Dzisiejszy wpis ma charakter trochę porządkowy. Nie znajdziecie w nim nowych świetnych ofert (z jednym wyjątkiem, ale o tym później) a jedynie oferty, o których już pisałem w poprzednich artykułach zebrane w jednym miejscu.
Na początek oferty dla każdego - niewymagające posiadania innych usług w Orange.
W tej grupie większość ofert dotyczy najtańszego planu z nielimitowanymi rozmowami za 35 zł (25,79 zł po rabacie 20%)
1. Sony M4 aqua w tym planie będzie nas kosztował 149 zł na start, a następnie 15 zł/m-c.
Razem z abonamentem po rabacie daje to 1130 zł, a wg. Ceneo telefon warty jest 900 zł.
Problem polega na tym, że tyle ten telefon warty jest tylko wg Ceneo. Niedawno można go było kupić w Orange bez umowy za 700 zł, a wg. zgodnych opinii użytkowników nie jest warty nawet tyle.
Wodoodporny telefon renomowanego producenta z 2 GB RAM i z wydajnym procesorem boryka się z olbrzymimi problemami oprogramowania. Najpoważniejszy jest problem z pamięcią. Nowy telefon, po zainstalowaniu aktualizacji ma wolne 1,2 GB pamięci dla aplikacji użytkownika. Do tego dochodzą problemy z wydajnością i przegrzewaniem. Wszyscy czekają na androida 6 dla tego telefonu, który powinien rozwiązać większość problemów. Czy się doczekają - nie wiadomo. Ten model Sory ;-) to okazja dla tych, którzy nie boją się postawić na niepewnego (i kulejącego) konia.
Przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
2. LG K10 kosztuje o 50 zł na start mniej niż Sory, a cieszy się bardzo dobrymi opiniami użytkowników. Należy pamiętać, że model z Orange ma tylko 1,5 GB RAM, ale nawet ludzie przesiadający się z Huawei P8 Lite nie narzekają na spowolnienia, co chyba świadczy o wzorowej optymalizacji tego telefonu.
Dla porządku dodam, że wg. Ceneo ten model warty jest 700 zł, a w Orange za abonament z tym telefonem zapłacimy przez 2 lata o 50 zł mniej niż za poprzednika, czyli 1080 zł, co stawia go na granicy dobrej oferty.
Ponownie przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
3. Samsung J5. Za ten telefon w Orange zapłacimy kolejne 50 zł mniej niż za LG K10. Wg. Ceneo jest warty o 50 zł mniej, a więc opłacalność zakupu jest porównywalna. Telefon o bardzo zbliżonej specyfikacji do LG. Wyróżnia go ekran amoled oraz 2 krotnie mniejsza pamięć wewnętrzna (8 GB), co z czasem może stanowić problem. Użytkownicy narzekają tylko na słabą jakość plastików.
Ponownie przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
4. LG K4 to telefon budżetowy. Wg. Ceneo warty 500 zł. W Orange zapłacimy za niego 29 zł na start, pierwsze 12 rat za telefon jest anulowane, a kolejne 12 kosztuje nas po 15 zł. Razem za całą umowę (z abonamentem po rabacie) daje to około 830 zł. Użytkownicy są zadziwiająco wręcz zadowoleni - może dlatego, że niewiele wymagają od telefonu w tej cenie;-)
Ponownie przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
5. Huawei ShotX to kolejny telefon wysoko wyceniany przez Ceneo (1150 zł), co do którego mam poważne wątpliwości czy jest tyle warty. Niedawno w Orange bez umowy można go było kupić za 900 zł i to już jest bardziej realna cena. Nawet przy cenie 900 zł kwalifikuje się jednak do dobrej oferty ponieważ w Orange zapłacimy za niego 189 zł na start, jesteśmy zwolnieni z 12 pierwszych rat, a kolejne 12 płacimy po 35 zł. Ogółem za całą umowę (wraz ze zrabatowanym abonamentem) prawie 1230 zł. Opinie przeważnie pozytywne, choć niektórzy narzekają na spowolnienia (inni ich nie potwierdzają - dziwne).
Ponownie przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
6. Huawei P9 Lite kosztuje tylko o 10 zł na start więcej niż ShotX i dlatego zdecydowanie polecam wybór tego telefonu. Pozostałe warunki zakupu są takie same, a telefon jest warty wg. Ceneo około 1200 zł i wartość ta jest zdecydowanie bardziej realna niż w przypadku ShotX. Oferta w tej chwili jest lepsza niż w T-Mobile po podwyżce ceny (pisałem o tym ostatnio). Jeszcze raz zdecydowanie polecam! To jest właśnie wspomniana na początku nowość w ofercie, o której jeszcze nie pisałem.
Ponownie przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 150 zł mniej, dzięki tej promocji.
7. Sony Xperia Z5 - to jedyny telefon, który warto kupić w wyższym abonamencie - za 75 zł/m-c (po rabacie 20% 57,79 zł/m-c)
Koszt telefonu w tym abonamencie to 499 zł na start i 35 zł raty przez 24 miesiące. Całkowity koszt przez 24 miesiące to nieco ponad 2700 zł, a jego wartość wg. Ceneo to około 2300 zł. Opinie użytkowników są mocno podzielone. Być może dlatego, że wydając 2400 zł oczekują zbyt wiele, a to tylko telefon;-)
Przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 350 zł mniej, dzięki tej promocji.
Oferty w planie wspólnym.
Plan wspólny za 85 zł/m-c (65,79 zł/m-c po rabacie 20%) oferuje nielimitowane rozmowy i pakiet 10 GB internetu dla 3 kart sim. Pewnie mało kto wykorzysta wszystkie 3 karty sim, ale nawet już przy 2 kartach sim ofertę można uznać za dobrą w przypadku kilku modeli telefonów:
1. S 5 neo. Lata świetności ten flagowiec Samsunga ma już za sobą, ale właśnie dlatego rozdają go już prawie za darmo;-)
Bez opłaty wstępnej, raty 15 zł/m-c. Razem z abonamentem (po rabacie) przez 2 lata zapłacimy za wszystko prawie 1940 zł. Bez wątpienia to dobra oferta jeśli w pełni wykorzystamy choć 2 karty sim, a przy 3 to już prawdziwa okazja. Telefon stary, ale naprawdę dobry - w końcu to flagowiec.
2. Samsung A5 (model 2016). Wprawdzie na start zapłacimy 239 zł, (rata także 15 zł) ale telefon ten jest także mniej więcej o tyle samo droższy w sklepach od poprzednika, więc w sumie opłacalność jest podobna. Telefony mają bardzo zbliżoną specyfikację i w sumie nie jestem przekonany czy jest sens dopłacać do nowszego modelu.
3. Sony Xperia M5. Producent usunął chyba wszystkie wady poprzednika. Powiększona do 16 GB pamięć flash na aplikacje, do 3 GB pamięć RAM, usunięto problemy z przegrzewaniem. Niestety za tym poszedł też znaczny wzrost ceny. Wg Ceneo około 1400 zł. W Orange zapłacimy 24 raty po 25 zł, co wraz z abonamentem oznacza prawie 2200 zł za całą umowę. Przy 2 kartach sim jest to jednak dobra oferta, a przy trzech to już okazja.
Za każdy z tych telefonów przenoszący numer do Orange mogą zapłacić nawet 400 zł mniej, dzięki tej promocji.
Na koniec tradycyjnie, w ramach autopromocji, przypomnę o wpisach na temat przedłużenia umowy w Orange i przeniesienia numeru do Orange i dodatkowych korzyściach z tytułu przynależności do klubu czytelników bloga;-)
Polecam także kupony 20% rabatu na abonament (mam jeszcze kilka sztuk).
poniedziałek, 27 czerwca 2016
Dobre oferty w T-Mobile na koniec czerwca.
W czerwcu pojawiło się kilka ofert, które można było polecić. Niektóre z nich zasługiwały nawet na miano dobrej oferty.
Niestety zakończyła się już świetna oferta od T-Mobile, o której pisałem w tym artykule. Cena Huawei P9 lite wzrosła o 250 zł. Mimo to, nadal jest to dobra oferta. Suma opłat za 12 miesięcy wynosi około 1300 zł, co przy wartości telefonu wg Ceneo 1200 zł oznacza, że za usługi zapłacimy poniżej 10 zł/m-c. Nieco więcej zapłacimy w umowie na 24 miesiące. Korzystając z promocji 6 miesięcy za 1 zł, w abonamencie za 70 zł, przy opłacie wstępnej 200 zł za telefon, miesięczny koszt usług nieznacznie przekroczy 10 zł.
Telefon cieszy się dobrymi opiniami użytkowników, dlatego te oferty naprawdę można polecić.
Teoretycznie jeszcze lepszy interes zrobimy kupując w T-Mobile abonament z telefonem Huawei P9.
Za najnowszego flagowca od Huawei wg. Ceneo trzeba zapłacić około 2400 zł.
W abonamencie za 70 zł w T-Mobile kupimy go za 900 zł. Korzystając z promocji 6 miesięcy za 1 zł za całą umowę zapłacimy więc mniej niż cena telefonu w sklepie. Sam telefon też jest bardzo dobry, pozostaje tylko wątpliwość, czy za jakiegokolwiek Huaweia warto zapłacić 2400 zł. Sytuacja jest trochę podobna do tej na rynku motoryzacyjnym. Poniekąd świetne samochody koreańskie klasy premium, sprzedają się dużo gorzej niż znacznie droższe samochody niemieckie.
Huawei zainwestował sporo pieniędzy w reklamę i jeżeli Lewandowski wreszcie zacznie strzelać bramki to kto wie... może kiedyś;-) Trudno nie zauważyć, że nawet sama nazwa jest taka trochę Huaweiowa;-)
Osobiście uważam, że lepiej rozważyć zakup poprzednika P9 czyli P8. W sklepach kosztuje już niewiele więcej niż połowę tego co P9 (około 1400 zł), a wciąż jest to świetny telefon.
W T-Mobile można go dostać za 780 zł plus 18 abonamentów po 50 zł. Razem 1680 zł. Minus tej oferty to wysoka opłata na start i niewielki zakres usług wliczonych w ten abonament. Tylko 1 GB internetu oraz płatne stacjonarne, a nawet SMSy! Niestety na znaczny spadek opłaty początkowej możemy liczyć dopiero w abonamencie za 100 zł/m-c, ale to już zdecydowanie nie jest dobra oferta.
Na koniec propozycja mocno budżetowa. Tylko 1 zł na start + 12 abonamentów po 50 zł zapłacimy za telefon Huawei Y6. Razem 600 zł za telefon wyceniany przez Ceneo na 500 zł. Niestety jest to wersja z 1GB RAM, dlatego trudno ją jakoś szczególnie polecać. Tym niemniej cena jest dobra.
Poza Huawei-ami ja nie znalazłem w ofercie T-Mobile nic ciekawego, ale może coś przeoczyłem, dlatego będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
Przypomnę, że korzystając z tego linku, przy składaniu zamówienia w T-Mobile możecie jednocześnie zapisać się do klubu czytelników bloga (więcej o klubie tutaj). Wystarczy przesłać na mój adres email: zielony71a@gmail.com numer, dokładną datę i godzinę złożenia zamówienia oraz nazwę wybranego planu taryfowego.
Zachęcam do korzystania z linku przy zamówieniu, także wtedy gdy nie jesteście zainteresowani klubem.
Nic Was to nie kosztuje, a dla mnie stanowi miłą formę podziękowania za moją pracę:-)
Niestety zakończyła się już świetna oferta od T-Mobile, o której pisałem w tym artykule. Cena Huawei P9 lite wzrosła o 250 zł. Mimo to, nadal jest to dobra oferta. Suma opłat za 12 miesięcy wynosi około 1300 zł, co przy wartości telefonu wg Ceneo 1200 zł oznacza, że za usługi zapłacimy poniżej 10 zł/m-c. Nieco więcej zapłacimy w umowie na 24 miesiące. Korzystając z promocji 6 miesięcy za 1 zł, w abonamencie za 70 zł, przy opłacie wstępnej 200 zł za telefon, miesięczny koszt usług nieznacznie przekroczy 10 zł.
Telefon cieszy się dobrymi opiniami użytkowników, dlatego te oferty naprawdę można polecić.
Teoretycznie jeszcze lepszy interes zrobimy kupując w T-Mobile abonament z telefonem Huawei P9.
Za najnowszego flagowca od Huawei wg. Ceneo trzeba zapłacić około 2400 zł.
W abonamencie za 70 zł w T-Mobile kupimy go za 900 zł. Korzystając z promocji 6 miesięcy za 1 zł za całą umowę zapłacimy więc mniej niż cena telefonu w sklepie. Sam telefon też jest bardzo dobry, pozostaje tylko wątpliwość, czy za jakiegokolwiek Huaweia warto zapłacić 2400 zł. Sytuacja jest trochę podobna do tej na rynku motoryzacyjnym. Poniekąd świetne samochody koreańskie klasy premium, sprzedają się dużo gorzej niż znacznie droższe samochody niemieckie.
Huawei zainwestował sporo pieniędzy w reklamę i jeżeli Lewandowski wreszcie zacznie strzelać bramki to kto wie... może kiedyś;-) Trudno nie zauważyć, że nawet sama nazwa jest taka trochę Huaweiowa;-)
Osobiście uważam, że lepiej rozważyć zakup poprzednika P9 czyli P8. W sklepach kosztuje już niewiele więcej niż połowę tego co P9 (około 1400 zł), a wciąż jest to świetny telefon.
W T-Mobile można go dostać za 780 zł plus 18 abonamentów po 50 zł. Razem 1680 zł. Minus tej oferty to wysoka opłata na start i niewielki zakres usług wliczonych w ten abonament. Tylko 1 GB internetu oraz płatne stacjonarne, a nawet SMSy! Niestety na znaczny spadek opłaty początkowej możemy liczyć dopiero w abonamencie za 100 zł/m-c, ale to już zdecydowanie nie jest dobra oferta.
Na koniec propozycja mocno budżetowa. Tylko 1 zł na start + 12 abonamentów po 50 zł zapłacimy za telefon Huawei Y6. Razem 600 zł za telefon wyceniany przez Ceneo na 500 zł. Niestety jest to wersja z 1GB RAM, dlatego trudno ją jakoś szczególnie polecać. Tym niemniej cena jest dobra.
Poza Huawei-ami ja nie znalazłem w ofercie T-Mobile nic ciekawego, ale może coś przeoczyłem, dlatego będę wdzięczny za wszelkie uwagi.
Przypomnę, że korzystając z tego linku, przy składaniu zamówienia w T-Mobile możecie jednocześnie zapisać się do klubu czytelników bloga (więcej o klubie tutaj). Wystarczy przesłać na mój adres email: zielony71a@gmail.com numer, dokładną datę i godzinę złożenia zamówienia oraz nazwę wybranego planu taryfowego.
Zachęcam do korzystania z linku przy zamówieniu, także wtedy gdy nie jesteście zainteresowani klubem.
Nic Was to nie kosztuje, a dla mnie stanowi miłą formę podziękowania za moją pracę:-)
niedziela, 26 czerwca 2016
Konkurs dla członków klubu czytelników bloga.
Dla przypomnienia - o klubie czytelników bloga pisałem w tym wpisie. Do tej pory w ramach zajęć klubowych testowaliśmy zegarek, który chciał być smartwatchem.
Czekają na testy: karta sim do internetu mobilnego w roamingu oraz budżetowy smartfon Blackview A8.
Dziś dla odmiany, dla członków klubu - starych i nowych (a nawet tych, którzy dopiero chcą się zapisać) przygotowałem konkurs.
Zadanie jest naprawdę proste. Trzeba napisać wasz pomysł na ulepszenie bloga. Nie ma głupich pomysłów! Każdy jest dobry, choć pewnie nie każdy wykorzystam;-)
Ale niezależnie od tego czy go wykorzystam, nagroda w konkursie przysługuje każdemu, kto weźmie w nim udział!
Nagrodą gwarantowaną jest szkło hartowane do telefonu - model oczywiście wg. Waszego wyboru. Myślę, że taka nagroda przyda się każdemu, nawet jeżeli ma już szkło ochronne, to będzie miał zapasowe.
Poza tym, dla najlepszego pomysłu, który mnie zachwyci i go wykorzystam, przewidziałem nagrodę niespodziankę. Niestety ale ta nagroda gwarantowana nie jest;-) Wręcz pesymistycznie zakładam, że jej nie przyznam, bo niełatwo mnie zachwycić:-D
Liczy się pomysł a nie długość czy forma jego prezentacji. Jak mówi stare przysłowie ”Mądrej głowie dość dwie słowie”.
Konkurs potrwa długo, do wyczerpania puli nagród gwarantowanych, których przewidziałem 10. Każdy klubowicz może wziąć udział w konkursie jeden raz. Zgłoszenia należy wysyłać na adres: zielony71a@gmail.com
Będę na bieżąco aktualizował informację ile nagród pozostało w puli. Na dzień dzisiejszy pozostało 7 nagród.
czwartek, 23 czerwca 2016
W dobrym kierunku... część 2
Wczoraj pisałem o najnowszej obniżce cen telefonów w Orange i ciekawych ofertach dla klientów nie korzystających z rabatu Orange Open Extra. Dzisiaj część druga, dotycząca posiadaczy usług stacjonarnych w Orange.
Przypomnę, że tym wpisie znajdziecie tabelkę, w której wymieniłem telefony warte zainteresowania, przy założeniu korzystania z rabatu Orange Open Extra.
W przypadku niektórych telefonów nic się nie zmieniło. Na przykład Samsung Galaxy S5 Neo najkorzystniej można było kupić w abonamencie za 75 zł. Najnowsza obniżka dotyczy tylko abonamentu za 55 zł. W dalszym ciągu jednak najbardziej opłacalny będzie zakup tego telefonu w abonamencie za 75 zł dlatego nie umieściłem tego telefonu w najnowszym zestawieniu. Są tu tylko telefony, dla których ostatnia obniżka cen spowodowała poprawę opłacalności zakupu.
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie promocyjnym.
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
Jak widać, najnowsza obniżka cen posiadaczom usług stacjonarnych w Orange daje możliwość zakupu kilku telefonów na całkiem przyzwoitych warunkach. Na szczególną uwagę zasługuje Sony Xperia Z5, dla którego suma wszystkich opłat jest niższa niż cena samego telefonu w sklepie.
Mam wrażenie, że rozbicie oferty telefonów w Orange na cztery wpisy spowodowało, że stało się to wszystko mocno nieczytelne. Dlatego w kolejnym wpisie postaram się to zebrać w całość i podsumować.
Przypomnę, że tym wpisie znajdziecie tabelkę, w której wymieniłem telefony warte zainteresowania, przy założeniu korzystania z rabatu Orange Open Extra.
W przypadku niektórych telefonów nic się nie zmieniło. Na przykład Samsung Galaxy S5 Neo najkorzystniej można było kupić w abonamencie za 75 zł. Najnowsza obniżka dotyczy tylko abonamentu za 55 zł. W dalszym ciągu jednak najbardziej opłacalny będzie zakup tego telefonu w abonamencie za 75 zł dlatego nie umieściłem tego telefonu w najnowszym zestawieniu. Są tu tylko telefony, dla których ostatnia obniżka cen spowodowała poprawę opłacalności zakupu.
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie promocyjnym.
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
Jak widać, najnowsza obniżka cen posiadaczom usług stacjonarnych w Orange daje możliwość zakupu kilku telefonów na całkiem przyzwoitych warunkach. Na szczególną uwagę zasługuje Sony Xperia Z5, dla którego suma wszystkich opłat jest niższa niż cena samego telefonu w sklepie.
Mam wrażenie, że rozbicie oferty telefonów w Orange na cztery wpisy spowodowało, że stało się to wszystko mocno nieczytelne. Dlatego w kolejnym wpisie postaram się to zebrać w całość i podsumować.
środa, 22 czerwca 2016
W dobrym kierunku, ale jeszcze połowa drogi przed nami. Kolejna obniżka cen w Orange.
Mamy kolejną obniżkę cen w Orange. Już sam fakt świadczy o tym, że było z czego;-)
Strona promocji pokazuje wiele modeli. W niektórych przypadkach wygląda na to, że obniżki są znaczne.
No właśnie. Problem w tym, że tylko tak wygląda! W przypadku niektórych telefonów przekreślona cena to cena z przed poprzedniej obniżki;-). W innych przypadkach obniżono cenę telefonu w taryfie, w której nikt przy zdrowych zmysłach i tak by go nie kupił. Przykładem jest obniżka ceny budżetowego LG K10 w abonamencie za 75 zł :-D W innych przypadkach obniżka jest tak niewielka, że i tak oferta jest wciąż nieopłacalna.
Przypomnę, że w tym wpisie zamieściłem tabelkę z najsensowniejszymi ofertami po poprzedniej obniżce.
Porównajmy ją z podobną tabelką sporządzoną na dzień dzisiejszy:
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie 20% (najwyższy dostępny na dzień w którym to piszę).
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
Wyrzuciłem z tabelki telefony, w przypadku których nic się nie zmieniło, lub nastąpiło pogorszenie oferty.
Dodałem natomiast nowe telefony dla których oferta się poprawiła. W większości przypadków poprawa jest nieznaczna i dalej oferta nie zasługuje na miano dobrej oferty.
Jest jednak wyjątek: Huawei ShotX. Co ciekawe telefon ten w ogóle nie został wymieniony na stronie promocji. A zastosowano przy nim ciekawy manewr. Otóż przez pierwsze 12 miesięcy umowy zniesiono w jego przypadku raty za telefon. Można powiedzieć, że w Orange pokonali połowę drogi w dobrym kierunku;-) Podobnie uczynili w przypadku telefonów Orange Neva 80 i LG K4, ale w tych przypadkach efekty nie są niestety tak spektakularne;-)
W następnym odcinku napiszę co się zmieniło dla posiadaczy usług stacjonarnych. Mam wrażenie, że w ich przypadku zmiany mogą być bardziej odczuwalne.
Na koniec tradycyjnie, w ramach autopromocji, przypomnę o wpisach na temat przedłużenia umowy w Orange i przeniesienia numeru do Orange i dodatkowych korzyściach z tytułu przynależności do klubu czytelników bloga;-) Polecam także kupony 20% rabatu na abonament (mam jeszcze kilka sztuk).
Strona promocji pokazuje wiele modeli. W niektórych przypadkach wygląda na to, że obniżki są znaczne.
No właśnie. Problem w tym, że tylko tak wygląda! W przypadku niektórych telefonów przekreślona cena to cena z przed poprzedniej obniżki;-). W innych przypadkach obniżono cenę telefonu w taryfie, w której nikt przy zdrowych zmysłach i tak by go nie kupił. Przykładem jest obniżka ceny budżetowego LG K10 w abonamencie za 75 zł :-D W innych przypadkach obniżka jest tak niewielka, że i tak oferta jest wciąż nieopłacalna.
Przypomnę, że w tym wpisie zamieściłem tabelkę z najsensowniejszymi ofertami po poprzedniej obniżce.
Porównajmy ją z podobną tabelką sporządzoną na dzień dzisiejszy:
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie 20% (najwyższy dostępny na dzień w którym to piszę).
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
Wyrzuciłem z tabelki telefony, w przypadku których nic się nie zmieniło, lub nastąpiło pogorszenie oferty.
Dodałem natomiast nowe telefony dla których oferta się poprawiła. W większości przypadków poprawa jest nieznaczna i dalej oferta nie zasługuje na miano dobrej oferty.
Jest jednak wyjątek: Huawei ShotX. Co ciekawe telefon ten w ogóle nie został wymieniony na stronie promocji. A zastosowano przy nim ciekawy manewr. Otóż przez pierwsze 12 miesięcy umowy zniesiono w jego przypadku raty za telefon. Można powiedzieć, że w Orange pokonali połowę drogi w dobrym kierunku;-) Podobnie uczynili w przypadku telefonów Orange Neva 80 i LG K4, ale w tych przypadkach efekty nie są niestety tak spektakularne;-)
W następnym odcinku napiszę co się zmieniło dla posiadaczy usług stacjonarnych. Mam wrażenie, że w ich przypadku zmiany mogą być bardziej odczuwalne.
Na koniec tradycyjnie, w ramach autopromocji, przypomnę o wpisach na temat przedłużenia umowy w Orange i przeniesienia numeru do Orange i dodatkowych korzyściach z tytułu przynależności do klubu czytelników bloga;-) Polecam także kupony 20% rabatu na abonament (mam jeszcze kilka sztuk).
piątek, 17 czerwca 2016
Bałkańskim szlakiem, czyli nowa oferta roamingowa od T-Mobile.
Spójrzcie na tę mapkę. Jakieś skojarzenia? Pierwsze co przychodzi mi do głowy to, że jest to mapka szlaków migracji uchodźców z Afryki do ich nowej Ziemi Obiecanej;-)
Tymczasem chodzi o T-Mobile i ich nową ofertę roamingową. Zaznaczone kraje to Międzynarodowa Strefa T-Mobile. W tych krajach (dlaczego nie zaznaczyli Polski?) T-Mobile dysponuje własną siecią i postanowili to wykorzystać do zaoferowania ciekawej oferty roamingowej.
Przypomnę, że o roamingu pisałem już na blogu w tym wpisie. Nowa oferta od T-Mobile wprowadza jednak nową jakość: nielimitowane rozmowy w roamingu. Oczywiście można marudzić, że lista krajów krótka, że to nie są główne kierunki emigracji Polaków itd, itp. Można, ale po co? Dają za darmo, to trzeba korzystać.
Co trzeba zrobić, żeby skorzystać? Jest kilka możliwości:
1. Abonament - trzeba podpisać umowę o abonament w taryfie Relax lub wyższej (od 79,99 w górę).
Wątpię żeby te pakiety roamingowe były głównym powodem do zakupu abonamentu w T-Mobile, ale ostatnio coraz częściej mają dobre oferty, więc może przy okazji? Dla porządku dodam, że w abonamencie w skład pakietu wchodzą nielimitowane rozmowy/SMS/MMS oraz 1 GB pakiet internetu w M.S. T-Mobile.
W niższych abonamentach można wykupić taki pakiet (ale bez internetu) za 49,99 zł na 14 dni.
2. Mix - aby otrzymać powyższy pakiet za darmo na 14 dni wystarczy doładować konto kwotą co najmniej 10 zł i wyjechać za granicę:-) Z promocji można skorzystać 2 razy do dnia 31.08.2016.
3. Oferta na kartę - warunki identyczne jak w mix, tylko kwota doładowania musi być wyższa - 50 zł.
To jednak nie wszystko!
Spójrzcie na drugą mapkę:
Wbrew pozorom to nie zalew uchodźców w perspektywie następnych 10 lat, ale zasięg w którym T-Mobile oferuje interesujący pakiet internetu w roamingu;-)
Chodzi o nielimitowany pakiet internetu na 14 dni w cenie 49,99 zł. Pakiet dostępny jest tylko w abonamencie i jak już wspomniałem, brak jest limitu pobieranych i wysyłanych danych. Limitowana jest za to prędkość: 256 kb/s Nie jest to prędkość zawrotna;-) Raczej wskazane będzie stosowanie kompresji (np. w Operze), ale do podstawowych zastosowań powinno wystarczyć.
Pełną listę pakietów i sposobów ich uruchamiania znajdziecie na stronie operatora.
Przyznam, że T-Mobile ostatnio mocno mnie zaskakuje. Przez wiele lat starał się stworzyć wizerunek operatora drogiego (za czym miała iść jakość, ale jakoś to nie wyszło;-) ). Tymczasem ostatnio serwuje nam promocje, których mogą tylko pozazdrościć klienci pozostałych operatorów.
Tymczasem chodzi o T-Mobile i ich nową ofertę roamingową. Zaznaczone kraje to Międzynarodowa Strefa T-Mobile. W tych krajach (dlaczego nie zaznaczyli Polski?) T-Mobile dysponuje własną siecią i postanowili to wykorzystać do zaoferowania ciekawej oferty roamingowej.
Przypomnę, że o roamingu pisałem już na blogu w tym wpisie. Nowa oferta od T-Mobile wprowadza jednak nową jakość: nielimitowane rozmowy w roamingu. Oczywiście można marudzić, że lista krajów krótka, że to nie są główne kierunki emigracji Polaków itd, itp. Można, ale po co? Dają za darmo, to trzeba korzystać.
Co trzeba zrobić, żeby skorzystać? Jest kilka możliwości:
1. Abonament - trzeba podpisać umowę o abonament w taryfie Relax lub wyższej (od 79,99 w górę).
Wątpię żeby te pakiety roamingowe były głównym powodem do zakupu abonamentu w T-Mobile, ale ostatnio coraz częściej mają dobre oferty, więc może przy okazji? Dla porządku dodam, że w abonamencie w skład pakietu wchodzą nielimitowane rozmowy/SMS/MMS oraz 1 GB pakiet internetu w M.S. T-Mobile.
W niższych abonamentach można wykupić taki pakiet (ale bez internetu) za 49,99 zł na 14 dni.
2. Mix - aby otrzymać powyższy pakiet za darmo na 14 dni wystarczy doładować konto kwotą co najmniej 10 zł i wyjechać za granicę:-) Z promocji można skorzystać 2 razy do dnia 31.08.2016.
3. Oferta na kartę - warunki identyczne jak w mix, tylko kwota doładowania musi być wyższa - 50 zł.
To jednak nie wszystko!
Spójrzcie na drugą mapkę:
Wbrew pozorom to nie zalew uchodźców w perspektywie następnych 10 lat, ale zasięg w którym T-Mobile oferuje interesujący pakiet internetu w roamingu;-)
Chodzi o nielimitowany pakiet internetu na 14 dni w cenie 49,99 zł. Pakiet dostępny jest tylko w abonamencie i jak już wspomniałem, brak jest limitu pobieranych i wysyłanych danych. Limitowana jest za to prędkość: 256 kb/s Nie jest to prędkość zawrotna;-) Raczej wskazane będzie stosowanie kompresji (np. w Operze), ale do podstawowych zastosowań powinno wystarczyć.
Pełną listę pakietów i sposobów ich uruchamiania znajdziecie na stronie operatora.
Przyznam, że T-Mobile ostatnio mocno mnie zaskakuje. Przez wiele lat starał się stworzyć wizerunek operatora drogiego (za czym miała iść jakość, ale jakoś to nie wyszło;-) ). Tymczasem ostatnio serwuje nam promocje, których mogą tylko pozazdrościć klienci pozostałych operatorów.
środa, 15 czerwca 2016
Promocja Orange Open Extra - co się opłaca kupić.
Wczoraj opisałem ogólnie nową promocję Orange. Czas na konkrety, czyli co szef kuchni poleca;-)
Ze względu na to, że nie wszystkie aspekty promocji są jeszcze jasne, skupię się na razie na prostym przypadku. Załóżmy, że mamy tylko jedną usługę stacjonarną i chcemy dokupić abonament głosowy lub mamy jedną usługę stacjonarną i jeden abonament głosowy, który chcemy przedłużyć.
Generalnie promocja jest najbardziej opłacalna w wysokich abonamentach. Dlatego sporządziłem obliczenia dla 2 abonamentów:
1. Smart Plan LTE za 74,99 zł:
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie promocyjnym.
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
2. Smart Plan LTE Wspólny za 134,99 zł:
Nie będę dublował opisu, bo jest zbliżony do tego powyżej. Przypomnę tylko, że w ostatnim wierszu mamy wyliczony miesięczny koszt samych usług Orange - ale dotyczy to 3 numerów z bogatym kompletem usług: nielimitowanymi rozmowami/SMS/MMS do wszystkich krajowych sieci komórkowych i na stacjonarne, 20 GB pakiet internetu współdzielony przez te 3 numery oraz 400 minut i 100 MB miesięcznie w roamingu UE.
To co poleca szef kuchni? :-)
Całkiem smaczny, choć może niespecjalnie świeży jest Samsung S5 neo;-), szczególnie w planie za 74,99 zł/m-c.
Nieco świeższe dania godne polecenia to Samsung A5 z 2016 r i Xperia M5.
LG G3 to taki typowy odgrzewany kotlet - będziemy po nim najedzeni i obędzie się bez niestrawności. Ta ostatnia może nam się przydarzyć w przypadku Sony M4 aqua, choć ludzie o mocnych żołądkach mogą się na nią zdecydować;-)
Innych dań jakoś szczególnie nie polecam.
Na koniec tradycyjnie, w ramach autopromocji, przypomnę o wpisach na temat przedłużenia umowy w Orange i przeniesienia numeru do Orange i dodatkowych korzyściach z tytułu przynależności do klubu czytelników bloga;-)
Ze względu na to, że nie wszystkie aspekty promocji są jeszcze jasne, skupię się na razie na prostym przypadku. Załóżmy, że mamy tylko jedną usługę stacjonarną i chcemy dokupić abonament głosowy lub mamy jedną usługę stacjonarną i jeden abonament głosowy, który chcemy przedłużyć.
Generalnie promocja jest najbardziej opłacalna w wysokich abonamentach. Dlatego sporządziłem obliczenia dla 2 abonamentów:
1. Smart Plan LTE za 74,99 zł:
Krótki opis do tabelki:
2 pierwsze wiersze to cena telefonu w Orange w wybranym abonamencie.
Trzeci wiersz to suma wszystkich rat, czyli tyle zapłacimy ogółem za sam telefon.
Czwarty wiersz wskazuje, który abonament wybrałem do obliczeń. Piąty wiersz to kwota abonamentu po rabacie promocyjnym.
Szósty wiersz to całkowita kwota umowy, czyli suma wszystkich opłat jakie poniesiemy w związku z umową. Nie uwzględniłem tylko ewentualnej aktywacji.
Siódmy wiersz to przybliżona cena telefonu wg. porównywarki Ceneo.
Ósmy wiersz to: całkowita kwota umowy (czyli wiersz 6) minus cena telefonu z siódmego wiersza. Tyle zapłacimy za same usługi Orange.
Wiersz 9 to: wiersz 8 podzielony na 24, czyli tyle zapłacimy miesięcznie za usługi Orange.
2. Smart Plan LTE Wspólny za 134,99 zł:
Nie będę dublował opisu, bo jest zbliżony do tego powyżej. Przypomnę tylko, że w ostatnim wierszu mamy wyliczony miesięczny koszt samych usług Orange - ale dotyczy to 3 numerów z bogatym kompletem usług: nielimitowanymi rozmowami/SMS/MMS do wszystkich krajowych sieci komórkowych i na stacjonarne, 20 GB pakiet internetu współdzielony przez te 3 numery oraz 400 minut i 100 MB miesięcznie w roamingu UE.
To co poleca szef kuchni? :-)
Całkiem smaczny, choć może niespecjalnie świeży jest Samsung S5 neo;-), szczególnie w planie za 74,99 zł/m-c.
Nieco świeższe dania godne polecenia to Samsung A5 z 2016 r i Xperia M5.
LG G3 to taki typowy odgrzewany kotlet - będziemy po nim najedzeni i obędzie się bez niestrawności. Ta ostatnia może nam się przydarzyć w przypadku Sony M4 aqua, choć ludzie o mocnych żołądkach mogą się na nią zdecydować;-)
Innych dań jakoś szczególnie nie polecam.
Na koniec tradycyjnie, w ramach autopromocji, przypomnę o wpisach na temat przedłużenia umowy w Orange i przeniesienia numeru do Orange i dodatkowych korzyściach z tytułu przynależności do klubu czytelników bloga;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





