wtorek, 1 sierpnia 2017

Darmowa (?), roczna gwarancja na telefony z Aliexpress.

Chyba największą bolączką przy zakupie telefonu na Aliexpress była zawsze sprawa gwarancji.
Powiedzmy sobie szczerze, że ta gwarancja była iluzoryczna. Niezależnie od tego co deklarował sprzedawca, tak naprawdę nie mieliśmy żadnych możliwości wyegzekwowania jego obietnic.
Jeśli telefon zepsuł się zaraz po zakupie, to mieliśmy jeszcze pewne szanse na skorzystanie z programu ochrony kupujących oferowanego przez Aliexpress. Jednak już sama konieczność odesłania telefonu do Chin i związane z tym problemy, czyli ryzyko, koszt przesyłki, długi czas oczekiwania i możliwość ponownego naliczenia VAT powodowały, że często lepiej było podjąć próbę naprawy telefonu w kraju, na własny koszt. 
Najwyraźniej Aliexpress nie zamierza wprowadzić płatności przez PayPal, co rozwiązałoby przynajmniej część problemów. Coś jednak próbują robić.
Od kilku dni, możliwość wykupienia dodatkowej, rocznej gwarancji, zastąpiono bezpłatną obligatoryjną roczną gwarancją, przy czym zmieniła się też firma realizująca serwis.


Dotychczasowa nie miała najlepszych opinii. Teraz obsługą zajmie się Allianz Global Assistance, firma z grupy Allianz dobrze znanej z działalności ubezpieczeniowej. Sama firma cieszy się bardzo dobrymi opiniami (9/10 punktów wg. Trustpilot) i jest to niewątpliwy plus tej zmiany. Czy można zresztą narzekać na coś, co oferowane jest za darmo? Ja jednak spróbuję ;-)
Szybko okazało się, że "za darmo" jest tylko z nazwy. Najpierw stali bywalcy Aliexpress zauważyli nagły wzrost cen telefonów, co znalazło później potwierdzenie w słowach oficjalnego polskiego przedstawiciela Hongkong Goldway, jednego z bardziej popularnych sprzedawców telefonów na Aliexpress. Według niego ceny telefonów wzrosły automatycznie o 5-10% bez ingerencji samych sprzedawców. Można się zatem domyślać, że jest to wzrost opłat Aliexpress powiększających ceny sprzedaży. Czytałem na forum, że można doświadczalnie sprawdzić jak bardzo wzrosła cena danego telefonu z powodu "bezpłatnej" gwarancji, przeglądając oferty jako obcokrajowiec :-D ( np. używając VPN). Gwarancja jest bowiem oferowana na razie tylko w kilku krajach: Polsce, Holandii, Belgi, Hiszpanii, Francji, w Niemczech i we Włoszech. Obywatele innych krajów zamiast gwarancji mają niższe ceny.
Warunki oferowanej gwarancji. 
Co wiadomo na pewno? Gwarancją są objęte usterki fabryczne. Allianz deklaruje, że w przypadku ich wystąpienia telefon zostanie naprawiony lub wymieniony na nowy - o zbliżonej specyfikacji. Decyzję naprawiać czy wymieniać podejmuje Allianz. Gwarancja nie obejmuje baterii i osprzętu (ładowarki, słuchawki). Co ciekawe gwarancja obejmuje też telefony kupione jako naprawiane (refurbished).
Sprzęt zgłoszony w ramach gwarancji musi być użytkowany w celach prywatnych, zgodnie z instrukcją producenta i nie może być modyfikowany. Ten zapis może być potencjalnie problemem w przypadku zmiany oprogramowania telefonu.
W przypadku nieznalezienia usterki firma może nas obciążyć kosztami serwisowania i odesłania urządzenia.
Telefon wysyłamy do serwisu na swój koszt, który w przypadku uznania reklamacji będzie refundowany do wysokości około 30 zł, natomiast koszt przesyłki zwrotnej pokrywa serwis. 
Naprawa lub wymiana telefonu powoduje, że gwarancja wygasa. Nawet jeśli kolejna usterka pojawi się już tydzień po poprzedniej naprawie, czy wymianie.
Mamy też całą listę wyłączeń, z których najważniejsze to działanie cieczy, piasku, wypalenie ekranu, działanie wirusów, wojna, gradobicie itp.
Usterki można zgłaszać poprzez specjalny formularz. Następnie otrzymamy instrukcję co do dalszych kroków.
Resztę musimy na razie domniemywać. Można przypuszczać, że oceny występującej usterki będzie dokonywał niezależny serwis w Polsce. Zaoszczędzi nam to z pewnością sporo czasu i pieniędzy. Być może proste naprawy będą realizowane przez ten serwis, jednak ze względu na dostępność części zamiennych będą to raczej wyjątki. Zwłaszcza, że warunki gwarancji przewidują naprawę lub wymianę w ciągu 5 dni roboczych.
Nie sądzę też, żeby ktokolwiek ściągał dla nas z Chin nowy telefon na wymianę. Jest to fizycznie niemożliwe w ciągu 5 dni, a posiadanie w zapasie tak szerokiej gamy urządzeń, jaka dostępna jest w Chinach też nie jest możliwe, ani tym bardziej ekonomicznie uzasadnione.
Allianz jako firma typowo ubezpieczeniowa będzie nam zapewne proponowała wypłatę pewnej sumy, za którą będziemy musieli sami kupić nowy telefon. Podejrzewam. że będzie to kwota nieznacznie niższa niż cena zakupu starego telefonu, a już raczej na pewno nie będzie obejmowała kosztów dodatkowych, takich jak transport, czy ubezpieczenie od VAT. W swoich przewidywaniach opieram się na sposobie realizacji gwarancji w poprzedniej formie. Zwracano wtedy nieco ponad 90% ceny zakupu telefonu w formie vouchera do realizacji na Aliexpress. 
Jak tylko pojawią się pierwsze opinie na temat tego jak to wszystko działa w praktyce, obiecuję wrócić do tematu. Na razie patrzę na te zmiany z pewnym optymizmem, tym bardziej, że i tak nie mamy wyboru.

3 komentarze:

  1. za to $ troche potniał, choć dostawa DHL o 3$ wzrosła

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam, To ubezpieczenie to jakas farsa. Kupilem telefon od goscia w polsce ktory go kupil na Ali i ubezpieczyl w allianz. Telefon BV8000 pro wodoodporny z norma IP68 popsul sie po miesiacu. Wyslalem do allians i narazie od miesiaca zastanawiaja sie co zrobic piszac na poczatku ze.
    telefon nie podlega gwarancji bo mial kontakt z woda.
    jak im napisalem ze jest do tego przystosowany to napisali ze telefon nie podlega gwarancji bo byl nieprawidlowo uzytkowany i w gniezdzie usb byla woda i dlatego sie popsul.
    ponownie im opisalem ze telefon nie mial fabrycznego zabezpieczenia na porcie usb wiec producent powinien wiedziec ze jak sie go zamoczy to wejdzie tam woda i widocznie skoro dostal norme IP68 przewidzial takie dzialania i telefon powinien dzialac. a moj najwidoczniej byl zle zrobiony od poczatku.
    Czekam teraz caly czas na odpowiedz bo jak pisza Autoryzowany Serwis (ktory nie wie co to IP68) zastanawia sie co zrobic. Dla mmnnie sprawa jest jasna. telefon byl zamoczony bo do tego jest przystosowany i skoro na skutek tego zamoczenia sie popsul to powinien podlegac wymianie. Jakas masakra ten Servis w Allianz. NIE POLECAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu wszystkich czytelników za ostrzeżenie.
      Mam nadzieję, że w końcu uda Ci się pomyślnie załatwić sprawę, bo przecież jest ewidentna. Świetnie, że napisali, że przyczyną usterki jest kontakt z wodą. Sami przyznali, że telefon nie ma cech jakie były obiecywane.
      Byłoby gorzej gdyby napisali, że to na skutek upadku.

      Usuń