czwartek, 2 czerwca 2016

Zakupy w Chinach - gdy coś pójdzie nie tak.

W pierwszym wpisie na temat zakupu chińskiego telefonu wspomniałem o ryzykach związanych z zakupami w Chinach. Dzisiaj napiszę co zrobić, żeby ryzyko zminimalizować i jak postępować w przypadku kłopotów.

Warto wspomnieć, że ryzyko bezczelnego oszustwa jest stosunkowo nieduże, w mojej ocenie znacznie niższe niż to ma miejsce na rodzimym Allegro. W sumie (nie liczyłem dokładnie) szacuję, że kupiłem już około100 różnych przedmiotów w Chinach i nie zdarzyła mi się jeszcze "wtopa totalna" ;-) - to znaczy sytuacja, kiedy to nie mam ani pieniędzy, ani zakupionego przedmiotu.
Zdarzyła mi się natomiast dwukrotnie sytuacja, kiedy otrzymałem i zwrot pieniędzy za zakupiony przedmiot (po moim pytaniu dlaczego dostawa trwa tak długo) i (po baaaardzo długim czasie) zamówiony przedmiot:-)
Takie sytuacje wynikają z tego, że znaczna część przesyłek drobnych z Chin wysyłana jest jako przesyłki nierejestrowane.
Najczęściej sytuacje, które można kwalifikować jako naciąganie występują wtedy kiedy sklep sprzedaje towar, którego nie ma fizycznie w magazynie (oczywiście twierdzi, że ma) i później bardzo długo przeciąga wysyłkę, próbując go zdobyć lub oferuje w zamian inny towar, często za wysoką dopłatą.
Aby uniknąć takich sytuacji warto zapoznać się z opiniami na temat danego sklepu. Na Aliexpress istnieje system oceny sprzedawców nieco podobny do systemu znanego nam z Allegro. Warto sprawdzić od jak dawna działa dany sklep i w miarę możliwości wybierać sklepy z wysokim procentem ocen pozytywnych.
Fajny poradnik dotyczący bezpieczeństwa zakupów na Aliexpress przeczytacie tutaj.
Sklepy działające poza Aliexpress warto zawsze sprawdzić w serwisie Trustpilot lub podobnym.

Znacznie większe jest za to ryzyko, że zakupiony przedmiot okaże się wielkim rozczarowaniem.
Może od początku w ogóle nie działać, może się zepsuć po 2 dniach albo może działać w sposób daaaaleki od naszych oczekiwań.
O ile można zaufać systemowi ocen na Aliexpress, to z doświadczenia wiem, że opinie o produktach, które możecie przeczytać w chińskich sklepach są z reguły nic nie warte. Opinii negatywnych o produktach sklepy po prostu nie zamieszczają, dlatego nawet największe g...o będzie miało same pozytywne opinie;-)
Pamiętajmy też, że o opinie o produktach kupujący wystawiają zwykle zaraz po ich otrzymaniu, dlatego nie poznamy z nich całej prawdy o trwałości przedmiotu.
Trzeba niestety się trochę wysilić i poszukać w sieci opinii niezależnych. Jeżeli nic nie możemy znaleźć, to lepiej się wstrzymać z zakupem.

Co zrobić gdy otrzymany przedmiot okazał się zwykłym bublem lub co gorsza w ogóle otrzymaliśmy coś innego niż było zamówione?
Po pierwsze (szczególnie w przypadku droższych przedmiotów) warto sfilmować odpakowanie przesyłki.
W przypadku niezastosowania się do tej rady, będzie bardzo trudno udowodnić, że faktycznie przyszło coś innego niż zamawialiśmy. Rady, żeby paczkę otwierać przy listonoszu są o tyle niepraktyczne, że mało który listonosz zgodzi się być naszym świadkiem, a formalnie i oficjalnie taka usługa jest dostępna tylko wtedy, gdy zamówi ją nadający przesyłkę i jest dodatkowo płatna.
Gdy mamy już dokumentację zawsze warto najpierw spokojnie napisać do sprzedawcy i wytłumaczyć mu powody naszego niezadowolenia. Często uda się osiągnąć kompromis bez użycia metod ostatecznych;-)
Nie dajmy się jednak zwodzić aż do momentu wygaśnięcia ochrony, bo możemy zostać z niczym.
O tym jak rozpocząć spór na Aliexpress przeczytacie we wcześniej wspomnianym poradniku.

W innych sklepach procedury mogą być różne, ale w (prawie) każdym przypadku pozostają nam jeszcze dwie ostateczne instancje:

1. Ochrona Paypal. Oczywiście działa tylko wtedy, kiedy płacimy za pośrednictwem Paypal:-) Jest to dobry powód żeby to robić, bowiem nie ponosimy z tego tytułu żadnych dodatkowych kosztów. Ochrona działa przez 180 dni od płatności i obejmuje takie zdarzenia jak nieotrzymanie przedmiotu lub otrzymanie przedmiotu znacząco niezgodnego z opisem. Ochrona Paypal naprawdę działa! I to o wiele lepiej niż POK na Allegro.

2. Chargeback. Ta ochrona działa tylko w przypadku płatności kartami płatniczymi. Zasadniczo jest przeznaczona do ochrony przed nadużyciami dotyczących płatności kartami. Na przykład gdy ktoś użył danych naszej karty bez naszej wiedzy. Ale jednym z możliwych powodów złożenia reklamacji jest nieotrzymanie towaru/usługi opłaconej kartą lub rażąca niezgodność z umową. W skrócie polega to na tym, że reklamację musimy złożyć w banku z którego karty korzystaliśmy do opłacenia transakcji. To nie będzie łatwe, ale warto skorzystać, gdy jest to przysłowiowa ostatnia deska ratunku.
Świetny artykuł na temat chargeback przeczytacie tutaj.

Kilka przykładów z (mojego) życia:
1. Zakupiony na Wish miernik wilgotności drewna nie przyszedł w określonym przez sprzedawcę terminie. Po napisaniu krótkiej wiadomości otrzymałem pełny zwrot pieniędzy i przeprosiny. Po 2 miesiącach miernik jednak dotarł. Niestety jego działanie jest dalekie od moich naiwnych oczekiwań;-) Wartość pomiaru zależy od tego jak głęboko wbijemy elektrody w drewno. No cóż, był za darmo;-)
2. Szkło hartowane do telefonu, kupione na Aliexpress dotarło rozbite. Bez zakładania sporu, po wysłaniu zdjęcia, przysłali drugie szkło, a dodatkowo zwrócili pieniądze. Do dziś nie wiem dlaczego.
3. Kupione jesienią na Aliexpress "adidasy" popękały późną wiosną. Przez zimę leżały nieużywane. Oczywiście okres ochrony już upłynął. Sprzedawca nie odpowiadał na wiadomości. Wniosek: buty letnie kupować na wiosnę;-)
4. Bateria do laptopa o pojemności mniejszej niż deklarowana, zakupiona na Aliexpress. Konieczne było założenie sporu, po kilku próbach skłonienia mnie do odstąpienia od roszczeń w zamian za drobne, ostatecznie otrzymałem zwrot wartości proporcjonalny do "niedoboru" pojemności.
5. Przykład z ostatnich dni. Zakupiony w Everbuying zegarek nie posiadał części funkcjonalności. Bez zakładania sporu otrzymałem refundację 30% wartości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz