakupiony aparat zamierzamy sprzedać, bowiem wiadomo, że cena sprzedaży nigdy nie osiągnie ceny sklepowej.
W takich przypadkach Allegro lepiej odzwierciedla cenę rynkową.
Cena z Allegro - ale która? Ja to robię tak: na wstępie odrzucam wszystkie telefony używane, następnie oferty z dostawą z zagranicy, następnie aukcje bez opcji "kup teraz". To wszystko załatwiają opcje filtrowania ofert dostępne na stronie Allegro. Dalej jest trudniej, bo trzeba czytać aukcje. Odrzucam oferty, w których sprzedawany jest sam telefon, a dokumenty "zaginęły w czasie przeprowadzki" XD.
Odrzucam też telefony nowe, rozpakowane, kupione pół roku temu, które są nieużywane, bo cały czas leżały w szufladzie. Może to czasami jest i prawda, ale raczej rzadko;-)
Odrzucam też oferty (wiem, to niesprawiedliwe) allegrowiczów zarejestrowanych niedawno, z minimalną liczbą komentarzy. Ceny najczęściej są nieco niższe, ale ryzyko zakupu cegły pokaźne;-)
Takie odfiltrowanie ofert sprawia, że otrzymujemy już sensowną, rynkową cenę telefonu.
Oczywiście nie musicie przyjmować moich kryteriów. Możecie stworzyć sobie swoje własne.

Wracamy do matematyki!
Jeżeli od całkowitego kosztu umowy odejmiemy cenę rynkową telefonu, to otrzymamy rzeczywisty koszt usług. A po jego podzieleniu przez ilość miesięcy trwania umowy - miesięczny koszt usług.

Wracając do naszego przykładu, jeśli zakupiony telefon warty jest 500 zł, to rzeczywisty koszt usług = CKU - 500 zł = 701 zł.
701 / 24 = 29,20 zł/m-c - tyle w tym przypadku płacimy za usługi telekomunikacyjne i od razu powiem, że jest to przykład raczej słabej oferty.

Czas na odpowiedź na pytanie: kiedy oferta jest dobra?
Najpierw uwaga ogólna. Mówię teraz o przeciętnym profilu użytkowania telefonu. Czyli głównie rozmowy telefoniczne i smsy do wszystkich sieci komórkowych w kraju, jeden czy dwa MMS-y, doraźne korzystanie z internetu w telefonie (do 2 GB miesięcznie, przy założeniu, że np. aktualizacji dokonujemy poprzez domowe Wi-Fi), raz w roku wyjazd za granicę.
Osoby, które użytkują telefon w sposób niestandardowy (np. kierowca TIR-a), muszą oceniać ofertę w oparciu o swoje potrzeby.

1. Jeżeli miesięczny koszt usług jest mniejszy niż zero, to oferta jest bardzo dobra. Niestety takie oferty zdarzają się rzadko. Najczęściej wtedy, kiedy możemy skorzystać z połączenia kilku promocji.
2.  Jeżeli miesięczny koszt usług jest mniejszy niż 15 zł, to oferta jest dobra. Takie oferty pojawiają się stosunkowo często, choć też wymagają połączenia promocji. Do niedawna taką ofertę można było otrzymać z DUK, w tej chwili trochę się to skomplikowało.
3. Powyżej 15 zł/m-c oferta jest dobra tylko wtedy, kiedy zawiera przydatne (!) nam dodatkowe usługi, takie jak znaczna ilość minut w roamingu międzynarodowym, duże pakiety danych itp.
4. Gdy koszt usług jest wyższy niż 30 zł/m-c, ofertę trudno już nazwać dobrą, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

czwartek, 25 lutego 2016

Lista rozstawionych w Orange Open (czyli przykładowe zastosowania promocji).

UWAGA - wpis nieaktualny. Aktualne zasady O.O. znajdziecie w tym wpisie.
 
W poprzednim wpisie opowiadałem o promocji Orange Open, czas na jej zastosowania w praktyce.

Oczywiście wymienione niżej przykłady dotyczą tylko tych, którzy mają już co najmniej jeden abonament w Orange.



Z numerem jeden rozstawiony został abonament Smart Plan LTE bez telefonu za 29.99 zł.
Abonament zawiera nielimitowane połączenia i smsy do wszystkich sieci i 1 GB internetu.
Abonament ten po połączeniu promocji "rabat na abonament" i rabatu Open (10 zł) kosztuje odpowiednio:
7,69 zł z rabatem 30%, 9,74 zł z rabatem 25% i 11,79 zł z rabatem 20%.
Są to stawki mogące bez kompleksów stanąć na korcie naprzeciw dowolnej oferty prepaidowej zawierającej nielimitowane połączenia do wszystkich sieci, chociaż ich słabą stroną jest niewielki pakiet internetu i brak wliczonych połączeń na numery stacjonarne.

Z numerem drugim rozstawiono abonament Orange Freenet bez urządzenia za 29,90 zł.
Abonament zamawiany online zawiera 25 GB pakiet internetu do wykorzystania na dołączonej karcie sim oraz dodatkowo na wszystkich kartach sim przypisanych do tego samego konta abonenckiego. Ponadto, przez pierwsze 6 miesięcy umowy opłata za abonament obniżona jest o połowę.
Abonament ten po połączeniu promocji "20% rabatu na abonament przez 24 miesiące" i rabatu Open (10 zł) kosztuje odpowiednio: 0,96 zł przez pierwsze 6 miesięcy umowy, 12,92 zł przez pozostałe 18 miesięcy umowy. Średnio dla całej umowy daje to 9,93 zł/m-c.
Taka stawka za pakiet 25 GB internetu być może nie jest absolutnie najniższa na rynku, ale wydaje się całkiem satysfakcjonująca, a na pewno jest radykalnie niższa od pakietów "bezpiecznego internetu" domyślnie uruchamianych w taryfach Smart Plan LTE po wyczerpaniu pakietu podstawowego.

Ciekawe możliwości daje gra podwójna obu zawodników. Np. przy rabacie 20%, suma kosztów to 11,79+9,93=21,72 zł/m-c, za nielimitowane rozmowy i sms do wszystkich sieci oraz 26 GB internetu. Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale taki team do debla nie ma chyba konkurenta na rynku, choć przyznaję, że jego słabą stroną jest brak wliczonych połączeń na numery stacjonarne.

Na koniec zrobię symulację dla tych, którzy nie mają żadnego abonamentu w Orange, ale mieć takowy by chcieli.
Oczywiście żeby wziąć udział w turnieju Orange Open, muszą oni skompletować drużynę;-)
Pierwszy zawodnik to wspomniany wyżej abonament głosowy, ale (jako pierwszy członek drużyny) bez rabatu Open - 21,79 zł.
Drugi gracz to identyczny abonament głosowy, ale już z rabatem Open - 11,79 zł.
Trzeci (!) zawodnik to Orange Freenet - 9,93 zł.
Razem - 43,51 zł, czyli miesięcznie mniej niż 22 zł na numer z nielimitowanymi rozmowami i 13 GB internetu. Nie wiem tylko, co na to powiedzą w WTA;-), dlatego Ci, którzy nie korzystają dużo z internetu, mogą ograniczyć się do obsadzenia w drużynie abonamentów głosowych, za nieco mniej niż 17 zł/m-c w przeliczeniu na jeden numer.
Inna kombinacja to duet złożony z abonamentu głosowego i internetu mobilnego, no ale tu już nie ma rewelacji, bo razem daje to prawie 32 zł/m-c.


środa, 24 lutego 2016

Polityka prorodzinna, czyli Orange Open.

UWAGA W związku ze zmianą zasad Orange Open wpis jest nieaktualny. Pozostawiam go jednak bez zmian bowiem z pewnością liczna grupa czytelników korzysta jeszcze z rabatu na starych zasadach.
French Open, Australian Open, Orange Open. Brzmi jak nazwa kolejnego turnieju Wielkiego Szlema :-D
Ta promocja jest dość dobrze udokumentowana na stronie internetowej operatora.
Piszę o niej dlatego, że jest kolejną, obok opisanej wcześniej promocji, która łączy się ze wszystkimi innymi promocjami w Orange.
A jest powszechnie wiadomo, że właśnie takie promocje tygrysy lubią najbardziej;-)

Podstawowe założenia znajdziecie tutaj i nie ma sensu, żebym je przepisywał. Skupię się raczej na tym, co niedopowiedziane lub napisane małym drukiem;-)

Pierwsza rzecz, bardzo istotna, jest taka, że Orange Open nadspodziewanie dobrze łączy się z promocją "przenieś numer do Orange - do 6 miesięcy gratis". Tak dobrze, że nawet wtedy, kiedy abonament za dany numer wynosi okrągłe zero, to rabat z tytułu Orange Open jest naliczany! Podobnie dobrze łączy się z kuponową promocją 6 miesięcy gratis dla przenoszących numer do Orange.
To jest prawdziwe mistrzostwo świata w konkurencji łączenia promocji;-) Teoretycznie mogłoby to prowadzić do tego, że to operator płaciłby nam za korzystanie z jego sieci, a nie my jemu;-)

Na nasze nieszczęście przewidzieli taką ewentualność i tu pojawia się pierwszy zapis "małym drukiem". Rabat Open nie jest naliczany wtedy, gdy jego wysokość byłaby wyższa niż wysokość rachunku za usługi telekomunikacyjne (dodam, że rata za telefon nie jest rozumiana jako usługa telekomunikacyjna).
Powiedzmy sobie szczerze, trzeba być prawdziwym wirtuozem rakiety promocji, żeby doprowadzić do takiego stanu, więc w praktyce zapis ten nie jest taki groźny. Nieskromnie dodam, że mnie się to wprawdzie udało, ale tylko przez 3 miesiące;-)

Następny "kruczek" to zapis w regulaminie, który uzależnia przyznanie rabatu Open od terminowego regulowania płatności.

Kolejna rzecz, która może nie być oczywista, zwłaszcza dla ludzi dopiero myślących o przeniesieniu numeru do Orange, to zapis mówiący o tym, że rabat Orange Open jest naliczany tylko dla abonamentów powyżej 29 zł. Okazuje się, że chodzi tu o regulaminową wysokość abonamentu, przed wszystkimi rabatami, a rozbudowany system rabatów w Orange sprawia, że praktycznie nie ma takich abonamentów :-D
Zatem nawet najniższy abonament bez telefonu, za niecałe 20 zł/m-c (a regulaminowo 45,98 zł), dodatkowo obniżony rabatem kuponowym o 30% (co zmniejsza opłaty do 11 zł/m-c), dalej uprawnia do naliczania rabatu Orange Open.
W jednym z kolejnych artykułów opowiem o tym, jak można to wykorzystać do otrzymania abonamentu zawierającego nielimitowane rozmowy i sms do wszystkich sieci za jedyne 10 zł/m-c.

A na koniec pytanie do marketingowców Orange. Dlaczego któraś z sióstr Radwańskich, Kubot albo Janowicz nie zagrają w tym turnieju? ;-)