W pierwszej części omówiłem najnowszą promocję Orange, dającą pewne przywileje dla osób, które założą konto w banku Orange Finanse. Wspomniałem też, że sama promocja nie powala na kolana, ale są także inne korzyści z posiadania konta w tym banku. Dzisiaj napiszę szerzej o tych korzyściach.
Pierwsza ważna informacja jest taka, że konto w zasadzie jest darmowe, co obecnie jest już rzadkością.
W skróconej taryfie opłat i prowizji zobaczymy praktycznie same zera:
Mamy tu tylko opłatę za wypłaty z bankomatów, której można uniknąć, wykonując 5 transakcji kartą w miesiącu. Drugiej opłaty, dotyczącej pakietu SMS-ów, nie udało mi się rozszyfrować, bowiem jestem klientem banku od dłuższego czasu, a nigdy żadnej prowizji za SMS-y ode mnie nie pobrano.
W pełnej tabeli opłat i prowizji oczywiście trafimy na przeróżne opłaty, ale dotyczą one czynności rzadziej wykonywanych, np. operacji za granicą.
Dodatkowo w promocji "Dobry Start z Orange Finanse" bank gwarantuje niezmienność opłat przez 24 miesiące, zatem nie zostaniemy nagle zaskoczeni wzrostem kosztów utrzymania konta.
Kolejna dobra wiadomość to promocyjne oprocentowanie konta oszczędnościowego 3,5% - niestety tylko do kwoty 10 tys. zł i tylko przez 6 miesięcy od dnia otwarcia konta.
Są też promocyjne warunki limitu kredytowego w koncie i kredytu gotówkowego, ale warunki promocji nie rzucają na kolana, dlatego nie będę ich szczegółowo opisywał.
Zainteresowani szczegóły znajdą w regulaminie promocji.
Zdecydowanie warto natomiast wspomnieć o "strefie korzyści", czyli specjalnych ofertach, które pozwalają klientom banku zaoszczędzić na zakupach.
Pojawiają się tam różne oferty, raz lepsze, raz (zwykle) gorsze, ale jedna może szczególnie zainteresować klientów Orange. Chodzi o zwrot 150 zł lub 50 zł za przeniesienie numeru lub przedłużenie umowy w Orange. Promocja polega na wypełnieniu specjalnego formularza, do czego potrzebny jest numer zamówienia ze sklepu internetowego Orange oraz 10 ostatnich cyfr numeru karty płatniczej, wydanej do rachunku w Orange Finanse. Oczywiste jest zatem, że z promocji nie można skorzystać podpisując umowę w salonie Orange ani przez telefon (np w DUK). W grę wchodzi tylko i wyłącznie sklep internetowy Orange. Dużym plusem jest natomiast fakt, że promocja łączy się z większością innych promocji Orange, także z kuponami rabatowymi na abonament. Zwrot następuje w ciągu 60 dni od dnia wypełnienia formularza poprzez uznanie konta bankowego uczestnika promocji.
W połączeniu z promocją omówioną w pierwszej części artykułu korzyści stają się już odczuwalne. Teoretycznie zyskać można już nawet 240 + 150 = 390 zł. Niestety tyle zyskają nieliczni - korzystający z usług stacjonarnych i jednocześnie przenoszący numer do Orange. Żeby skorzystać ze zwrotu 150 zł trzeba mieć już aktywna kartę płatniczą oraz aktywną samą okazję w "strefie korzyści". Raczej nie uda nam się spełnić tych warunków w miesiącu otwarcia konta, a i w miesiącu następnym nie jest to wcale takie oczywiste. O otwarciu konta musimy zatem pomyśleć z pewnym wyprzedzeniem.
Większość dotychczasowych klientów Orange będzie się musiała zadowolić kwotą 120 + 50 = 170 zł.
Czy dla takiej kwoty warto otwierać nowe (darmowe!) konto? Odpowiedzcie sobie sami. Ja natomiast w jednym z kolejnych wpisów postaram się przedstawić Wam jeszcze lepszą alternatywę;-)
Powiązane wpisy:
Jak obrobić bank (Orange Finanse)
wtorek, 29 marca 2016
wtorek, 22 marca 2016
Na bezrybiu i rak ryba - czyli przedświąteczne szalone dni.
Ta edycja promocji z pewnością nie należy do udanych.
Podobnie jak w przy ostatniej promocji, na początek trochę wyliczeń.
Pierwsze 4 wiersze nie wymagają chyba komentarza. W piątym wierszu uwzględniłem abonament z 20% zniżką - takie są w tej chwili najwyższe dostępne kupony rabatowe.
Pojęcie całkowitego kosztu umowy omawiałem tu.
Kolejny wiersz podaje jaki był całkowity koszt umowy w poprzedniej promocji (dla telefonów, które były wtedy w promocji). Jak widać bieżąca promocja jest znacząco gorsza od poprzedniej. Tylko w jednym przypadku całkowity koszt umowy jest znacząco niższy, ale i tak niewystarczająco;-)
Miesięczny koszt usług (ostatni wiersz) wskazuje, które z telefonów objętych promocją teoretycznie zostały wycenione najlepiej.
A teraz mój krótki komentarz do najlepszych wyników:
1. Sony Z3 compact - wzrost całkowitego kosztu umowy w stosunku do poprzedniej promocji o niemal 200 zł, świadczy o tym, że kolejna promocja może być chyba tylko lepsza. Zdecydować się teraz na zakup można tylko wtedy, gdy nie możemy już dłużej czekać.
2. Samsung S5 neo - pomimo premiery nowego S7 nie ma znaczącej poprawy warunków. Moje zalecenia jak w punkcie pierwszym.
3. HTC 820 - cena wydaje się rozsądna, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że na podobnych warunkach w poprzedniej promocji mogliśmy dostać LG G3, to już nie wygląda tak dobrze. LG G3 to telefon znacznie wyższej klasy.
4. LG zero - to telefon, który dopiero wszedł na rynek, dlatego jego cena sklepowa jest stosunkowo wysoka. Oczywiście też nie ma go co porównywać do LG G3. To zupełnie inna klasa.
5. Motorola Moto G - też nie jest to szczególna okazja, ale w tym przedziale cenowym nie ma praktycznie konkurencji. Warto jednak pamiętać, że w poprzedniej promocji na identycznych warunkach można było dostać Sony M4 aqua.
Reasumując, radzę swoje myśli skierować ku świętom, a telefonami zająć się w kwietniu;-)
Podobnie jak w przy ostatniej promocji, na początek trochę wyliczeń.
| Sony | Sony | LG | Samsung | Huawei | HTC | Samsung | LG | Motorola | |
| z3c | z5c | G3 | s5 neo | shotx | 820 | a5 | zero | moto g | |
| cena wg Ceneo | 1380 | 2000 | 1150 | 1270 | 1100 | 1070 | 1000 | 1000 | 600 |
| pierwsza wpłata | 9 | 9 | 9 | 0 | 0 | 99 | 9 | 9 | 9 |
| miesięczna rata | 32 | 51 | 29 | 28 | 28 | ||||
| abonament | 55 | 75 | 75 | 55 | 55 | 70 | 90 | 70 | 50 |
| abo po rabacie | 42 | 58 | 58 | 42 | 42 | 54 | 70 | 54 | 38 |
| całk koszt umowy | 1785 | 2625 | 2097 | 1680 | 1680 | 1395 | 1689 | 1305 | 921 |
| poprzednio | 1595 | 1425 | 1681 | 1779 | 913 | ||||
| Koszt usług | 405 | 625 | 947 | 410 | 580 | 325 | 689 | 305 | 321 |
| koszt miesięczny | 16,9 | 26,0 | 39,5 | 17,1 | 24,2 | 13,5 | 28,7 | 12,7 | 13,4 |
Pierwsze 4 wiersze nie wymagają chyba komentarza. W piątym wierszu uwzględniłem abonament z 20% zniżką - takie są w tej chwili najwyższe dostępne kupony rabatowe.
Pojęcie całkowitego kosztu umowy omawiałem tu.
Kolejny wiersz podaje jaki był całkowity koszt umowy w poprzedniej promocji (dla telefonów, które były wtedy w promocji). Jak widać bieżąca promocja jest znacząco gorsza od poprzedniej. Tylko w jednym przypadku całkowity koszt umowy jest znacząco niższy, ale i tak niewystarczająco;-)
Miesięczny koszt usług (ostatni wiersz) wskazuje, które z telefonów objętych promocją teoretycznie zostały wycenione najlepiej.
A teraz mój krótki komentarz do najlepszych wyników:
1. Sony Z3 compact - wzrost całkowitego kosztu umowy w stosunku do poprzedniej promocji o niemal 200 zł, świadczy o tym, że kolejna promocja może być chyba tylko lepsza. Zdecydować się teraz na zakup można tylko wtedy, gdy nie możemy już dłużej czekać.
2. Samsung S5 neo - pomimo premiery nowego S7 nie ma znaczącej poprawy warunków. Moje zalecenia jak w punkcie pierwszym.
3. HTC 820 - cena wydaje się rozsądna, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że na podobnych warunkach w poprzedniej promocji mogliśmy dostać LG G3, to już nie wygląda tak dobrze. LG G3 to telefon znacznie wyższej klasy.
4. LG zero - to telefon, który dopiero wszedł na rynek, dlatego jego cena sklepowa jest stosunkowo wysoka. Oczywiście też nie ma go co porównywać do LG G3. To zupełnie inna klasa.
5. Motorola Moto G - też nie jest to szczególna okazja, ale w tym przedziale cenowym nie ma praktycznie konkurencji. Warto jednak pamiętać, że w poprzedniej promocji na identycznych warunkach można było dostać Sony M4 aqua.
Reasumując, radzę swoje myśli skierować ku świętom, a telefonami zająć się w kwietniu;-)
poniedziałek, 21 marca 2016
Klub czytelników mojego bloga - co to takiego i co można zyskać.
Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. Chciałbym, aby blog się rozwijał i mam nadzieję, że Wy także tego chcecie. Klub czytelników to jeden z pomysłów na jego rozwój.
Tak to już jest, że zawsze i wszędzie na świecie są równi i równiejsi;-)
Członkostwo w klubach to sposób, aby należeć do tych równiejszych.
Fajnie jest być równiejszym:-)
Członkostwo w klubie nic nie kosztuje i nie wiąże się z żadnymi obowiązkami. Co daje członkostwo w klubie?
- możliwość brania udziału w konkursach, które wkrótce będą organizowane na blogu,
- fachowe, indywidualne doradztwo w zakresie wyboru oferty i rozwiązywania problemów z operatorami,
- możliwość wzięcia udziału w testach produktów i usług związanych z telefonami,
- darmowy dostęp do kodów rabatowych na abonament (oczywiście w miarę ich dostępności),
- świadomość przyczynienia się do rozwoju bloga, czyli spełnienie dobrego uczynku i podziękowanie za moją pracę;-)
Będę się starał rozwijać listę przywilejów, proszę także o Wasze sugestie w tym zakresie.
Część przywilejów klubowicza to pieśń przyszłości, dlaczego więc mielibyście interesować się tym już teraz?
Powodem jest sposób, w jaki można się do klubu zapisać.
Przykładowo jednym ze sposobów będzie kliknięcie specjalnego linka w czasie zamawiania abonamentu u operatora. Jeżeli nie zrobicie tego teraz, to prawdopodobnie kolejną szansę będziecie mieli za 2 lata...
Szczegóły podam już wkrótce.
Aktualizacja.
O sposobach zapisania się do klubu napisałem w tych wpisach:
Tak to już jest, że zawsze i wszędzie na świecie są równi i równiejsi;-)
Członkostwo w klubach to sposób, aby należeć do tych równiejszych.
Fajnie jest być równiejszym:-)
Członkostwo w klubie nic nie kosztuje i nie wiąże się z żadnymi obowiązkami. Co daje członkostwo w klubie?
- możliwość brania udziału w konkursach, które wkrótce będą organizowane na blogu,
- fachowe, indywidualne doradztwo w zakresie wyboru oferty i rozwiązywania problemów z operatorami,
- możliwość wzięcia udziału w testach produktów i usług związanych z telefonami,
- darmowy dostęp do kodów rabatowych na abonament (oczywiście w miarę ich dostępności),
- świadomość przyczynienia się do rozwoju bloga, czyli spełnienie dobrego uczynku i podziękowanie za moją pracę;-)
Będę się starał rozwijać listę przywilejów, proszę także o Wasze sugestie w tym zakresie.
Część przywilejów klubowicza to pieśń przyszłości, dlaczego więc mielibyście interesować się tym już teraz?
Powodem jest sposób, w jaki można się do klubu zapisać.
Przykładowo jednym ze sposobów będzie kliknięcie specjalnego linka w czasie zamawiania abonamentu u operatora. Jeżeli nie zrobicie tego teraz, to prawdopodobnie kolejną szansę będziecie mieli za 2 lata...
Szczegóły podam już wkrótce.
Aktualizacja.
O sposobach zapisania się do klubu napisałem w tych wpisach:
piątek, 18 marca 2016
Jak obrobić bank (Orange Finanse).
Blog niewątpliwie zmierza w niebezpiecznym kierunku;-) Niedawno były zabawy z siostrami, a dzisiaj już skok na bank! :-D Ale bez obaw, tym razem wszystko odbędzie się w zgodzie z regulaminem:-)
Większość dorosłych Polaków ma już konto w banku i nie widzi potrzeby zakładania kolejnego. Ponieważ jednak mój blog jest poniekąd o wyciskaniu ostatnich soków z operatorów, to nie sposób pominąć jeszcze jednego sposobu, jakim jest założenie konta w banku.
Dzisiaj opowiem o promocji "Najlepszy Bank dla Klientów Orange", a bankiem tym jest (rzekomo) bank Orange Finanse. Czy rzeczywiście ten bank jest najlepszy dla klientów Orange? Zobaczmy.
Do promocji można przystąpić od 18.03.2016 (od dzisiaj) do 9.06.2016. Z promocji niestety wykluczeni są wszyscy dotychczasowi klienci Orange Finanse.
Do promocji można przystąpić tylko i wyłącznie w czasie składania wniosku o otwarcie konta w banku.
Promocja polega na zwrocie:
- 5 zł miesięcznie na konto abonenckie w Orange dla klientów usług mobilnych Orange (telefon komórkowy, internet mobilny), przez okres 24 miesięcy,
- 10 zł miesięcznie na konto abonenckie w Orange dla klientów usług mobilnych oraz stacjonarnych Orange (telefon komórkowy, internet mobilny oraz telefon stacjonarny, neostrada), przez okres 24 miesięcy. Dodatkowy warunek mówi, że usługi mobilne i stacjonarne muszą znajdować się na jednym koncie abonenckim (czyli być uprawnione do rabatu Open).
Jak widzicie, promocja przypomina nieco rabat Orange Open, tyle że tym razem do dodatkowego rabatu uprawnia nie kolejny numer telefonu, a numer rachunku bankowego;-)
Do tego momentu wygląda to całkiem nieźle i pozwala zaoszczędzić klientom usług komórkowych 120 zł przez 24 miesiące, a klientom usług komórkowych i stacjonarnych nawet 240 zł w tym samym okresie.
Niestety jest dodatkowy warunek. Aby otrzymać zwrot za dany miesiąc, trzeba w tym miesiącu dokonać płatności kartą płatniczą wydaną do rachunku na kwotę minimum 300 zł. Przy czym nie mogą to być płatności dokonane przez internet lub telefon. Liczą się tylko płatności dokonane w terminalach płatniczych.
Ten warunek (w mojej ocenie) sprawia, że nazwa promocji staje się tylko kolejnym pustym sloganem reklamowym, choć sam bank daje jeszcze inne przywileje, o czym przeczytacie w jednym z kolejnych wpisów na blogu.
Tradycyjnie zamieszczam link do regulaminu promocji.
Powiązane wpisy:
Jak obrobić bank (Orange Finanse) - część II
Większość dorosłych Polaków ma już konto w banku i nie widzi potrzeby zakładania kolejnego. Ponieważ jednak mój blog jest poniekąd o wyciskaniu ostatnich soków z operatorów, to nie sposób pominąć jeszcze jednego sposobu, jakim jest założenie konta w banku.
Dzisiaj opowiem o promocji "Najlepszy Bank dla Klientów Orange", a bankiem tym jest (rzekomo) bank Orange Finanse. Czy rzeczywiście ten bank jest najlepszy dla klientów Orange? Zobaczmy.
Do promocji można przystąpić od 18.03.2016 (od dzisiaj) do 9.06.2016. Z promocji niestety wykluczeni są wszyscy dotychczasowi klienci Orange Finanse.
Do promocji można przystąpić tylko i wyłącznie w czasie składania wniosku o otwarcie konta w banku.
Promocja polega na zwrocie:
- 5 zł miesięcznie na konto abonenckie w Orange dla klientów usług mobilnych Orange (telefon komórkowy, internet mobilny), przez okres 24 miesięcy,
- 10 zł miesięcznie na konto abonenckie w Orange dla klientów usług mobilnych oraz stacjonarnych Orange (telefon komórkowy, internet mobilny oraz telefon stacjonarny, neostrada), przez okres 24 miesięcy. Dodatkowy warunek mówi, że usługi mobilne i stacjonarne muszą znajdować się na jednym koncie abonenckim (czyli być uprawnione do rabatu Open).
Jak widzicie, promocja przypomina nieco rabat Orange Open, tyle że tym razem do dodatkowego rabatu uprawnia nie kolejny numer telefonu, a numer rachunku bankowego;-)
Do tego momentu wygląda to całkiem nieźle i pozwala zaoszczędzić klientom usług komórkowych 120 zł przez 24 miesiące, a klientom usług komórkowych i stacjonarnych nawet 240 zł w tym samym okresie.
Niestety jest dodatkowy warunek. Aby otrzymać zwrot za dany miesiąc, trzeba w tym miesiącu dokonać płatności kartą płatniczą wydaną do rachunku na kwotę minimum 300 zł. Przy czym nie mogą to być płatności dokonane przez internet lub telefon. Liczą się tylko płatności dokonane w terminalach płatniczych.
Ten warunek (w mojej ocenie) sprawia, że nazwa promocji staje się tylko kolejnym pustym sloganem reklamowym, choć sam bank daje jeszcze inne przywileje, o czym przeczytacie w jednym z kolejnych wpisów na blogu.
Tradycyjnie zamieszczam link do regulaminu promocji.
Powiązane wpisy:
Jak obrobić bank (Orange Finanse) - część II
środa, 16 marca 2016
Jak Orange nalicza rabaty, czyli matematyka wyższa;-)
Ostatnio były zajęcia z geometrii, a dzisiaj trochę algebry;-) Starałem się, żeby było zrozumiale. Jeśli mi się nie udało, to proszę o komentarze.
Sposób naliczania rabatów w Orange potrafi wprawić w zakłopotanie nawet osoby dobrze zorientowane w temacie.
Jednak zacznijmy od początku. Cena abonamentu w regulaminie różni się od ceny prezentowanej na stronie internetowej i w materiałach reklamowych operatora. Ceny regulaminowe są wstydliwie ukrywane i można je poznać, właściwie tylko czytając regulamin. Problem polega na tym, że później pojawiają się także na umowie i przy jej podpisywaniu u wielu wywołują panikę oraz chęć natychmiastowego odstąpienia od umowy:-)
Różnica sprowadza się do 3 rabatów o łącznej wartości 15,99 zł, wyszczególnionych w tabeli poniżej.
(rabat stały, rabat za efakturę i terminową płatność, rabat za zgodę marketingową)
To niestety nie koniec komplikacji, bowiem mamy jeszcze plany z telefonami na raty, a te zawierają w sobie dodatkowy rabat 15 zł, mający być chyba formą rekompensaty za (z reguły) horrendalnie wysokie ceny telefonów w tych planach.
Istotne w tym wszystkim jest to, że rabaty za zgodę marketingową i efakturę nie są na stałe przypisane do planu. Rezygnując z efaktury lub wycofując zgodę marketingową, pozbawiamy się prawa do tych rabatów. Ma to znaczenie przy naliczaniu rabatów promocyjnych. Operator nie może zakładać, że będziemy korzystać z rabatów, dlatego rabaty promocyjne (np. rabat 20%) nalicza od abonamentu bez ich uwzględnienia. To właśnie dlatego abonament za 89,99 po naliczeniu rabatu 20% kosztuje 69,79, a nie (jak można by oczekiwać) 71,99 zł. Dla jasności jeszcze jedna tabelka;-)
Naliczenie powyższych rabatów oraz rabatów za efakturę i zgodę marketingową da w efekcie:
Jakby tego wszystkiego było mało, to swoje dokładają jeszcze czasami złotouści konsultanci, którzy chcąc zmanipulować klienta, potrafią nieco wyolbrzymić przyznawane przez siebie rabaty.
Na przykład potrafią powiedzieć, że w drodze wyjątku, w planie na raty, obniżają cenę abonamentu ze 105,98 zł na 66,39 zł, co może sprawić wrażenie, że jest to rabat 40%.
Po rozpisaniu okazuje się natomiast, że jest to plan za 89,99 z 10% rabatem promocyjnym;-) Szczegóły w kolejnej tabeli:
Kiedy odliczą od tego jeszcze 10 zł rabatu Open, to klient jest już w siódmym niebie.
Chyba, że przypadkiem poradzi się kogoś dobrze zorientowanego;-)
W planach bez telefonu zasada obliczania jest identyczna, dlatego zamieszczam tylko tabelkę z wielkościami abonamentów po wszystkich rabatach.
Abonament bez telefonu z rabatem promocyjnym:
Aktualizacja z dnia 6.02.2017
W związku ze zmianą rabatu za zakup telefonu w ofercie na raty podaję nowe wartości rabatów:
Aktualizacja z dnia 19.12.2017
Sposób naliczania rabatów w Planach Komórkowych znajdziecie w oddzielnym wpisie.
Sposób naliczania rabatów w Orange potrafi wprawić w zakłopotanie nawet osoby dobrze zorientowane w temacie.
Jednak zacznijmy od początku. Cena abonamentu w regulaminie różni się od ceny prezentowanej na stronie internetowej i w materiałach reklamowych operatora. Ceny regulaminowe są wstydliwie ukrywane i można je poznać, właściwie tylko czytając regulamin. Problem polega na tym, że później pojawiają się także na umowie i przy jej podpisywaniu u wielu wywołują panikę oraz chęć natychmiastowego odstąpienia od umowy:-)
Różnica sprowadza się do 3 rabatów o łącznej wartości 15,99 zł, wyszczególnionych w tabeli poniżej.
(rabat stały, rabat za efakturę i terminową płatność, rabat za zgodę marketingową)
| Smart Plan | rabat | rabaty warunkowe | abonament | |
| z telefonem | stały | efaktura | marketing. | po rabatach |
| 55,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 39,99 |
| 65,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 49,99 |
| 85,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 69,99 |
| 105,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 89,99 |
| 115,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 99,99 |
| 165,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 149,99 |
To niestety nie koniec komplikacji, bowiem mamy jeszcze plany z telefonami na raty, a te zawierają w sobie dodatkowy rabat 15 zł, mający być chyba formą rekompensaty za (z reguły) horrendalnie wysokie ceny telefonów w tych planach.
| Smart Plan | rabat | rabaty warunkowe | rabat ofer. | abonament | |
| z telefonem | stały | efaktura | marketing. | na raty | po rabatach |
| 55,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 24,99 |
| 65,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 34,99 |
| 85,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 54,99 |
| 105,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 74,99 |
| 115,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 84,99 |
| 165,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 15 | 134,99 |
Istotne w tym wszystkim jest to, że rabaty za zgodę marketingową i efakturę nie są na stałe przypisane do planu. Rezygnując z efaktury lub wycofując zgodę marketingową, pozbawiamy się prawa do tych rabatów. Ma to znaczenie przy naliczaniu rabatów promocyjnych. Operator nie może zakładać, że będziemy korzystać z rabatów, dlatego rabaty promocyjne (np. rabat 20%) nalicza od abonamentu bez ich uwzględnienia. To właśnie dlatego abonament za 89,99 po naliczeniu rabatu 20% kosztuje 69,79, a nie (jak można by oczekiwać) 71,99 zł. Dla jasności jeszcze jedna tabelka;-)
| Smart Plan | rabat | podstawa | rabaty promocyjne | ||||
| z telefonem | stały | nalicz. rabatu | 10% | 15% | 20% | 25% | 30% |
| 55,98 | 4,99 | 50,99 | 5,10 | 7,65 | 10,20 | 12,75 | 15,30 |
| 65,98 | 4,99 | 60,99 | 6,10 | 9,15 | 12,20 | 15,25 | 18,30 |
| 85,98 | 4,99 | 80,99 | 8,10 | 12,15 | 16,20 | 20,25 | 24,30 |
| 105,98 | 4,99 | 100,99 | 10,10 | 15,15 | 20,20 | 25,25 | 30,30 |
| 115,98 | 4,99 | 110,99 | 11,10 | 16,65 | 22,20 | 27,75 | 33,30 |
| 165,98 | 4,99 | 160,99 | 16,10 | 24,15 | 32,20 | 40,25 | 48,30 |
Naliczenie powyższych rabatów oraz rabatów za efakturę i zgodę marketingową da w efekcie:
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| To samo, ale w planach na raty: (uwaga: po zmianie rabatu tabela jest nieaktualna dla nowych umów - patrz koniec wpisu) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jakby tego wszystkiego było mało, to swoje dokładają jeszcze czasami złotouści konsultanci, którzy chcąc zmanipulować klienta, potrafią nieco wyolbrzymić przyznawane przez siebie rabaty.
Na przykład potrafią powiedzieć, że w drodze wyjątku, w planie na raty, obniżają cenę abonamentu ze 105,98 zł na 66,39 zł, co może sprawić wrażenie, że jest to rabat 40%.
Po rozpisaniu okazuje się natomiast, że jest to plan za 89,99 z 10% rabatem promocyjnym;-) Szczegóły w kolejnej tabeli:
| Smart Plan | rabat | rabat | rabat | rabat | rabat | po |
| z telefonem | stały | efaktura | zgoda mark. | 10% | za raty | rabatach |
| 105,98 | 4,99 | 5,01 | 5,99 | 8,60 | 15,00 | 66,39 |
Kiedy odliczą od tego jeszcze 10 zł rabatu Open, to klient jest już w siódmym niebie.
Chyba, że przypadkiem poradzi się kogoś dobrze zorientowanego;-)
W planach bez telefonu zasada obliczania jest identyczna, dlatego zamieszczam tylko tabelkę z wielkościami abonamentów po wszystkich rabatach.
Abonament bez telefonu z rabatem promocyjnym:
Aktualizacja z dnia 6.02.2017
W związku ze zmianą rabatu za zakup telefonu w ofercie na raty podaję nowe wartości rabatów:
Aktualizacja z dnia 19.12.2017
Sposób naliczania rabatów w Planach Komórkowych znajdziecie w oddzielnym wpisie.
poniedziałek, 14 marca 2016
Jak trójkąt wpisać w koło - dwie siostry i Pomarańcza;-)
UWAGA AKTUALIZACJA - opisane w tym wpisie łączenie promocji już nie działa!
W poprzednim wpisie omówiłem kolejną promocję Orange dla przenoszących numer. Wymieniłem też cechy różniące ją od jej siostry bliźniaczki.
Dzisiaj podzielę się z Wami ciekawym doświadczeniem, jakie stało się moim udziałem podczas moich kontaktów z siostrami;-)
Wspominałem już, że promocja "Przenoszę Numer do Orange" ma ciekawą cechę - łączy się z niemal wszystkimi innymi promocjami. Naturalnie przyszedł mi do głowy pomysł, żeby połączyć ją z jej "kuponową" siostrą ;-)
Co na ten temat mówią regulaminy? Punkt 5 regulaminu promocji kuponowej stanowi:
"W przypadku skorzystania z promocji „Przenoszę Numer do Orange” rabat w ramach niniejszej Promocji zostanie aktywowany w ciągu 3 dni roboczych od dnia zawarcia Umowy. Rabat ten nie łączy się z rabatami na kwotę abonamentu wynikającymi z promocji „Przenoszę Numer do Orange”, co oznacza, że rabaty wynikające z promocji „Przenoszę numer do Orange” nie zostaną przyznane. Z zastrzeżeniem przypadku opisanego powyżej w niniejszym punkcie, rabat zostanie przyznany w chwili rozpoczęcia świadczenia usług w ramach Umowy".
Z tego zapisu jasno wynika, że promocji nie można połączyć.
Powszechnie jednak wiadomo, że "wszystko można co nie można, byle z wolna i ostrożna";-)
Wolno i ostrożnie spróbowałem i... okazało się, że regulamin regulaminem, a życie sobie;-) Po regulaminowych 3 dniach na tymczasowym numerze dalej była taryfa zerowa (czyli wszystkie połączenia były płatne) i tak już pozostało do samego przeniesienia numeru. Po przeniesieniu numeru dalej nie płacę abonamentu, choć połączenia są już bezpłatne, zgodnie z planem taryfowym.
Tak więc, w tej chwili mam już na jednym z moich numerów ósmy darmowy miesiąc i nic nie wskazuje, żeby miało się coś w tej materii zmienić, no przynajmniej do końca 11 miesiąca umowy.
U mnie to będzie 11 miesięcy, ale teoretyczne maksimum, które można w ten sposób osiągnąć to 12 darmowych miesięcy z 24 miesięcznej umowy.
Mam sygnały od innych forumowiczów, że u nich działa to tak samo. Oczywiście nie mogę zagwarantować, że w przyszłości operator nie zlikwiduje tego błędu i dalej tak będzie, ale na dzień dzisiejszy tak to działa.
Dlatego wszyscy chętni na
UWAGA AKTUALIZACJA - opisane w tym wpisie łączenie promocji już nie działa!
sobota, 12 marca 2016
Ciąg dalszy rozważań na temat dobrej oferty.
Zdarza się, że zwracacie się do mnie z prośbą o poradę, u którego operatora najlepiej kupić jakiś telefon.
Na takie pytania zwykle odpowiadam w sposób zupełnie odmienny od Waszych oczekiwań.
Zamiast po prostu wskazać, u którego operatora zakup telefonu jest najkorzystniejszy, opowiadam jak opętany, jak wybrać dobrą ofertę;-) Spróbuję to teraz uzasadnić.
Jest całkowicie zrozumiałe, że człowiek, który ma w planach przedłużenie umowy, podchodzi do sprawy w następującej kolejności:
1. Wybiera "wymarzony" telefon. Szuka opinii w internecie, pyta znajomych, ogląda różne modele w sklepie i ostatecznie podejmuje decyzję. Czasami są to 2 czy 3 modele "do wyboru".
2. Szuka operatora, u którego może najkorzystniej kupić wybrany model telefonu. Czasami nawet specjalnie nie szuka, tylko pyta, w jaki sposób kupić ten telefon najtaniej u tego operatora, u którego jest obecnie.
3. Jeżeli dany model nie jest oferowany przez żadnego operatora (zwłaszcza dotyczy to chińskich telefonów), to wybiera ofertę bez telefonu.
Trudno porównywać wszystkie dostępne telefony u wszystkich operatorów, dlatego taki sposób selekcji jest całkowicie naturalny. Niby po co zastanawiać się nad modelami, które mnie w ogóle nie interesują?
Z mojego punktu widzenia taki sposób działania jest jednak zupełnie nieracjonalny.
Co z tego, że znajdę operatora, którego oferta z danym telefonem jest najlepsza, skoro wciąż nie jest to dobra oferta? Ja nie szukam telefonu. Ja szukam dobrych ofert!
Dlaczego uważam, że moje podejście jest lepsze? Po prostu łatwiej jest zmienić telefon niż ofertę (podpisaną umowę). Dodatkowo, z mojego punktu widzenia tak jest po prostu łatwiej. Mnie też trudno jest porównywać z osobna wszystkie modele telefonów u wszystkich operatorów. Ograniczając się tylko do dobrych ofert, do porównania nie zostaje już tak wiele;-)
Na końcu powstaje jednak problem. Wybrana oferta jest wprawdzie dobra, ale telefon nie taki;-) Rozwiązanie jest oczywiste. Należy sprzedać telefon zakupiony w ramach dobrej oferty i kupić taki, jaki nam pasuje.
Często ma to dodatkowe plusy. Na przykład pozbywamy się telefonu z simlockiem, a kupujemy bez niego, mamy też większy wybór wersji i kolorów.
Zdaję sobie sprawę, że sprzedaż telefonu to dla niektórych osób kłopot, którego woleliby uniknąć i
jestem gotowy nieść pomoc także w takich przypadkach;-)
Natomiast jeśli prosicie mnie o pomoc w wyborze oferty, która nie jest dobra, to nie tyle nie chcę, co po prostu nie potrafię Wam pomóc. Takimi ofertami się nie zajmuję. Wpis ten dedykuję wszystkim, którzy poszukują u operatorów iPhonów, Samsunga Galaxy S6 i innych modeli flagowych telefonów.
Na takie pytania zwykle odpowiadam w sposób zupełnie odmienny od Waszych oczekiwań.
Zamiast po prostu wskazać, u którego operatora zakup telefonu jest najkorzystniejszy, opowiadam jak opętany, jak wybrać dobrą ofertę;-) Spróbuję to teraz uzasadnić.
Jest całkowicie zrozumiałe, że człowiek, który ma w planach przedłużenie umowy, podchodzi do sprawy w następującej kolejności:
1. Wybiera "wymarzony" telefon. Szuka opinii w internecie, pyta znajomych, ogląda różne modele w sklepie i ostatecznie podejmuje decyzję. Czasami są to 2 czy 3 modele "do wyboru".
2. Szuka operatora, u którego może najkorzystniej kupić wybrany model telefonu. Czasami nawet specjalnie nie szuka, tylko pyta, w jaki sposób kupić ten telefon najtaniej u tego operatora, u którego jest obecnie.
3. Jeżeli dany model nie jest oferowany przez żadnego operatora (zwłaszcza dotyczy to chińskich telefonów), to wybiera ofertę bez telefonu.
Trudno porównywać wszystkie dostępne telefony u wszystkich operatorów, dlatego taki sposób selekcji jest całkowicie naturalny. Niby po co zastanawiać się nad modelami, które mnie w ogóle nie interesują?
Z mojego punktu widzenia taki sposób działania jest jednak zupełnie nieracjonalny.
Co z tego, że znajdę operatora, którego oferta z danym telefonem jest najlepsza, skoro wciąż nie jest to dobra oferta? Ja nie szukam telefonu. Ja szukam dobrych ofert!
Dlaczego uważam, że moje podejście jest lepsze? Po prostu łatwiej jest zmienić telefon niż ofertę (podpisaną umowę). Dodatkowo, z mojego punktu widzenia tak jest po prostu łatwiej. Mnie też trudno jest porównywać z osobna wszystkie modele telefonów u wszystkich operatorów. Ograniczając się tylko do dobrych ofert, do porównania nie zostaje już tak wiele;-)
Na końcu powstaje jednak problem. Wybrana oferta jest wprawdzie dobra, ale telefon nie taki;-) Rozwiązanie jest oczywiste. Należy sprzedać telefon zakupiony w ramach dobrej oferty i kupić taki, jaki nam pasuje.
Często ma to dodatkowe plusy. Na przykład pozbywamy się telefonu z simlockiem, a kupujemy bez niego, mamy też większy wybór wersji i kolorów.
Zdaję sobie sprawę, że sprzedaż telefonu to dla niektórych osób kłopot, którego woleliby uniknąć i
jestem gotowy nieść pomoc także w takich przypadkach;-)
Natomiast jeśli prosicie mnie o pomoc w wyborze oferty, która nie jest dobra, to nie tyle nie chcę, co po prostu nie potrafię Wam pomóc. Takimi ofertami się nie zajmuję. Wpis ten dedykuję wszystkim, którzy poszukują u operatorów iPhonów, Samsunga Galaxy S6 i innych modeli flagowych telefonów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




