wtorek, 27 czerwca 2017

Co z tym roamingiem?

Upłynął nieco ponad miesiąc od mojego ostatniego wpisu na temat zmian w roamingu i w tym czasie wpis ten zupełnie się zdezaktualizował. Sytuacja zmieniła się wprost o 180 stopni.
Batalia o zniesienie opłat za rozmowy w roamingu międzynarodowym zakończyła się ostatecznie po myśli klientów.
Czterej najwięksi operatorzy zdecydowali się pójść ścieżką wyznaczoną przez Orange i znieść dodatkowe opłaty za rozmowy w roamingu w granicach UE. Stało się tak pomimo ostrzeżeń analityków (a może lobbystów? ;-) ), a nawet minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej, którzy przewidywali, że spowoduje to nieuchronny wzrost cen usług telekomunikacyjnych na krajowym rynku.
Czy rzeczywiście czekają nas podwyżki? Ja mam co do tego wątpliwości, bowiem niskich cen będą pilnowali operatorzy wirtualni, którzy bardzo chcieliby zaistnieć w świadomości klientów, a mogą to zrobić właściwie tylko w jeden sposób: oferując niskie ceny. Szczególne, że niektórzy z nich (np. Virgin) nie wdrożyli zasady RLAH, nie dotknie ich więc związany z tym wzrost kosztów.

Tymczasem jednak okazało się, że Play kolejny raz ogranicza roaming krajowy. Przypomnę, że ten operator swego czasu szeroko reklamował się w mediach hasłem "nasi klienci mogą korzystać z  zasięgu czterech sieci".
Pierwsze ograniczenia wprowadzono jeszcze w ubiegłym roku, limitując prędkość internetu w roamingu krajowym do 3 Mbps. Żartowałem wtedy, że być może wkrótce Play twórczo rozwinie swoją koncepcję i niestety wykrakałem.
Kolejnym etapem było ograniczenie prędkości do 1,5 Mbps, a ostatnio operator zaczął ograniczać klientom możliwość logowania się do nadajników niektórych partnerów roamingowych.

Co ma wspólnego temat roamingu krajowego w Play z roamingiem międzynarodowym, od którego zacząłem dzisiejszy artykuł? Jeden i drugi działają na podobnych zasadach. Play korzysta z infrastruktury innych krajowych operatorów w Polsce, tak samo wszyscy operatorzy korzystają z infrastruktury operatorów zagranicznych poza obszarem naszego kraju.
Rodzi to obawy, że możemy się spodziewać w roamingu zagranicznym podobnych zagrywek, jakie w kraju zaserwował nam Play. Na przykład ograniczenia szybkości internetu, czy braku możliwości zalogowania się do niektórych zagranicznych sieci.
Takie "miękkie" działania operatorów są trudne do wychwycenia w trakcie ewentualnych kontroli, a zasadniczo nawet nie są niezgodne z prawem, bowiem żaden regulamin nie precyzuje minimalnych prędkości internetu dostępnych dla klientów w roamingu zagranicznym.

Czy tak się rzeczywiście stanie i ofiarą "taniości" padniemy my sami, otrzymując znacznie gorszą jakość usług?  Na forach internetowych pojawiają się już pierwsze sygnały dotyczące odczuwalnego pogorszenia jakości usług w roamingu. Trudno w tej chwili mieć pewność, czy jest to efekt celowego działania operatorów, czy problemów technicznych związanych z nagłym wzrostem wielkości ruchu, który jest obsługiwany przez tą samą infrastrukturę. Stawiam na to drugie.

Jedno jest raczej pewne. Im bardziej operatorzy odczują wzrost kosztów związanych z darmowym roamingiem w UE, tym bardziej będą skłonni wdrażać różnego rodzaju regulaminowe i pozaregulaminowe ograniczenia.
Dlatego dla własnego dobra powinniśmy jeść te darmowe konfitury małą łyżeczką ;-) Zamiast oglądania filmów z Youtuba podczas wczasów w Hiszpanii zalecam długie spacery brzegiem morza. Z drugiej strony wszelkie nieprawidłowości w działaniu roamingu powinniśmy zgłaszać jako oficjalne reklamacje, żeby zniechęcić operatorów do kombinowania ;-)
Warto też na czas wyjazdu pomyśleć o dodatkowej karcie SIM od innego operatora niż ten, z którego usług korzystamy normalnie. Być może okaże się to zbawienne gdy przytrafi nam się awaria samochodu, a nasz telefon jak na złość nie będzie chciał się zalogować do żadnego nadajnika.




poniedziałek, 19 czerwca 2017

Korzystne ceny telefonów Xiaomi na Aliexpress.

Dzisiaj chciałbym zwrócić Waszą uwagę na zbieg korzystnych okoliczności:

Pierwsza okoliczność to spadek kursu dolara wobec złotówki. Jeszcze w grudniu za dolara trzeba było zapłacić ponad 4,20 zł, dzisiaj trzeba za niego dać około 3,75 zł.

Po drugie spadek cen telefonów Xiaomi. Przez długi czas ceny telefonów tego producenta nie schodziły poniżej 100$. Teraz budżetowy model Xiaomi czyli Redmi 4A możemy znaleźć już w okolicach 80$. Oczywiście, jak to w modelu budżetowym, producent musiał iść na pewne kompromisy: brak mu czytnika linii papilarnych, diody powiadomień, a aparat zrobi akceptowalne zdjęcie tylko w idealnych warunkach oświetleniowych. Jednak nawet ten najtańszy model ma wystarczającą wydajność dla większości przeciętnych użytkowników (Snapdragon 425 i 2 GB RAM), akceptowalną jakość i szerokie wsparcie. Zresztą najlepiej poczytać opinie użytkowników.
Warto dodać, że ten model można kupić też w polskiej sieci dystrybucji od około 500 zł (w promocjach) oraz z abonamentem w Play (tu cena jest zaporowa).
Droższe modele Xiaomi można moim zdaniem już śmiało porównywać z telefonami ze średniej półki, dostępnymi w Polsce w cenie przekraczającej często 1000 zł.
Za około 100$ możemy kupić już model, który nie został "wykastrowany" z dodatków takich jak czytnik linii papilarnych, dioda powiadomień, czy szkło 3D, czyli Redmi 4X w wersji 2 GB RAM/16 GB, a za około 120$ w wersji 3 GB RAM/32 GB pamięci na aplikacje.
Około 130$ trzeba wydać na Redmi Note 4X,  telefon oparty na wydajnym Snapdragonie 625 z 3 GB pamięci RAM i 5,5 calowym ekranie FHD.

Po trzecie jeden z bardziej znanych i sprawdzonych sprzedawców na Aliexpress, czyli Hongkong Goldway ponownie wprowadził przesyłkę chroniącą nabywców przed spotkaniem z polskimi celnikami. Przesyłka DHL Express kosztuje 20$ i w przypadku tańszych telefonów koszt ten jest porównywalny z ewentualnym podatkiem. Wybór jest trudny. W końcu zawsze jest szansa (niewielka :-D ), że przy zwykłej przesyłce podatku też jednak nie zapłacimy. A nawet jeśli zapłacimy, to skorzysta na tym budżet państwa (czyli pośrednio my sami), a nie DHL. Argumentem przeważającym może być natomiast znacznie krótszy czas dostawy, bliższy tygodnia, a nie miesiąca, jak to jest w przypadku zwykłej, bezpłatnej przesyłki.

Poniżej wklejam linki do ciekawszych (moim zdaniem) ofert:
Redmi 4A,
Redmi 4X,
Redmi 4X Pro,
Redmi Note 4X,
Mi 4 (wersja 3/16 bez LTE za około 105$).

Istnieje jeszcze szansa na niewielką obniżkę ceny (choć raczej dla hobbystów ;-) )
Co godzinę, przez krótką chwilę dostępne są kupony o wartości 3$, które możemy zdobyć jeśli posiadamy punkty zdobyte w grach dostępnych w aplikacji mobilnej Aliexpress.
Na podobnej zasadzie możemy zdobyć dodatkowy kupon do sklepu Goldwaya o wartości 1$.

Znacznie łatwiej jest odzyskać około 15$ korzystając z cashbacku w serwisie Ebates, o którym pisałem w tym wpisie.



środa, 14 czerwca 2017

Dobra oferta dla par, czyli duet w Play.

Play nie ma u mnie zbyt dobrej opinii, bo dostali ostatnio kilka żółtych kartek za ewidentne faule. Chodzi o ograniczenia prędkości internetu w roamingu krajowym, nieregulaminowe zmiany ważności przyznanych pakietów w ofercie na kartę, czy początkową odmowę wdrożenia zasady RLAH w roamingu w obrębie UE (do tej sprawy wkrótce wrócę, bo na szczęście zmienili zdanie).
W futbolu musieliby już opuścić boisko, ale że ostatnio trudno znaleźć dobre oferty, więc nie ma co wybrzydzać i trzeba pisać o tym co jest ;-)

Najnowsza dobra oferta z Play to oferta dla par. Oferta nie jest dostępna online, a jedynie w sprzedaży telefonicznej, a informację o niej otrzymałem od jednego z Czytelników bloga, który jest doradcą Play. Przy okazji dziękuję. :-)

Dwa abonamenty głosowe z nielimitowanymi podstawowymi usługami (rozmowy/SMS/MMS), 15 GB wspólnego pakietu danych, dwa telefony Huawei P9 Lite w cenie 115 zł/m-c i 198 zł na start (za dwa telefony, cena na wklejonej grafice jest nieaktualna). W przeliczeniu na jedną umowę daje to całkowity koszt umowy w wysokości około 1500 zł, czyli o dobrej ofercie nie może być mowy. Jeżeli jednak uwzględnimy promocję dla przenoszących numer do Play i maksymalny rabat 6 miesięcy abonamentu gratis, to kalkulacja wygląda już nieco inaczej. 18 x 115/2 + 99 + 30 (za aktywację) = 1165 zł.
Biorąc pod uwagę, że wartość telefonu w sklepach to około 900 zł, to koszt samych usług przez 18 miesięcy wyniesie 265 zł, czyli dokładnie tyle żeby załapać się do kategorii dobrych ofert (14,7 zł/m-c).
Dodatkowym warunkiem skorzystania z oferty jest podpisanie umowy na internet elastyczny. Umowa ta nie generuje jednak żadnych kosztów, przy założeniu, że z tego internetu nie będziemy korzystać.
Problemem są tu warunki jakie trzeba spełnić, żeby skorzystać z kilku miesięcy gratis.
W przeciwieństwie do promocji w T-Mobile lub Orange musimy bowiem być abonentem innej sieci i korzystać przy tym z umowy zawartej na czas oznaczony. Nie wchodzi więc w grę oferta na kartę, czy bezterminowy abonament w NJU. W dodatku, żeby wykorzystać w pełni 6 darmowych miesięcy, to dokładnie tyle musi pozostawać do końca bieżącej umowy. W dodatku tyle musi pozostawać na 2 umowach naraz...  Czy jest ktoś taki na sali? :-D
Jeżeli przypadkiem jest, to Dawid zgodził się odpowiedzieć na Wasze pytania zadane emailem na adres: powiatraciborski@sprzedaz.playmobile.pl a dla Czytelników bloga obiecał także dodatkowe gratisy (takie jak szkło hartowane, etui) do każdego zamówienia.



sobota, 10 czerwca 2017

Super wyprzedaż Huaweia P9 w Orange.

Od wczoraj (9 czerwca) obowiązuje nowy cennik telefonów w Orange w umowach na 24 miesiące. Widzę w nim kilka podwyżek, ale jest też jedna znacząca obniżka, której nie sposób przemilczeć.
Chodzi o Huawei P9, który jest tańszy w każdym abonamencie, ale szczególnie spektakularna obniżka dotyczy najwyższego abonamentu wspólnego. W tym abonamencie suma rat za ten telefon wynosi 600 zł, to jest mniej niż za takie modele Huawei jak  Nova, P10 Lite, a nawet P9 Lite (2017), a dokładnie tyle samo co za P9 Lite z 2016 roku. Nawet Samsung J5 jest tylko nieznacznie tańszy :-D

Oto jak przedstawia się suma rat za ten telefon w poszczególnych abonamentach:
Smart Plan LTE 20 zł/m-c - 2089 zł
Smart Plan LTE 30 zł/m-c - 1769 zł
Smart Plan LTE 50 zł/m-c - 1320 zł
Smart Plan LTE 70 zł/m-c - 1200 zł
Smart Plan LTE Wspólny 80 zł/m-c - 1320 zł
Smart Plan LTE Wspólny 130 zł/m-c - 600 zł
Według Ceneo telefon jest sprzedawany w dużych sklepach od 1700 zł w górę.
Dlatego, co ostatnio stało się już tradycją, polecam zakup telefonu w najwyższym abonamencie wspólnym. O tym jak obniżyć cenę tego abonamentu pisałem już wielokrotnie.
Posiadacze usług stacjonarnych mają szansę przedłużyć umowę z P9 za jedyne 45 zł/m-c. Ci którzy usług stacjonarnych nie posiadają muszą do tego doliczyć 32 zł (koszt najtańszej usługi stacjonarnej), co i tak będzie dobrą ofertą.
Na razie cennik telefonów w umowach na 30 i 36 miesięcy pozostał niezmieniony. Ma już prawie miesiąc, więc być może także zostanie wkrótce zaktualizowany, co daje nadzieję na jeszcze niższą cenę aparatu.  Zazwyczaj w dłuższych umowach telefony są tańsze.
No chyba, ze wcześniej P9 zostanie wyprzedany ;-)

Aktualny cennik telefonów.

piątek, 2 czerwca 2017

Urodzinowa promocja Joybuy.

O Joybuy.com wspominałem na blogu już kilkakrotnie, więc przypomnę tylko podstawowe informacje. Serwis potrafi czasami zaskoczyć wyjątkowo niskimi cenami telefonów, nawet do 30% niższymi niż w innych chińskich sklepach. Niestety nie udało mi się znaleźć sposobu na uzyskanie cashbacku za zakup w tym serwisie, co zmniejsza opłacalność zakupu. Z VAT-em bywa różnie ;-)
Kilkakrotnie udało mi się uniknąć VAT-u przy zakupie elektroniki o mniejszej wartości, ponieważ była ona wysyłana przesyłką nierejestrowaną, w dodatku przez Estonię. Ostatnio jednak VAT zapłaciłem, ponieważ wbrew opisowi na stronie, telefon wysłano przesyłką rejestrowaną, pocztą chińską. Przy droższych telefonach radzę więc zakładać konieczność zapłacenia podatku.
Na uwagę w serwisie zasługują przede wszystkim przedmioty oznaczone jako "joy collection".
Przysługuje na nie roczna gwarancja i nawet ostatnio miałem okazję ją wypróbować, z pozytywnym skutkiem. Przedmioty bez takiego oznaczenia są wysyłane przez dostawców zewnętrznych i gwarancja może w tych przypadkach okazać się iluzoryczna.

Najnowsza urodzinowa promocja zaplanowana jest na kilka dni:

Wątpię by ktokolwiek zainteresowany był chińskimi książkami, ale już 8.06 rozpoczyna się promocja dotyczące telefonów.
Piszę o tym tak wcześnie bowiem już teraz można się do tego przygotować;-)
Chodzi o kupony rabatowe, które można już teraz zdobyć na różne sposoby, a wykorzystać w czasie promocji telefonów. Jakie to sposoby?
1. Koło fortuny. Można wygrać kupony o wartości od 1$ do 100$. Przysługują 3 losowania dziennie.

 Nie wiem o co chodzi, ale pomimo tego, że wylosowałem jakieś kupony, to nie pojawiły się one na koncie.
2. Co 2 godziny rozdawane są kupony na zasadzie kto pierwszy ten lepszy. Na zdobycie jest tylko kilka sekund o pełnych godzinach od 9.00 naszego czasu.


Nie jest to łatwe, ale udało mi się zdobyć kilka kuponów 1$ i 6$. Kupon 100$ jest dla mnie nieosiągalny. :-D Kupony te można wykorzystywać już teraz. Szczególnie kupon na 6$ może być przydatny ponieważ działa już przy zakupach powyżej 10$, zatem można go użyć do zakupu jakiegoś powerbanku czy smartwatcha.
3. Dodatkowo można pobrać kupony działające tylko w wybranej kategorii produktów. Dla telefonów są to kupony 5$, 20$ i 50$.


Nie ustaliłem jeszcze kiedy ich pula się odnawia, ale niektóre są dostępne przez cały czas. Kupony te będą ważne dopiero od 8.06 ale radzę pobrać wcześniej, bo nie wiadomo czy później będą.

Jako przykład cen jakie można osiągnąć z kuponami podam dostępny już teraz telefon Doogee X5 Pro.
Jest to chyba najtańsza chińska marka i mam wątpliwości czy należy ją komukolwiek polecać, ale za telefon z LTE i 2 GB RAM musimy w tym wypadku zapłacić 57$, a po wykorzystaniu kuponu na 6$ już tylko niecałe 51$ czyli mniej niż 200 zł. Telefon jest oznaczony logiem "joy collection" czyli obowiązuje na niego rok gwarancji.
Niewątpliwie wkrótce pojawią się kolejne telefony w dobrych cenach, szczególnie po użyciu kuponów. Postaram się sukcesywnie dodawać ciekawsze pozycje, które zauważę.

Aktualizacja.
Paypal rozsyła kupony o wartości 15$ ważne przy zakupach powyżej 100$ do realizacji w serwisie Joybuy.
Kod kuponu MKT618EMEAPP należy wpisać w pole kod rabatowy przy podsumowaniu płatności na stronie joybuy. Taki sam kod trafił do wielu klientów, więc należy zakładać, że jest uniwersalny, choć zapewne jednorazowy w obrębie konta. Podobno obowiązuje przy płatności przez Paypal, ale cena ulega obniżeniu jeszcze przed wyborem sposobu płatności, więc sądzę, że przy płatności kartą także zadziała.

Lista telefonów wartych zainteresowania przy użyciu tego kodu:
Xiaomi Redmi 4A - wymaga znalezienia "wypełniacza" za 12$
Cubot Manito - ponownie wymaga znalezienia odpowiedniego "wypełniacza". O samym telefonie szerzej pisałem w tym wpisie.
Xiaomi Redmi 4X
Honor 5X
Huawei Enjoy 6
LeTV Le2 (X520)
Huawei G9 Lite - czyli wersja P9 Lite na chiński rynek (na Snapdragonie 617)
LeTV Le S3 (Helio X20 + 4 GB RAM)

 

sobota, 27 maja 2017

Zaawansowane wyciskanie soku z Pomarańczy - kolejny wpis o planie wspólnym.

Rzeczy o których dzisiaj napiszę dla wielu czytelników bloga będą oczywiste. Z wielu rozmów wiem jednak, że nie są one oczywiste dla każdego, a w szczególności dla osób, które dopiero myślą o przeniesieniu numeru do Orange i nie znają zbyt dobrze wszystkich tajników oferty.
Wiele osób popełnia też ogromny błąd, polegający na przyjęciu z góry założenia, że ich plan wspólny nie interesuje, bo mają tylko jeden numer. Plan wspólny może być dobrym rozwiązaniem nawet wtedy gdy korzystamy z tylko jednego numeru!

Przypomnę, że podstawowe informacje na temat planu wspólnego zawarłem w tym archiwalnym wpisie na blogu. Być może warto się z nim więc zapoznać, zwłaszcza jeśli ktoś słabo zna ofertę Orange.
Z mojego punktu widzenia najbardziej interesujący jest najwyższy abonament wspólny z telefonem, o regulaminowej wysokości 165 zł, a po standardowych rabatach kosztujący nas 130 zł/m-c.
Dlaczego? Jest kilka przyczyn.
1. Po pierwsze i najważniejsze. Jest to jedyny abonament w którym telefony są jeszcze w znacznym stopniu dotowane. Jeżeli na przykład przyjąć, że dzięki tej dotacji możemy zakupić jakiś telefon o 1000 zł taniej niż w sklepie, to oznacza to, że od ceny podstawowej abonamentu powinniśmy odjąć 1000 zł / 24 m-ce = 41,6 zł/m-c.
2. Zakres usług wliczonych w ten abonament jest naprawdę bardzo przyzwoity. Nielimitowane rozmowy/ SMS/MMS dla 3 numerów w kraju, a wkrótce także w całej UE. Do tego bogaty pakiet internetu (co najmniej 20 GB) i dodatkowa darmowa karta SIM do transmisji danych np do tabletu.
3. Cena abonamentu 130 zł/m-c może rzeczywiście początkowo odstraszać. Jednak, jak już wielokrotnie podkreślałem, każdy może obniżyć koszty o co najmniej 35 zł, korzystając z rabatu Open Extra, dla posiadaczy usług stacjonarnych. Rachunek jest tu następujący: abonament 130 - 67,50 rabatu O.E. + 32 za najtańszą usługę stacjonarną = 94,50 zł/m-c.
4. Wszelkie dodatkowe rabaty kuponowe (także z DUK) naliczają się od wysokości abonamentu przed rabatami, co sprawia, że suma rabatów może wynosić nawet 90%, o czym pisałem w artykule "Ile trzeba zapłacić za abonament wspólny z rabatem Open Extra".

Już powyższe czynniki sprawiają, że przy odpowiednim wyborze telefonu w promocji, z zalet tego abonamentu możemy korzystać zupełnie za darmo.  

Tym razem chciałbym się jednak skupić na dodatkowych możliwościach, które stwarza plan wspólny.
Okazuje się bowiem, że przy dobrej organizacji musimy zapłacić tylko za 13 - 14 abonamentów w 2-letniej umowie. Jak to należy zrobić?
Po pierwsze odpowiednio wcześnie przed końcem bieżącej umowy (9 do 12 miesięcy) należy zastosować wskazówki, które opisałem w tym wpisie. W rezultacie zostaniemy zwolnieni z obowiązku zapłaty za 6 pierwszych miesięcy nowej umowy, właściwie nic na tym nie tracąc, bowiem wciąż korzystamy z usług zawartych w starym abonamencie. Następnie nasz dotychczasowy numer telefonu dołączamy do planu wspólnego jako numer dodatkowy, ale z umową tylko na 12 miesięcy!
Przez następne kilkanaście  miesięcy musimy normalnie opłacać abonament wspólny, aż do chwili kiedy do końca umowy głównej pozostanie około 6 miesięcy, a nasz podstawowy numer (teraz jako numer dodatkowy) będzie się zbliżał do końca umowy. Wtedy nasz podstawowy numer przedłużamy jako nowy abonament główny, a dotychczasowy plan główny dołączamy jako abonament dodatkowy, tym samym zwalniając się z obowiązku zapłaty ostatnich 3 do 6 abonamentów ze starej umowy.
Jeszcze lepsze rezultaty osiągniemy, jeśli odpowiednio wcześniej wprowadzimy do puli nowy numer główny (z 6 miesiącami gratis) a oba dotychczasowe numery dołączymy do niego jako numery dodatkowe. Wymaga to jednak starannego planowania, a nawet przygotowania sobie odpowiedniego harmonogramu w kalendarzu, bowiem łatwo się już wtedy pogubić. :-D
Nie wątpię jednak, że blogowi prymusi z łatwością sobie z tym poradzą, a pozostali zawsze mogą skorzystać z mojej pomocy ;-)

Na koniec dodam, że starałem się opisać powyższe rozwiązanie w możliwie przejrzysty sposób. W przypadku niejasności proszę o pytania w komentarzach. Proszę jednak, aby w komentarzach nie opisywać swojej konkretnej sytuacji i nie oczekiwać z mojej strony gotowego harmonogramu.



piątek, 19 maja 2017

Nowa promocja w Play - dobra oferta dla wybranych.

Dobra oferta w Play to rzadkie zjawisko. Dlatego postanowiłem najnowszej promocji Play poświęcić oddzielny wpis.
Jak widzicie na powyższej grafice, w promocji mamy do wyboru dwa telefony w mocno obniżonej cenie.
iPhone SE 32 GB za 1 zł w abonamencie 125 zł/m-c na pewno dobrą ofertą nie jest.
Natomiast Xperię X możemy kupić za 1 zł już w abonamencie za 95 zł/m-c i właśnie ta propozycja może być dla niektórych dobrą ofertą.
Dlaczego dla niektórych? Telefon w sklepach kosztuje (za Ceneo) od 1400 zł w górę, i jest to raczej niewygórowana cena jak za solidnego średniaka od firmy z tradycjami, opartego na dobrze znanym Snapdragonie 650, z 3 GB RAM, niezłym aparatem i nieudokumentowaną (ale potwierdzoną przez użytkowników) wodoodpornością. 
Aby nazwać ofertę Play dobrą ofertę według mojej definicji, za całą umowę nie powinniśmy zapłacić więcej niż 1400 + 24 x 15 = 1760 zł. Tymczasem 24 x 95 zdecydowanie przekracza tę wartość.
Natomiast osoby przenoszące numer do Play z oferty abonamentowej u innego operatora mogą skorzystać z promocji oferującej do 6 miesięcy abonamentu za 0 zł - do dnia przeniesienia numeru.
Osoba, która ma możliwość w pełni wykorzystać tę promocję zapłaci zatem znacznie mniej: 18 miesięcy abonamentu po 95 zł/m-c to 1710 zł, a po doliczeniu aktywacji i 1 zł za telefon wynik wciąż jest mniejszy niż 1760 zł.
Minusem takiego rozwiązania jest to, że przez pierwsze 6 miesięcy umowy wprawdzie nie płacimy abonamentu, ale prawdopodobnie mało kto będzie w pełni korzystał z usług na numerze tymczasowym.
Mamy taką możliwość, bo operator oferuje pełny no-limit w kraju, ale trudno sobie wyobrazić, że przez 6 miesięcy będziemy dzwonić do rodziny czy znajomych z nowego, nieznanego im numeru.
Dlatego być może poprawniej będzie kiedy całkowity koszt umowy 1741 zł odniesiemy do 18 miesięcy a nie 24 miesięcy użytkowania. (1741 - 1400)/18 = 18,9 zł/m-c. Jak widać przy takim założeniu oferty nie można nazwać już dobrą, choć niewiele jej do tego brakuje.
Sam abonament, czyli formuła solo L oferuje całkiem przyjemny zakres usług. Nielimitowane rozmowy SMS i MMS, to już standard. Do tego dochodzi nielimitowany pakiet internetowy, ale tu zaczyna się już schody, a właściwie jeden schodek, polegający na tym, że powyżej 10 GB w miesiącu pojawi się ograniczenie prędkości do 1 Mb ;-) Miłym dodatkiem będzie natomiast bezpłatna TV w telefonie (pakiet podstawowy) i roczny bezpłatny dostęp do serwisu ShowMax.
Standardowo oferta przewiduje pakiet nielimitowanych rozmów/SMS/MMS i 500 MB w roamingu EU przez 30 dni w ciągu całej umowy. Do tego, w wyniku dyrektywy UE, operator łaskawie ;-) dorzucił 400 bezpłatnych minut rocznie na połączenia przychodzące. Jak oni teraz rozliczą taki miks to ja naprawdę nie wiem. :-D 
Osoby potencjalnie zainteresowane ofertą proszę o kontakt na blogowy email: zielony71a@gmail.com
w celu udzielenia szczegółowych instrukcji co do sposobu skorzystania z oferty.