sobota, 18 grudnia 2021

Listy do M, czyli jak zakochać się na Święta

Znalezienie prawdziwej miłości nie jest łatwe i podobnie jest z nową promocją Orange. 

Regulamin promocji jest głęboko ukryty..Promocja dotyczy stosunkowo nielicznych, czyli klientów mieszkających na obszarach zderegulowanych, mających możliwość podłączenia światłowodu od Orange, a na dodatek trudno będzie znaleźć konsultanta, który Wam ją sprzeda :-D
Promocja jest tak głęboko zakonspirowana, że nawet nie będzie po niej śladu w umowie ;-) Z tego względu nie wszyscy konsultanci o niej wiedzą, a szkoda, bo skorzystać można tylko za pośrednictwem konsultanta.
Ale za to, jeśli już się uda skorzystać, to raczej będziecie szczęśliwi. Przynajmniej przez pierwszy rok - zupełnie jak w prawdziwym małżeństwie ;-)
Dlaczego przez rok? Ponieważ w tej promocji pierwszy rok umowy Love jest zupełnie za darmo. Za drugi trzeba już niestety zapłacić pełną cenę.

A teraz trochę szczegółów.
Promocja zasadniczo dotyczy światłowodu. Jednak można z niej skorzystać także w pakiecie Love ze światłowodem, a przy tej cenie nie widzę powodu, żeby brać tylko sam światłowód.
Co to są obszary zderegulowane? W uproszczeniu to obszary, na których (zdaniem urzędników) panuje na tyle silna konkurencja, że promocje Orange nie spowodują natychmiastowego upadku jej konkurentów, więc na tych obszarach pozwalają nawet na dumping cenowy :-D
No ale gdzie to konkretnie jest? Tu odpowiedź jest trudniejsza. Na stronach Orange, do których kieruje nas regulamin, jest bardzo krótka (i nie wiem na ile aktualna) lista. Za to na oficjalnym forum Orange jest ona znacznie dłuższa. Została tam zamieszczona przez użytkownika, który na ogół wie o czym pisze, więc sądzę, że można mu zaufać, jednak w ostatecznym rozrachunku każdy musi samodzielnie ustalić czy mieszka na takim obszarze, bo ja nie mam wystarczających kompetencji w tym zakresie, a konsultanci Orange nie mają ich tym bardziej. Dobrym pomysłem wydawałoby się pisemne zapytanie do UKE. Problem w tym, że na odpowiedź przyjdzie trochę poczekać, a promocja obowiązuje do końca roku.

Co ciekawe w ramach tej promocji nie doliczają nawet dodatkowej opłaty 20 zł/m-c za instalację w domach jednorodzinnych.

Mam też niepotwierdzoną informację, że na pocieszenie, dla klientów mieszkających poza obszarem zderegulowanym, zamiast 12 miesięcy abonamentu gratis konsultanci proponują telefon Oppo A15s (który normalnie przysługuje dopiero w Love z TV), czyli budżetowy smartfon oparty na 4-letnim Mediateku Helio P35 z ekranem o niskiej rozdzielczości i kiepskim aparatem, którego trochę ratuje tylko przyzwoita w tym segmencie pojemność pamięci - 4/64. Osobiście nie zapłaciłbym za niego więcej niż 300 zł, więc dla mnie to jednak marne pocieszenie. Podobno w ramach indywidualnych negocjacji da się też wyrwać zniesienie opłaty za aktywację.
Na razie nie udało mi się tego potwierdzić, ale na pewno warto spróbować.

Na pewno regulamin wyklucza natomiast łączenie tej promocji z promocjami, w których możemy otrzymać prezent za 1 zł, czyli np. telewizorem, czy zestawem smartfonów.

czwartek, 2 grudnia 2021

Luksus za rozsądną cenę, czyli promocja roku w Orange

Dzisiejszy wpis jest trochę nietypowy, bo zwykle doradzam jak zapłacić mało, a jeszcze lepiej zupełnie nic ;-)

Tymczasem dzisiaj będzie o telefonach luksusowych, normalnie kosztujących w okolicach średniej krajowej płacy, o których na ogół nawet nie wspominam na blogu.

Rzecz w tym, że idą Święta, czyli czas kupowania prezentów, a promocja jest tak dobra, że aż nie mogę w to uwierzyć :-) Nie każdy musi, a nawet nie każdy powinien z niej skorzystać, ale jeśli chcemy sprawić komuś spektakularny prezent pod choinkę, to na pewno warto ją wziąć pod uwagę.

W mikołajkowej okazji Orange oferuje cztery telefony, z czego dwa w niewiarygodnie niskich cenach:

Samsung Galaxy Z Flip3 5G 128 GB - to gadżet, który z pewnością wywoła szybsze bicie serca u obdarowanej osoby ;-)  Normalnie w sklepach kosztuje znacznie powyżej 4000 zł,  z tego względu zakwalifikowałbym go raczej do kategorii biżuterii, ale w najnowszej promocji Orange możemy go kupić już za niecałe 2100 zł w każdym wariancie Love z TV, co przy jego cechach użytkowych i specyfikacji jest z pewnością niewygórowaną ceną. W abonamentach głosowych cena też nie jest z pewnością wygórowana. W najwyższym abonamencie jest identyczna jak w Love, a w Planie 60 telefon kosztuje niecałe 2500 zł. 

Moim skromnym zdaniem jeżeli ktoś brał pod uwagę zakup składanego telefonu z tej półki cenowej, to z tej promocji wręcz musi skorzystać. :-D

 

Samsung Galaxy S21+ 5G 128GB - mogę polecić z kolei tym, których idea składanego telefonu napawa obrzydzeniem. Trudno mu coś zarzucić (może poza wysoką ceną), ale na pewno nie zrobi już takiego wrażenia jak Flip. Normalnie, przy cenie w okolicach 4000 zł, stosunek jakości (wysokiej) do ceny (bardzo wysokiej) mnie nie przekonuje. Jednak teraz możemy go kupić za 2300 zł w każdym wariancie Love z TV oraz najwyższym planie głosowym, a w Planie 60 jest jedynie o 230 zł droższy. Ta oferta także z pewnością warta jest rozważenia.

Pozostałe dwa telefony w promocji wymienię tylko z obowiązku. Są to:

Xiaomi 11 Lite 5G NE 8/128GB, który w pakietach Love z TV możemy (ale raczej nie chcemy) kupić w cenie o około 300 zł niższej niż rynkowa.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G 256GB - telefon w pewnością spektakularny, ale jego cena, choć mocno obniżona, nawet w tej promocji przekracza 5000 zł w każdym wariancie Love, czyli to już oferta dla tych, którzy stanowczo nie mają co robić z pieniędzmi. A sądzę, że tacy ludzie raczej nie zaglądają na mojego bloga ;-)


Na koniec ważna uwaga. Jeżeli któryś z Czytelników zamierza skorzystać z promocji, to zdecydowanie doradzam kontakt ze mną w celu rozpoznania możliwości skorzystania z zaawansowanych technik wyciskania soku z Pomarańczy. Jest ich dużo i można się w tym pogubić, a przez to zapłacić znacznie więcej niż potrzeba :-D

 


 

       

 


piątek, 26 listopada 2021

Kolejny Black Friday w Orange

Do końca nie miałem pewności, czy w tym roku w ogóle będzie jakaś promocja na telefony w Orange, bo ostatnio ceny telefonów w abonamentach były po prostu zaporowe i podejrzewałem nawet, że ma to jakiś związek z ograniczeniem dostaw.

No ale jest - a jak już jest, to nie mogę jej nie skomentować ;-)

Obniżono ceny na trzy modele największych chińskich producentów Oppo, Xiaomi i Vivo.Prawdę mówiąc osobiście wolałem ubiegłoroczne promocje na Samsungi, ale najwyraźniej zorganizowanie dobrej ceny na urządzenia tego producenta nie było teraz proste.

Na reklamach obniżka ceny Oppo Reno 6 5G jest gigantyczna i przekracza 50%. Bez abonamentu telefon kosztuje w Orange 2200 zł (w innych sklepach internetowych wg. Ceneo nieco poniżej 2000 zł), natomiast w tej promocji, w wyższych abonamentach za telefon zapłacimy jedynie 1032 zł. Taka cena pojawia się już w Love Standard. W tym przypadku haczyk polega na tym, że oficjalna cena tego telefonu jest zupełnie chora (w przypadku Oppo jest to zresztą regułą). Wystarczy wspomnieć, że ubiegłoroczny hit wyprzedaży w Orange, czyli Samsung S20 FE wciąż wręcz miażdży Oppo pod każdym względem, a w promocjach można go już teraz kupić za wyraźnie niższą cenę. 

Nie zmienia to jednak faktu, że 1032 zł w abonamencie to już dobra cena jak za ten telefon i właściwie na tym pułapie cenowym może z nim konkurować chyba tylko Xiaomi.

I to właśnie Xiaomi Mi 11 Lite 5G jest drugim telefonem w promocji. W wersji, która jest promowana, czyli 6/128 GB Ceneo wycenia go na 1400 zł i mniej więcej za tyle możemy go teraz kupić w Orange bez abonamentu (1359 zł). Z abonamentem kosztuje nieco mniej. W najwyższym Love Premium jedynie 671 zł, ale to bardzo kosztowny abonament. Natomiast w większości niższych abonamentów możemy go nabyć za około 1000 zł - np. w Love Standard (oraz Planie 60) za 1080 zł, a więc w Love nawet drożej niż wspomniany wcześniej Oppo. Jednak bezpośrednie porównanie cen w abonamentach głosowych pokazuje, że Xiaomi możemy kupić na ogół taniej niż Oppo.

Trzeci telefon w promocji to Vivo V21 5G, ale w jego przypadku nie widzę tu żadnej okazji, dlatego szkoda mi czasu na rozwijanie tego tematu.

 

Czas na kluczowe pytanie - czy warto skorzystać z promocji?

Jeżeli ktoś myślał o podpisaniu umowy w Orange Love, to moim zdaniem zdecydowanie warto. Przypomnę, że w związku z promocją świąteczną do każdego Love z TV nowi klienci mogą dostać (kiepski) telewizor lub smartfon (Oppo A15s) za 1 zł. W połączeniu z obecną promocją oferta staje się już konkurencyjna rynkowo. W przypadku osób, które są skazane na Orange ze względu na brak dostępu do światłowodu (czy może ogólnie szybkiego internetu) z innego źródła, to już w ogóle nie ma o czym dyskutować. Ja w takim przypadku wybrałbym opcję z dwoma telefonami Oppo, ale nawet ten kiepski telewizor można przecież w ostateczności odsprzedać.

Natomiast w przypadku osób, które myślą jedynie o przedłużeniu umowy głosowej sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Dla samego telefonu raczej nie warto. Ale ponieważ widzę pewne szanse na wyciągnięcie nieco więcej z tej promocji, dlatego zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu poprzez blogowego emaila.


Aktualizacja z dnia 26.11.2021

Dzięki podpowiedzi uważnego Czytelnika mam okazję zaktualizować wpis o jeszcze jeden zestaw, który nie jest reklamowany na stronie Orange i chyba wcześnie rano go jeszcze nie było (albo przeoczyłem).

Samsung S20 FE 5G + Samsung A52s 5G - wprawdzie pierwszy z telefonów jest już na rynku od ponad roku, ale moim zdaniem wciąż wart jest polecenia, a producent obiecuje jeszcze 2 lata wsparcia.

Cena tego zestawu we wszystkich wariantach Love z TV  to 2641 zł, co moim zdaniem jest bardzo dobrą propozycją, dlatego polecam ten zestaw każdemu, kto zamierzał zdecydować się na pakiet Love. W ofertach komórkowych także będzie on atrakcyjny dla wszystkich miłośników Samsungów - do wyboru mamy tu Plan 80 w którym zestaw kosztuje 2641 zł lub Plan 60, w którym zestaw jest tylko o 168 zł droższy.


 



czwartek, 14 października 2021

Strategia na końcówkę roku dla wielbicieli abonamentu

Zagorzali zwolennicy abonamentów mają ostatnio pod górkę. Od dłuższego czasu nie udało mi się trafić na trop nowej, dobrej oferty, a dotychczasowe sposoby w Orange ostatnio całkowicie zawodzą.

Co robić, jak żyć? :-) Jeśli najprostsze rozwiązanie (zmień pracę, weź kredyt... ;-) ) nie wchodzi w rachubę, to w najbliższym czasie widzę tylko jedną możliwość uzyskania dobrych warunków w abonamencie.

Oczywiście wszelkie przewidywania dotyczące przyszłości są niezwykle ryzykowne, ale zakładam, że operatorzy nie zrezygnują z organizowania promocji telefonów, które zawsze miały miejsce w końcówce roku. W tym roku Black Friday wypada 26 listopada, a Cyber Monday 29 listopada, mamy więc jeszcze trochę czasu, żeby się przygotować.

Jakie przygotowania mam na myśli? Żeby skorzystać z dobrych warunków trzeba będzie kupić kupić telefon, który akurat będzie w promocji (i być może go sprzedać), ale jest niezwykle mało prawdopodobne, że konsultanci operatora zaoferują nam jednocześnie zniżkę na abonament (z tym ostatnio w ogóle jest problem) i jednocześnie telefon w dobrej cenie. Zniżkę musimy zorganizować sobie sami, a od pewnego czasu jedynym sposobem zagwarantowania sobie takiej zniżki jest przeniesienie numeru do Orange (lub ogólnie do innego operatora, bo u pozostałych operatorów działa to podobnie).

W przypadku Orange przypomnę, że za przeniesienie numeru do Orange przysługują nam 3 miesiące abonamentu gratis, a dodatkowy miesiąc dostaniemy jeśli zrobimy to on-line. Cztery miesiące gratis w abonamencie na 24 miesiące to około 16% zniżki, ale jeśli uda nam się pod koniec nieco skrócić umowę, to będzie jeszcze trochę lepiej. 

Jeżeli więc ktoś chce spróbować skorzystać z takiej możliwości, to na koniec listopada musi być u innego operatora niż ten, u którego zamierza pozostać na dłużej :-)

W przypadku Orange przypominam, że Flex, Nju i Orange na kartę nie dadzą nam 3 miesięcy gratis za przeniesienie numeru. Musi to być oferta na przeczekanie u zupełnie innego operatora. Dobry, bo darmowy, jest Plush na kartę, ale oczywiście należy upewnić się czy nie będzie w naszej okolicy problemów z zasięgiem danego operatora. 

Dla tych wszystkich, dla których takie operacje to zbyt wiele komplikacji, niestety aktualnie nie mam żadnych innych rozwiązań. No chyba, że zmienią swoje przyzwyczajenia i na stałe przeniosą się do oferty prepaid, która jest z każdym miesiącem łatwiejsza w obsłudze, ostatnio dzięki usłudze "autodoładowania" wprowadzonej w Orange na kartę


poniedziałek, 26 lipca 2021

Plushowemu miśkowi mięknie rurka, czyli obniżka ceny najniższego abonamentu

Na wstępie przepraszam za niewybredny tytuł, ale celowo nawiązuję do równie subtelnych reklam Plusha ;-)

Prawie dokładnie 6 miesięcy temu Plush podniósł cenę najniższego abonamentu z 25 do 30 zł/m-c, przez co wypadł z tabeli polecanych ofert, ale najwyraźniej operator odczuł odpływ klientów, bo właśnie przywrócił cenę do poprzedniego poziomu, a nawet dorzucił coś w gratisie.

Teraz najniższy, bezterminowy abonament za 25 zł m-c zawiera nielimitowane rozmowy, SMS i MMS oraz 15 GB pakiet internetu (z tego 2,92 GB w roamingu EU), który po 24 miesiącach trwania umowy rośnie do 20 GB. Przypomnę, że w starej odsłonie pakiet miał tylko 10 GB na start, a dopiero po roku rósł do 16 GB. Jest to więc niewątpliwie zmiana na plus.

Nadal darmowy jest transfer w wybranych serwisach społecznościowych (Facebook, Messenger, Instagram, WhatsApp), zabrano natomiast darmowe 10 GB w serwisie Youtube.

Co najważniejsze nadal obowiązuje zniżka w wysokości 5 zł za każdy kolejny numer w abonamencie w Plushu, co pozwala realnie płacić 20 zł/m-c za każdy numer.

Ciekawą opcją w abonamencie Plusha jest usługa "wakacje od abonamentu", która umożliwia zawieszenie konieczności opłacania abonamentu na właściwie dowolny okres. Aby zawiesić abonament na jeden miesiąc wystarczy wysłać SMS przed rozpoczęciem następnego okresu rozliczeniowego. Wprawdzie w dłuższym okresie pamiętanie o regularnym wysłaniu SMS-ów może być kłopotliwe, ale z drugiej strony potencjalnie umożliwia to zejście do 20 zł/m-c za jeden numer nawet przy posiadaniu tylko jednego aktywnego abonamentu (wystarczy, że drugi będzie non-stop zawieszony). Wakacje od abonamentu nie oznaczają przy tym konieczności całkowitej rezygnacji z używania telefonu - można z niego korzystać nadal, tyle że po standardowych stawkach cennikowych Plusha, czyli np. 30 gr/minutę połączenia (w takiej opcji nie radzę korzystać z internetu!).

Dla porządku wspomnę, że Plush oferuje też wyższe abonamenty, ale wyłącznie z lojalką na 24 miesiące, co dla mnie jest czynnikiem dyskwalifikującym, choć w zamian osoby przenoszące numer do Plusha dostaną do 4 miesięcy abonamentu gratis, czyli równoważnik 4/24 = około 15% rabatu. Poza tym otrzymamy w nich większy pakiet internetu - od 20 GB (w abonamencie za 25 zł/m-c), przez 30 GB (w abonamencie za 30 zł/m-c), do 60 GB (w abonamencie za 50 zł/m-c). W dwóch ostatnich możemy też korzystać z technologii 5G, która w Plushu działa już całkiem sprawnie, ale przy tej wielkości pakietach mimo wszystko nie widzę jednak w tym głębszego sensu.

W poprzednim wpisie na temat Plusha podkreślałem, że operator ten jest znacznie do tyłu jeśli chodzi o nowinki technologiczne. Sytuacja ta pomału, ale jednak się poprawia. Wdrożenie eSIM i umowa z Apple na razie nadal jest pieśnią przyszłości, ale trochę równoważy to działające (choć wciąż nie na docelowej częstotliwości) 5G, a dodatkowo z mojego doświadczenia wynika, że obsługa klienta jest o całe niebo lepsza niż w Orange.

Z tego powodu Plush powraca do zestawienia ofert z zielonym(71) certyfikatem.

Aktualizacja z dnia 15.08.2021

Plus właśnie zapowiedział, że wkrótce wdroży e-SIM w swoich ofertach. Czyli  z pewnym opóźnieniem, ale nadrabia zaległości. 

Aktualizacja z dnia 27.08.2021

W wielu zestawieniach (na przykład podawanych przez Speedtest) możemy przeczytać, że prędkość internetu w Plusie/Plushu jest niższa niż u innych operatorów. Statystycznie tak to pewnie na ogół wygląda, ale pamiętajcie, że wiele zależy tu od konkretnej lokalizacji. Na przykład w mojej lokalizacji internet LTE (w 5G różnica byłaby z pewnością jeszcze większa) z Plusha jest około dwukrotnie szybszy niż z Orange, choć to także może się zmieniać w zależności od pory dnia:


Dlatego zawsze radzę, żeby zasięg i szybkość internetu mobilnego zawsze przetestować samodzielnie i przy użyciu własnego sprzętu. Akurat w Plushu nie będzie to kosztowne, bowiem nadal obowiązuje promocja w której po przeniesieniu numeru do Plusha na kartę możemy przez 3 miesiące testować usługi zupełnie za darmo.

 

piątek, 23 lipca 2021

Kiedy będą nowe, interesujące wpisy na blogu?

Niektórzy Czytelnicy bloga zadają mi ostatnio pytania zbliżone do tytułowego.

Prawda jest taka, że nie wiem, ale przewiduję, że nieprędko.

Już drugi rok z rzędu mamy inflację zbliżoną do 5%. Ceny rosną w oczach. Nie ma żadnego powodu, żeby ceny usług telekomunikacyjnych zachowywały się inaczej. Rosną przecież ponoszone przez operatorów koszty: przede wszystkim płace, ceny energii elektrycznej, paliwo itd.

Nic dziwnego, że nowych dobrych ofert jest jak na lekarstwo. W tej chwili z dużych operatorów tylko Play udaje, że robi jakieś promocje w abonamencie (a w przypadku darmowego internetu w ofercie na kartę to nawet rzeczywiście robi). Pozostali operatorzy nawet nie bardzo udają. 

Na szczęście istotną przeszkodą na drodze do wyraźnego wzrostu cen są na razie oferty operatorów wirtualnych. Nie ma się jednak co łudzić. Oni też odczuwają wzrost kosztów prowadzenia działalności, więc tutaj także super promocji bym się nie spodziewał, choć z drugiej strony nie spodziewam się też podwyżek, bo każda, nawet najmniejsza, to ryzyko utraty i tak niewielkiej grupy klientów.

Temat 5G w Polsce jakby umarł. UKE już nawet nie podaje nowych, przewidywanych terminów ogłoszenia aukcji częstotliwości. Ta sytuacja sprawia, że także w tej dziedzinie na radzie nie będzie pola dla zdrowej rynkowej konkurencji, czy wdrażania innowacyjnych usług Co z tego, że cały czas pojawiają się nowe modele telefonów z obsługą 5G skoro na razie nie ma z tego niemal żadnego (no powiedzmy, że w Plusie jest minimalny) pożytku. Zanim 5G na dobre u nas zagości te telefony będą już przestarzałe ;-)

 

Największy  i najstarszy polski portal telekomunikacyjny - Telepolis poszedł w kierunku lifestylu.

Ja nie chcę i (na szczęście) nie muszę. Dlatego zapewne przez jakiś czas będzie tu raczej cicho. 

Życzę wszystkim, żeby trwało to jak najkrócej. :-)


wtorek, 25 maja 2021

Ultrakrótka promocja Vectry, czyli no-limit+5GB za 15 zł/m-c

Osobiście wątpię, żeby ktoś zdążył skorzystać, bo promocja wystartowała wczoraj, a potrwa tylko do końca miesiąca, ale jest to jedna z najtańszych ofert na polskim rynku dlatego wypada mi o niej wspomnieć.

Play i Vectra współpracują już od dawna. Play korzysta z łączy stacjonarnych Vectry, a Vectra z mobilnych Playa.

O ofercie mobilnej Vectry trudno było jednak napisać coś dobrego. Nie wyróżniała się ani ceną, ani jakością.
Oferta mobilna Vectry ogólnie nie jest zbyt popularna dlatego trudno znaleźć wiarygodne informacje o jakości, ale przez najbliższy tydzień przynajmniej będzie tanio.
 
Najnowsza promocja dotyczy rocznego abonamentu z lojalką, w którym dostaniemy nielimitowane rozmowy, SMS i MMS oraz 5 GB pakiet internetu za dokładnie 14,99 zł/m-c. Na rynku znajdziemy wprawdzie oferty w zbliżonej cenie, ale będzie to z reguły oferta na kartę, czyli tym razem powody do radości mają zatwardziali miłośnicy abonamentu. 
Tym bardziej, że z abonamentu możemy korzystać także w roamingu UE, a opłata za aktywację została obniżona do 1 zł. 

Za dodatkowe 5 zł/m-c możemy dokupić W promocyjnej taryfie obowiązuje (jednak) bezpłatny lejek 1 Mbps, który pozwoli korzystać z ograniczoną prędkością z internetu po wyczerpaniu podstawowego pakietu, ale wtedy łączna cena wzrośnie do 20 zł/m-c i osiągnie rejony w których mamy już spory wybór ofert, dlatego polecam ją raczej osobom, które w niewielkim stopniu korzystają z internetu w komórce. 
Taka prędkość zasadniczo powinna wystarczyć do ściągnięcia poczty, czy przeglądania lekkich stron www.
Problem pojawi się wtedy gdy odwiedzimy strony ze znaczną ilością reklam. 
Zwłaszcza, że internet mobilny z Play wciąż działa dobrze głównie w miastach.
 
Dla zainteresowanych podaję link do regulaminu promocji oraz do cennika usług mobilnych Vectry.

Aktualizacja z dnia 25.05.2021
Okazuje się, że lejek 1 Mbps jest jednak wliczony w abonament, także w ofercie promocyjnej. Dlatego dokonałem koniecznych poprawek we wpisie.