sobota, 12 listopada 2016

Kolejna okazja w Plusie.

Na ogół Plus nie ma zbyt dobrych ofert. Czasami jednak potrafi zaskoczyć. Tak było w przypadku oferty z Honorem 7 Lite, o której pisałem w tym wpisie. Co ciekawe, oferta ta prawie w niezmienionej formie (podniesiono opłatę na start do 50 zł) jest sprzedawana do dzisiaj.

Mam nadzieję, że tak samo będzie w przypadku nowej oferty, która pojawiła się w sklepie internetowym Plusa. Chodzi mi o Lenovo (Motorolę) Moto G4 Plus, którą możemy kupić za złotówkę w abonamencie za 70 zł/m-c. Telefon jest spory, 5,5 calowy ekran robi swoje, dlatego do zestawu dołączony jest plecak gratis. Przy okazji chciałbym pogratulować operatorowi poczucia humoru :-D

Wiem jednak, że telefony z dużymi ekranami mają swoich zwolenników. Telefon będzie dla nich propozycją godną zastanowienia. Szczególnie dla tych, którzy lubią robić zdjęcia telefonem. Po przejęciu Motoroli, Lenovo w serii Moto pozytywnie wyróżnia się na tle większości chińskich marek jeśli chodzi o jakość aparatów montowanych w telefonach. Producent twierdzi wręcz, że aparat w Moto G4 Plus jest najlepszy w swojej klasie cenowej. Osobiście nie testowałem, ale faktem jest, że 16 MPx matryca, podwójny autofokus, czy możliwość ręcznego ustawienia długości czasu naświetlania nie jest powszechna.

Plus oferuje ten telefon dokładnie w tej samej cenie, w jakiej wcześniej oferował Huawei/Honor 7 Lite, czyli z 1 zł w abonamencie za 70 zł/m-c. Dlatego nie od rzeczy będzie porównanie obu telefonów, które w większości aspektów mają bardzo zbliżone parametry: taka sama rozdzielczość ekranu (full HD), 2 GB pamięci RAM, brak NFC, obsługa wszystkich używanych w Polsce pasm LTE, zbliżona pojemność baterii itd.
Na korzyść Moto G4 niewątpliwie przemawia jakość wbudowanego aparatu, funkcja szybkiego ładowania baterii i czysty android, który zwiększa prawdopodobieństwo płynnego działania systemu po dłuższym okresie czasu, a także daje nadzieję na szybsze aktualizacje.
Honor z kolei charakteryzuje się odrobinę wyższą wydajnością, jest wyraźnie mniejszy i (moim zdaniem) ładniejszy.

Abonament za 70 zł/m-c w Plusie oferuje nam możliwość nielimitowanych rozmów i SMS-y w kraju, 5 GB pakiet internetu oraz 120 minut w roamingu UE. Przypominam, że przenoszący abonament do Plusa są zwolnienie z opłaty za 6 pierwszych abonamentów.

Policzmy: 18 x 70 zł + 1 zł = 1261 zł. Tyle zapłacimy za cały okres umowy przy przeniesieniu abonamentu do tego operatora.
Sam telefon wg. Ceneo warty jest obecnie około 1200 zł. Nie licząc plecaka;-)
Dlatego nie zawaham się nazwać tej oferty kolejną dobrą ofertą Plusa. Oby mieli takich więcej :-) 

Na koniec mam dobrą wiadomość dla tych, którzy chcieliby się zapisać do Klubu Czytelników Bloga ;-)
Korzystając z tego linku, przy składaniu zamówienia w Plusie możecie jednocześnie zapisać się do Klubu. Wystarczy przesłać na mój adres email: zielony71a@gmail.com numer, dokładną datę i godzinę złożenia zamówienia oraz nazwę wybranego planu taryfowego.
Zachęcam  do korzystania z linku przy zamówieniu, także wtedy gdy nie jesteście zainteresowani Klubem.
Nic Was to nie kosztuje, a dla mnie stanowi miłą formę podziękowania za moją pracę:-)






piątek, 11 listopada 2016

Powoli tracę orientację - kolejne zmiany w cenniku Orange :-D

Od razu wyjaśniam. Nie tracę orientacji z powodu zmian w cenniku. Zmiany są niewielkie.
Tracę orientację, ponieważ ostatnie dwa cenniki nie są zgodne z ofertą prezentowaną w sklepie internetowym Orange. Jest to dla mnie wyjątkowo dotkliwe, ponieważ od czasu wprowadzenia "nowego wystroju" w sklepie, w znacznym stopniu opieram się na cenniku. W sklepie trzeba sprawdzać cenę każdego telefonu z osobna, zagłębiając się przy tym w otchłanie kolejnych podstron. Trwa to całe wieki i naprawdę robię to niechętnie. Wygląda jednak na to, że nie ma innego wyjścia :-(

Wracając do zmian w cenniku. Najistotniejsze z nich to:
1. Znaczna podwyżka cen Sony Xperii XZ. Szczególnie w najniższych abonamentach. Teraz zakup tego telefonu można rozważać tylko w najwyższych planach, a najlepiej wcale. Szczególnie, że dodawane do niej gratisy też zeszły na psy. Początkowo były to naprawdę fajne słuchawki, później niezły (choć gejowsko różowy) zegarek, teraz jest to podstawka na biurko :-D
2. Lekko obniżono cenę telefonu LG X Cam, ale generalnie niewiele to zmienia.
3. Do cennika trafiła nowość  - Huawei Nova z doczepioną opaską. Trudno na razie znaleźć opinie użytkowników tego telefonu, ale wstępnie wygląda, że jest to dobra oferta. W ofercie operatora telefon jest tylko kilkadziesiąt złotych droższy od P9 lite (w abonamencie za 35 zł/m-c), a dysponuje już 3 GB pamięci RAM i nieco szybszym procesorem. W sklepach ceny tej nowości sięgają 1700 zł. Przenoszący numer do Orange zapłacą za niego łącznie około 1850 zł w skali całej umowy w abonamencie za 35 zł/m-c, a więc niewiele więcej niż w sklepie. W wyższych abonamentach cena telefonu spada nieco wolniej niż innych modeli. W najdroższym abonamencie niewiele więcej zapłacimy za Huawei P9. W wyższych abonamentach z tym telefonem polecam raczej umowę na 30 miesięcy. Wygląda na to, że podobnie jak to było z Xperią XZ, jest to dobra okazja dla tych, którzy zdołają telefon szybko sprzedać, zanim ceny rynkowe spadną.

Ciekawsze jednak jest to, czego w cenniku nie ma. Od razu dodam, że według moich informacji nie ma tego również w DUK.
Samsung Galaxy S6 kosztuje 399 zł na start + 25 zł/m-c, w każdym abonamencie od 75 zł/m-c.
Samsung Galaxy S7 ze słuchawkami gratis kosztuje 699 zł na start + 45 zł/m-c, w każdym abonamencie od 75 zł/m-c.
W przypadku iPhona 5S niezgodność z cennikiem dotyczy tylko abonamentów za 75 i 85 zł/m-c. Zapłacimy w nich 199 zł na start i 15 zł/m-c.
Huawei P8 Lite jest tańszy niż w cenniku o 5 zł/m-c, we wszystkich abonamentach od 35 zł/m-c.
Sony Xperia E5 kosztuje o 5 zł/m-c mniej niż w cenniku, w każdym abonamencie od 55 zł/m-c.
Także HTC Desire 825 kosztuje o 5 zł/m-c mniej niż w cenniku, w każdym abonamencie od 55 zł/m-c.
Łatwo zauważyć, że niezgodności cen dotyczą telefonów promowanych w "szalonych dniach". Zakres promocji jest więc nieco większy niż informuje o tym reklama.

W przypadku 3 ostatnich telefonów nie ma to większego znaczenia. I tak nie są to pozycje, które bym szczególnie polecał. Inaczej jest w przypadku Samsungów i iPhona, szczególnie w abonamencie wspólnym za 85 zł/m-c. Obniżka o ponad 200 zł w skali całej umowy to już coś, o czym warto wspomnieć.
Dla posiadaczy usług stacjonarnych (obecnych i przyszłych), myślących o przeniesieniu numeru do Orange stwarza to ciekawą okazję, którą śmiało można zaliczyć do bardzo dobrych ofert

Jak widzimy całkowity koszt umowy jest zbliżony do wartości rynkowej telefonu. Jest to sytuacja podobna do tej, o której pisałem w poprzednim wpisie poświęconym "szalonym dniom", ale tym razem dotyczy abonamentu dla 3 kart SIM.
Przypomnę, że w odróżnieniu od bardzo dobrych ofert, o których pisałem w tym wpisie, z tej oferty może skorzystać każdy. Nie jest ona bowiem uzależniona od szczodrości pracowników DUK;-)
Mogą z niej nawet skorzystać dotychczasowi abonenci Orange, którym do końca umowy pozostało więcej niż pół roku i w DUK nie mają czego szukać. Temat ten rozwinę jednak już w kolejnym wpisie.



czwartek, 10 listopada 2016

Jak świętować, to do końca :-) Cashback - co to takiego?

11.11 już jutro. Najwyższy czas na wpis na temat serwisów cashback.
Co to takiego? W dużym uproszczeniu są to serwisy reklamowe. W założeniu miało to chyba polegać na tym, że serwis taki "nagania" klientów do sklepu, a w zamian dostaje prowizję, którą dzieli się z tymi klientami, którzy dokonali zakupów w reklamowanych sklepach.
W praktyce jednak zaobserwowałem, że działa to inaczej. Bardzo często klienci, którzy chcą kupić coś wartościowego w jakimś sklepie, poszukują serwisu cashback, który umożliwi im obniżkę ceny :-D
Tłumaczę to dlatego, że ktoś mógłby pomyśleć, że jeżeli taki serwis wypłaca mu pieniądze za nic, to jest to na pewno jakieś oszustwo;-)
Serwisów tego typu jest sporo, ja jednak skupię się na 2, które przetestowałem i mogę je polecić.

Ebates.com - serwis jest warty polecenia z 2 powodów. Jest to jeden z największych amerykańskich serwisów tego typu i jest sprawdzony przez tysiące (jeśli nie miliony) użytkowników.
Drugi powód jest taki, że możemy w nim otrzymać 10$ za samą rejestrację z mojego linku polecającego i dokonanie pierwszego zakupu na kwotę 25$ (dodatkowo, poza procentowym cashbackiem, którego wartość zależy od konkretnego sklepu). Przekopując się przez regulamin serwisu możemy znaleźć informację, że jest on przeznaczony wyłącznie dla obywateli USA, jednak w praktyce ograniczenie to nie jest przestrzegane.
Serwis ten zwraca 5% wartości zakupów dokonanych na platformie Aliexpress, w innych chińskich sklepach ten zwrot z reguły jest mniejszy, czasami zależny od rodzaju towaru, który kupujemy.
Rejestracja jest prosta, wystarczy podać swój email lub użyć konta w serwisie społecznościowym.
Należy tylko przestrzegać zasady, aby podany w serwisie email był taki sam, jak email przypisany do sklepu, w którym dokonujemy zakupów i taki sam jaki podaliśmy przy założeniu konta Paypal.
Cashback za zakupy naliczany jest na nasze konto w serwisie, ale na wypłatę musimy poczekać do zakończenia najbliższego okresu rozliczeniowego. Wypłata możliwa jest na konto Paypal lub czekiem (tego drugiego sposobu jednak nie wypróbowałem, niewykluczone, że zadziała tylko na terenie USA).
Serwis wypróbowałem kilkakrotnie podczas zakupów na Aliexpress i Banggood.com.
Za każdym razem kiedy zamawiałem na komputerze cashback naliczył się prawidłowo.
Miałem też okazję wypróbować funkcjonowanie reklamacji;-) Kiedy zakupiłem telefon w przedsprzedaży i cashback nie naliczył mi się w trzecim dniu po dokonaniu płatości, złożyłem reklamację. Reklamacja została uznana jeszcze tego samego dnia. Później okazało się, że cashback został naliczony ponownie w dniu wysyłki telefonu (a pierwsze, ręczne naliczenie zostało anulowane).
Nie udało mi się za to zmusić serwisu do naliczenia cashbacku przy zamówieniu w aplikacji mobilnej Aliexpress. Jest to istotne, bowiem niektóre kupony Aliexpress działają tylko w aplikacji mobilnej.
Będę jeszcze próbował, ale tymczasem dla tych, którzy planują zakupy w aplikacji mobilnej Aliexpress polecam inny serwis: 
Aktualizacja: Okazuje się, że zakup w sposób opisany poniżej także działa. Naliczenie cashbacku następuje ze sporym opóźnieniem 2, a nawet 3 tygodni i moje próbne zakupy dokonane w aplikacji mobilnej Aliexpress ostatecznie naliczyły cashback, choć sądziłem, że próby zakończyły się niepowodzeniem.
Podobnie, jak w opisanym poniżej Givingassistant należy użyć do zalogowania się na konto w Ebates przeglądarki Chrome, wybrać Aliexpress, a po pojawieniu się pytania "w jakiej aplikacji chcesz kontynuować" wybrać aplikację mobilną Aliexpress.

Givingassistant.org - w Polsce jest chyba nawet lepiej znany niż Ebates.
Serwis także oferuje prezent na start;-) Tym razem jest to 5$ za rejestrację z mojego linku polecającego i dokonanie pierwszego zakupu za pośrednictwem serwisu. Zwrot za zakupy na platformie Aliexpress jest nawet wyższy i wynosi 6% wartości zakupów. Kupując w innych chińskich sklepach również możemy otrzymać zwrot, czasem wyższy, a czasami niższy niż w Ebates.
Kupując za pośrednictwem serwisu możemy także wspomagać działalność dobroczynną, służy do tego specjalny suwak w sekcji "settings", który pozwala ustawić czy i ile procent naszego cashbacku zostanie przeznaczony na cele dobroczynne. Proponuję ustawić pożądaną wartość jeszcze przed rozpoczęciem zakupów;-)
Podobnie jak u poprzednika wypłaty dokonywane są za pośrednictwem konta Paypal lub pocztą (nie próbowałem). Należy tylko przekroczyć próg wypłaty, czyli 5$.
W przypadku tego serwisu udało mi się także dokonać zakupów w aplikacji mobilnej Aliexpress z naliczeniem cashbacku. Zrobiłem to w następujący sposób: W przeglądarce Chrome (na domyślnej przeglądarce telefonu sposób nie zadziałał) na telefonie, na którym mam zainstalowaną aplikację Aliexpress, zalogowałem się na swoje konto w Givingassistant, wybrałem zakup na Aliexpress i po naciśnięciu przycisku "shop now" pojawiło się okno dialogowe "wykonaj czynność przez...". Tu do wyboru miałem między innymi aplikację mobilną Aliexpress. Po jej wybraniu zrobiłem normalnie zakupy, a na trzeci dzień cashback pojawił się na moim koncie w serwisie.
Wypróbowałem także inny sposób. Na komputerze rozpocząłem zakup za pośrednictwem Givingassistance, dodając towary do koszyka, a samą płatność dokończyłem w aplikacji mobilnej, co także umożliwiło wykorzystanie kuponów oraz prawidłowe naliczenie cashbacku.

Jest jeszcze kilka, jeśli nie kilkanaście serwisów cashback. Nie wykluczam więc, że w przyszłości wpis ten uzupełnię o doświadczenia z innymi. Na razie nie chciałbym jednak opisywać czegoś, czego dokładnie nie sprawdziłem i nie mogę z czystym sumieniem polecić.

Aktualizacja z ostatniej chwili.
Polska firma Planet-Plus przebiła ofertę wszystkich. Zaproponowali na 11.11 cashback w wysokości nawet 20% na transakcje dokonane na Aliexpress. Z regulaminu promocji wynika, że cashback będzie malał z czasem, do wieczora spadnie do 10%. Jest też ograniczenie wartości zakupów z podwyższonym zwrotem, ale raczej wysokie, bo do 1000 zł (zakupów). Zasady promocji znajdziecie na ich stronie internetowej, a tu możecie się zarejestrować z mojego polecenia.
Opinie o firmie są takie sobie - jedni narzekają, inni są zadowoleni. Gdyby cashback był taki sam jak u konkurencji, to zdecydowanie lepiej wybrać konkurencję, ale przy takiej promocji myślę, że warto zaryzykować.

środa, 9 listopada 2016

Ile trzeba zapłacić za abonament wspólny z rabatem Open Extra.

Uwaga. Wpis został zaktualizowany w związku ze zmianą wysokości rabatu za podpisanie umowy z ratami z 15 do 20 zł/m-c. Wartości przekreślone odnoszą się do starej wysokości rabatu (obliczenia te wciąż mogą być przydatne dla tych, którzy podpisali umowy na starych warunkach).

Dzisiejszy krótki wpis powstał z bezsilności.
Ile razy można tłumaczyć jak to się liczy? :-D

Dlatego dzisiaj tłumaczę po raz ostatni.

Najwyższy abonament wspólny wg. regulaminu kosztuje 165,98 zł.
Na stronie internetowej Orange jego wysokość jest jednak podawana jako 134,99 zł lub "od 140 zł" (to już z wliczoną najniższą możliwą ratą za telefon).

Dzieje się tak dlatego, że w wartościach podawanych na stronie internetowej uwzględnione są już rabaty:
15 zł 20 zł - za zakup telefonu na raty
5,01 zł - rabat za korzystanie z elektronicznej formy faktury i terminową płatność
5,99 zł - rabat za zgodę na kontakt marketingowy
4,99 - rabat za zawarcie umowy na czas określony/aneks do umowy (w zależności od umowy).
Są to rabaty z których skorzystać może każdy, dlatego operator często posługuje się niższą kwotą - po prostu lepiej to wygląda;-) Szczegółowo wyjaśniałem to już w tym wpisie.

Jest jeszcze jeden rabat, z którego skorzystać mogą osoby przedłużające umowę, które złożyły wypowiedzenie i podjęły negocjacje z DUK.
Jest to rabat specjalny, w maksymalnej wysokości 30%. Bywa, że DUK oferuje niektórym klientom jedynie 20% rabatu. Zdarza się także, że nie chcą zaoferować żadnego rabatu. W każdym przypadku jednak rabat ten nalicza się w ten sam sposób:

Od kwoty regulaminowej np. 165,98 zł odejmuje się rabat 4,99 oraz rabat za zakup telefonu na raty (czyli pierwszy i ostatni z czterech rabatów wymienionych wyżej). Od pozostałej kwoty oblicza się rabat 30% (lub 20% itd)
W naszym przykładzie:
165,98 -15 -20 - 4,99 = 145,99 140,99
30% x 145,99 140,99 = 43,797 42,30

Abonament po takim rabacie wynosi więc 134,99 - 43,80 =  91,19 zł 129,99 - 42,30 = 87,69

Dochodzimy teraz do rabatu Open Extra.
Niezależnie od tego ile rabatów naliczono nam wcześniej, regulamin promocji Open Extra przewiduje stałą wysokość tego rabatu dla każdego abonamentu. Dla abonamentu 165,98 przewidziano rabat w wysokości 67,50 zł

Dlatego od otrzymanej wcześniej kwoty po rabacie musimy odjąć 67,50

91,19 - 67,50 = 23,69 87,69 - 67,50 = 20,19

Tyle zapłacimy właśnie za najwyższy abonament wspólny w Orange, jeżeli posiadamy usługę stacjonarną, a dodatkowo wywalczymy 30% rabatu z DUK.

Jeżeli jeszcze coś jest niejasne, to proszę o pytania w komentarzach.




sobota, 5 listopada 2016

Kolejne "szalone dni" w Orange - dla kogo jest ta promocja?

Kiedy wczoraj po raz pierwszy spojrzałem na stronę najnowszej promocji Orange pomyślałem, że wreszcie mamy coś ciekawego. Na pierwszy rzut oka wyglądało to interesująco. Samsung Galaxy S6 przeceniony o 250 zł, rata za Sony Xperia XA obniżona o 15 zł/m-c, czyli o 360 zł w skali umowy. Ratę za Huawei P8 Lite obniżono o połowę, co oznacza 240 zł w skali całej umowy.
Szybko siadłem do komputera z myślą, że podzielę się z Wami dobrymi informacjami i ... tu nastąpiła brutalna konfrontacja z rzeczywistością;-)

Po pierwsze okazało się, że cena Xperii XA tak naprawdę obniżona jest jedynie o 5 zł/m-c. Obecnie błąd na grafice został już poprawiony i pokazuje ona prawidłową wartość.
Najgorsze jednak jest to, że według moich informacji promocja nie obowiązuje w DUK.
Sądzę, że nikt z Czytelników mojego bloga nie zrezygnuje z 30% rabatu z DUK tylko po to, żeby skorzystać z tej promocji. Czy mam zatem dla kogo pisać? Czy takie obniżki mogą zachęcić kogoś do zmiany operatora na Orange? Wątpię, ale zobaczmy. Przy okazji rozwinę temat abonamentów innych niż wspólne.

Przypomnę, że tydzień temu pisałem o dobrych ofertach w abonamencie wspólnym. Skupiłem się na najwyższym abonamencie wspólnym, według następującego toku rozumowania:
1. Jeśli abonament wspólny, to tylko z komplecie z usługą stacjonarną.  Rabat za posiadanie usługi stacjonarnej jest bowiem wyższy niż abonament za tą usługę.
2. Wyższy abonament wspólny po rabatach z DUK i Open Extra kosztuje 23,70 zł/m-c, natomiast niższy abonament wspólny z tymi samymi rabatami kosztuje tylko o około 10 zł/m-c mniej. Biorąc pod uwagę niższe ceny telefonów (choć nie wszystkich) i dodatkowe usługi (większy pakiet internetu, nielimitowane stacjonarne, roaming) właściwie nie ma sensu rozważać wyboru niższego abonamentu.

Pozostaje pytanie: co z pozostałymi abonamentami? Można sobie wyobrazić sytuację, że ktoś naprawdę nie ma co zrobić z trzema kartami SIM i wybór abonamentu wspólnego nie jest dla niego oczywisty.
Po ostatnich zmianach w cenniku mocno skurczył się wybór telefonów, które opłaca się kupić w najniższych abonamentach. Obecne "szalone dni", nic w tym względzie nie zmieniają, promowane są bowiem wyższe abonamenty.
Nie da się przy tym nie zauważyć, że w najwyższym abonamencie indywidualnym za 75 zł/m-c, rabat za posiadanie usługi stacjonarnej ponownie jest wyższy niż abonament za tę usługę;-) Wprawdzie zaoszczędzić można tylko 5 zł/m-c, ale w skali całej umowy coś tam się już uzbiera;-)

Zobaczmy zatem jak "szalone dni wyglądają z punktu widzenia osoby rozważającej przeniesienie numeru do Orange, a posiadającej usługę stacjonarną.


Całkowity koszt umowy, czyli suma wszystkich obowiązkowych opłat związanych z umową, jest zbliżony w tych przykładach do rynkowej wartości telefonu. Można zatem powiedzieć, że dla posiadaczy usług stacjonarnych Orange, zamierzających przenieść numer komórkowy do Orange, operator ma dobrą ofertę.
Ci, którzy usług stacjonarnych Orange nie mają i mieć ich nie chcą, muszą poczekać na lepszą promocję.



czwartek, 3 listopada 2016

Przegląd promocji na 11.11

O tym co to za święto, pisałem tydzień temu. Rzecz jasna nie chodzi o odzyskanie niepodległości, a jedynie trywialne zyskanie paru dolarów zniżki;-)

Aliexpress.
Tu lista promocji jest najdłuższa, bowiem to właśnie Aliexpress jest głównym organizatorem i pomysłodawcą tego wydarzenia.
Kupony rabatowe umożliwiają zakup ze zniżką. Jednak jest kilka rodzajów kuponów rabatowych.

Najlepsze są kupony Aliexpress. Umożliwiają obniżenie ceny każdego towaru i w każdym sklepie na Aliexpress o wartość kuponu. Przy jednym zakupie można wykorzystać tylko jeden taki kupon, o ile transakcja spełnia warunki kuponu, takie jak minimalna wartość zakupu i okres wykorzystania kuponu.
Skąd wziąć takie kupony:

1. Są one wydawane dla nowych użytkowników aplikacji mobilnej. Zasady opisane są tutaj.  Jest to najprostszy i bezpłatny sposób pozyskania kuponów.

2. Kupony można "zakupić" za coinsy (czyli monety) zdobyte w grach itp. dostępnych w aplikacji mobilnej.
Ta metoda jest również bezpłatna, ale czasochłonna i absorbująca. Najpierw trzeba zdobyć monety, co zajmuje sporo czasu, a później jeszcze wykazać się refleksem, aby wymienić je na kupony. Wymiana na kupony jest bowiem możliwa tylko o pełnych godzinach, a liczba kuponów jest bardzo ograniczona i te o wyższych nominałach (czyli 7$ i 10$) znikają po kilku milisekundach;-)
Zdobycie kuponów pierwszą metodą jest znacznie łatwiejsze;-)

3. Możliwy jest też zakup kuponów za gotówkę. Kupony sprzedawane są za połowę ich wartości, jednak użycie zakupionego kuponu możliwe jest tylko po przekroczeniu wartości zakupów oznaczonej na kuponie
Przykładowo można kupić kupon o wartości 20$ za 10 $, ale żeby go użyć wartość koszyka zakupów musi przekraczać 69$

4. Kupony można też teoretycznie zdobyć biorąc udział w konkursach Aliexpress (ten i owy), ale moim zdaniem szanse wygrania są tak niewielkie, że nawet szkoda czasu na rozgryzanie zasad.

Kolejny rodzaj kuponów to kupony sklepów - można je wykorzystać tylko w aplikacji mobilnej, w konkretnym sklepie i wg. zasad oznaczonych na kuponie. Przykładowo ten sklep rozdaje 2 rodzaje kuponów. 2$/99 i 3$/299. To typowe w przypadku kuponów sklepowych. Niska wartość kuponu, a wysoka wartość zakupu umożliwiająca jego wykorzystanie. Jednak rozdawane są one za darmo i można je wykorzystać razem z kuponami Aliexpress. Kupony te można też "zakupić" za coinsy lub wygrać w "kole fortuny" i wtedy ich warunki wykorzystania zwykle są znacznie lepsze, np 10$/30 itp. Niestety tylko niewielka część sklepów umożliwia zakup swoich kuponów za monety.

Ostatni rodzaj kuponów to kupony select. Jest to nowy rodzaj kuponów i nie do końca wiem jak będą one działały w praktyce, ale z opisu wnioskuję, że można ich będzie użyć tylko w sklepach, które to umożliwiają.
Każdy kupon select ma wartość 2$. Przykładowo jeśli sklep umożliwia zniżkę kuponami select o 4$ przy zakupach za 99$, to należy zużyć 2 takie kupony i dokonać zakupu za minimum 99$.
Kupony select są w tej chwili rozdawane w aplikacji mobilnej w ilości 9 szt użytkownika. Dodatkowo można je zakupić za monety i wygrać w grze "koło fortuny".
Kupony te można łączyć z innymi kuponami.

Poza kuponami, liczne sklepy przygotowały specjalne ceny na dzień 11.11
Lista takich sklepów branży telekomunikacyjnej jest dostępna tutaj. Widzę na pierwszy rzut oka, że nie jest to lista kompletna, ale praktycznie każdy sklep na platformie szykuje jakieś promocje, więc sporządzenie pełnej listy praktycznie nie jest możliwe.
Każdy, kto choć trochę orientuje się w cenach chińskich telefonów z pewnością zauważy, że przekreślone ceny przed promocją z reguły są mocno zawyżone, tak żeby ceny promocyjne wyglądały atrakcyjniej;-)


Joybuy
Nieco mniej znany konkurent Aliexpress także przygotował kupony. Do wyboru są 4 nominały, które można dostać zupełnie za darmo, codziennie, przez parę minut po 8 polskiego czasu. Ponadto, nowi użytkownicy mogą teoretycznie otrzymać dodatkowy kupon 5$/8, ale mnie nie udało się tego dokonać;-)
Tradycyjnie przygotowano obniżki cen, ale jak zwykle są to obniżki od cen bardzo zawyżonych;-)
Jest też koło fortuny, w którym nie można nic wygrać i flash sale ze średnio atrakcyjnymi towarami.
Według mojej oceny warte zainteresowania mogą być telefony sprzedawane 11.11 z wykorzystaniem kuponów (joy collection), bowiem obowiązuje na nie rok chińskiej ;-) gwarancji i można płacić Paypalem.


DHGate
Ta platforma nakierowana jest trochę na odbiorców hurtowych. Ale jeśli chcemy zakupić już 2-3 sztuki, to ceny mogą okazać się konkurencyjne, zwłaszcza z kuponami. Serwis polecam wykorzystać raczej przy zakupach niższej wartości niż telefony (etui, ładowarki itp). Ochrona kupującego działa podobnie jak na Aliexpress, ale trudniej znaleźć opinie na temat tego jak działa w praktyce. W dużej części przez DHGate sprzedają te same sklepy, które znajdziemy na Aliexpress. Podobno można to wykorzystać negocjując ceny ("na Alexpress sprzedajecie to taniej").
Dla nowych użytkowników, za rejestrację z tego linku przyznawany jest kupon 10$/30.
Kupony przygotowane na 11.11 dają około 10% rabatu, ale nowi użytkownicy dostaną z marszu jedynie kupon na 5$. Wyższe nominały przygotowane są tylko dla starych wyjadaczy;-)
Dodatkowo przygotowano "koło fortuny", które umożliwi wygranie dodatkowych kuponów. Ich wartość i prawdopodobieństwo wygranej ma zależeć od wartości wcześniejszych zakupów. Wstępnie wygląda, że możemy w ten sposób liczyć na dodatkowe 5% rabatu, o ile wcześniej wydamy co najmniej 200$. Albo i nie :-D


Lista promocji będzie uzupełniana. Jeżeli natraficie na coś ciekawego, o czym nie napisałem, to proszę o informację w komentarzach.






 




środa, 2 listopada 2016

Chińskie telefony - poradnik zakupowy część 3.

Przypomnę, że w pierwszej części poradnika pisałem o najtańszych telefonach, które w ogóle się do czegoś nadają.
W drugiej części wspomniałem o telefonach, które przy pewnej dozie szczęścia mogą okazać się całkiem dobrymi urządzeniami, (dla przeciętnego użytkownika) ale też trzeba liczyć się z pewnymi, nazwijmy to niedogodnościami;-)

Dzisiaj przyszedł czas na to, od czego być może powinienem był zacząć. Telefony, które śmiało mogą już konkurować z (głównie koreańskimi) aparatami średniej klasy oferowanymi  na polskim rynku, a są średnio o połowę tańsze. Generalnie polecam zakup urządzenia właśnie z tego przedziału.
Ich ceny zaczynają się już od 100 $, a górny pułap to moim zdaniem 170 $. Dlaczego 170 $ ? Czy powyżej nie ma urządzeń godnych polecenia? Oczywiście, że są, ale dodając do tej ceny potencjalny podatek VAT dobijamy już do 800 zł. Moim zdaniem na polskim rynku jest wystarczająco duża oferta dobrych, sprawdzonych telefonów w cenie około 1000 zł, z pełną 24 miesięczną gwarancją i serwisem pogwarancyjnym, żeby przeciętny użytkownik telefonu musiał zawracać sobie głowę sprowadzeniem w tej cenie telefonu z Chin. Nawet jeśli nie jest to nic trudnego.
Zdaję sobie jednak sprawę, że duża część czytelników tego bloga nie jest zwykłymi użytkownikami telefonów, dlatego planuję przygotowanie kolejnej części poradnika, na temat  telefonów powyżej 170 $.

W tym przedziale cenowym nie musimy już eksperymentować. I moim zdaniem nie powinniśmy.
Mamy bowiem do dyspozycji, sprawdzone przez wielu użytkowników (także w Polsce) telefony Xiaomi.
Producent ten plasuje w okolicy 5/6 miejsca w światowym rankingu pod względem ilości sprzedanych smartfonów, ale w przeciwieństwie do liderów rankingu utrzymuje jeszcze względnie niskie ceny.
Najtańsze telefony tej firmy kosztują niewiele ponad 100$ i za tą cenę otrzymujemy telefon o:
- wydajności na poziomie popularnych w Polsce telefonów Huawei P9 Lite, Samsung Galaxy A5 (2016) itp,
- jakości wykonania nie odbiegającej znacząco od powyższych,
- w miarę stabilnym oprogramowaniu (jak na androida), z regularnymi aktualizacjami,
- szerokim wsparciu społeczności skupionej wokół MIUI Polska,
- serwisie pogwarancyjnym w Polsce,
Popularność marki przekłada się też na większą dostępność części zamiennych i akcesoriów w porównaniu do mniej znanych chińskich marek.

Paleta dostępnych modeli tego producenta jest na tyle szeroka, że prawie każdy znajdzie coś dla siebie.
Niestety nie znajdziemy tu magicznych promocji z ceną o 30% niższą niż rynkowa. Nawet bardzo stare modele tego producenta wciąż utrzymują cenę ponad 100$. Chyba, że natrafimy na jakiś błąd cenowy (z nikłą szansą na faktyczną realizację wysyłki). Jedyną szansą na okazyjny zakup telefonu tej firmy są różnego rodzaju kupony wydawane przy okazji promocji takich jak 11.11, urodziny sklepu itp.

Zdaję sobie sprawę, że powyższe wygląda trochę jak płatna reklama;-)
Dlatego teraz trochę o wadach:
- wciąż tylko niewielka część telefonów Xiaomi obsługuje pasmo 800 MHz (B20) LTE. Osoby często użytkujące telefon poza miastami powinny szukać modeli należących do tej mniejszości.
- przy zakupie telefonu warto zwrócić uwagę na rodzaj zainstalowanego oprogramowania. Bywa, że sprzedawcy wgrywają jakieś chińskie wersje wzbogacone o reklamy itp. śmieci. Można wprawdzie później wgrać inną wersję, ale wymaga to dodatkowych zabiegów, które zwłaszcza dla początkującego mogą być stresujące;-).
Dlatego warto wprost zapytać sprzedawcę jaka wersja oprogramowania znajduje się w telefonie i w razie wątpliwości dopytać na forum czy jest to wersja właściwa.
- bardzo nieliczne Xiaomi obsługują NFC (ktoś tego w ogóle używa?)
- nakładka MIUI od Xiaomi ma wiele ciekawych funkcji, ale jest "zasobożerna"
- w tej samej cenie co Xiaomi bez trudu da się kupić lepiej wyposażony model innego, mniej znanego chińskiego producenta (UMI, Ulefone, Oukitel itp), który będzie miał większą ilość pamięci RAM, będzie obsługiwał LTE 800 MHz itd. Ja jednak radzę oprzeć się pokusie. Szansa, że trafimy na naprawdę bezproblemowy telefon jest stosunkowo niewielka. A nawet wtedy może się okazać, że aktualizacje przestaną przychodzić po niecałym roku. Nie będzie gdzie kupić zapasowej baterii, nie mówiąc już o wyświetlaczu.

Podejrzewam, że w komentarzach odezwą się użytkownicy innych chińskich telefonów (np. Meizu) i napiszą (mniej lub bardziej dyplomatycznie), że plotę bzdury;-)
Takie jest jest jednak moja opinia, a czyje opinie jak nie własne powinienem prezentować na swoim blogu?
Opinie innych chętnie poznam natomiast w komentarzach :-)